W posiadaniu wręcz sensacyjnych wiadomości jest litewski portal futbolas.lt, zdaniem którego wiele litewskich klubów miało dyskutować ze sobą odnośnie formatu 12 drużyn w A Lydze i 1. Lydze od przyszłego sezonu. Jest to o tyle zaskakujące, że rok temu odrzucono koncepcję z 10 zespołami na najwyższym szczeblu rozgrywek.
Pięciu chętnych
Według informacji podanych przez futbolas.lt, zainteresowanie grą w A Lydze wyraziło 5 klubów z drugiego poziomu rozgrywkowego. Mowa o Džiugasie Telsze, Bandze Gorżdy i Dainavie Olita. Ta trójka miałaby się zgodzić na takie rozwiązanie tylko w przypadku uzyskania wsparcia finansowego od gmin. Pozostała dwójka to Vytis Wilno i FC Kupiszki. Najbardziej w tym gronie szokuje obecność ostatniego klubu, który nie otrzymał nawet licencji na 1. Lygę, karany był także finansowo za ustawianie spotkań w zeszłym roku. Z kolei będący obecnie na 3. miejscu w 1. Lydze Nevėžis Kiejdany, według różnych informacji, nie jest zainteresowany grą w lidze wyżej. Mimo, że mówimy jedynie o plotkach, to są one interesujące w kontekście aktualnej sytuacji klubu, który liczy się przecież w walce o ligowe podium.
Jeśli nie wiadomo o co chodzi…
Mimo, że omawiana strategia to tylko „możliwy wariant”, warto przypomnieć sobie czemu finalnie zrezygnowano z powiększenia A Lygi do 10 drużyn. Najważniejszym czynnikiem jest oczywiście ten finansowy, podstawowym warunkiem aby powiększyć ligę jest płynność finansowa zespołów, które miałyby w niej grać. Jak pokazuje przykład Stumbrasu Kowno – słusznie. Może zatem rozsądnym podejściem wykazywali się działacze Utenisu Uciany, którzy dobrowolnie zrezygnowali z gry najpierw w A Lydze, a potem w 1. Lydze. Do tego dochodzi kwestia poziomu sportowego, spełnienia wymogów licencyjnych, organizacji, itd. Skoro odrzucono tamten pomysł, to dlaczego teraz miałoby wypalić jeszcze większe rozszerzenie składu A Lygi?
Wahania na drugim poziomie rozgrywek
W przypadku 1. Lygi proponowane rozwiązanie będzie niezwykle trudne do utrzymania. Co roku zmienia się liczba drużyn uczestniczących w tych rozgrywkach, a system awansów i spadków praktycznie nie istnieje. Grają tam kluby, które w pierwszej kolejności chcą, i mogą sobie na to pozwolić. Bardzo często wynik sportowy nie ma znaczenia. Jak zatem utrzymać tam stały, 12-zespołowy skład rozgrywek, gdy ten liczył raz 7 zespołów (2009 rok), a raz 16 (w tym roku)? Całość będzie niezwykle trudna do wdrożenia, również i w A Lydze, więc należy traktować te wieści jako mało prawdopodobny scenariusz.







