Po krótkich i średnio udanych posadach na Cyprze i Węgrzech wygląda na to, że litewski szkoleniowiec Valdas Dambrauskas powraca na pomyślną ścieżkę. Prowadzony przez niego Sabah Baku z Tymoteuszem Puchaczem w składzie jest bliski pierwszego w historii klubu mistrzostwa, wciąż jest w grze także o krajowy puchar.
Największym sukcesem klubu ze stolicy Azerbejdżanu jest wywalczenie krajowego pucharu w sezonie 24/25. Został założony stosunkowo niedawno bo w 2017 roku i stoi obecnie na progu dużych sukcesów. Na 5 kolejek przed końcem drużyna prowadzona przez Litwina ma 13 punktów przewagi nad drugim w tabeli Karabachem Agdam (1 mecz zaległy). Sabah udowodnił swoją wyższość nad tym rywalem także w Pucharze Azerbejdżanu – w środowy wieczór w „polskim pojedynku” górą okazał się zespół Tymoteusza Puchacza eliminując z tych rozgrywek ekipę Mateusza Kochalskiego. Pierwsze półfinałowe starcie zakończyło się remisem 2-2, zaś przedwczoraj Sabah wygrał 2-1.
Tym samym oznacza to, że aktualni liderzy ligi azerskiej są na bardzo dobrej drodze aby wywalczyć w tym sezonie podwójną koronę. Przepustkę do finału wywalczyli piłkarze Ziry Baku (aktualnie 4. miejsce w tabeli), którzy okazali się lepsi od Turanu Tovuz. Dambrauskas ostatni raz w dwóch rozgrywkach w sezonie triumfował w 2016 roku kiedy z Żalgirisem Wilno wywalczył mistrzostwo i puchar Litwy. Ostatnie mistrzostwo z kolei zdobył z Łudogorcem Razgrad w sezonie 20/21.
fot. Idman.biz







