Niedawno informowałem, że świeżo zrekonstruowany obiekt w Kownie oficjalnie otworzy finał pucharu Litwy. Dziś poznaliśmy uczestników tego spotkania.
Przed rozegraniem półfinałów istniała możliwość, że 16. października na obiekcie im. Dariusa i Girėnasa spotkają się dwie drużyny z Kowna. Wyglądało to jednak tak jakby żadna z nich nie chciała zagrać w tak okazałych okolicznościach. Žalgiris Kowno uległ po dogrywce swojemu imiennikowi z Wilna 1-2, zaś Hegelmann dopiero w rzutach karnych wyeliminował FK Panevėžys. Wcześniej podopieczni Andriusa Skerli zdecydowanie nie grzeszyli skutecznością, podobnie zresztą jak rywale, więc nawet 120 minut nie było wystarczającym czasem aby widzowie zobaczyli choć jednego gola.
Kibice Žalgirisu Wilno rozpoczęli mobilizację jeszcze przed pierwszym gwizdkiem półfinału, apelując o jak najgłośniejszy na meczu z Žalgirisem Kowno, tak aby wsparcie poniosło piłkarzy do finału prosto na nowy stadion. Ta sztuka się udała, więc fani ze stolicy na pewno będą chcieli stawić się liczną grupą. Hegelmann nie posiada zorganizowanej sekcji kibicowskiej, zatem przyjezdni najprawdopodobniej poczują się jakby grali u siebie. Tego dnia oczy wszystkich będą jednak zwrócone przede wszystkim na świeżo oddany do użytku obiekt.
Fot. FC Hegelmann







