Marek Zub jako trener nie ma w Polsce zbyt wielkich osiągnięć, za to jest bardzo ceniony m.in. na Litwie i Łotwie. Jednym z dowodów niech będzie fakt, że w 2017 roku został wybrany trenerem roku na Łotwie, mimo że przepracował wtedy połowę tego sezonu i odszedł ze Spartaksa Jurmała. Dziś o Marku Zubie mówi się, że jest jednym z kandydatów do objęcia stanowiska trenera reprezentacji Litwy, a „Bałtycki futbol” nie ma wątpliwości, że jest to idealny człowiek na to miejsce.
1. Sukcesy z Żalgirisem Wilno. Przez 2,5 roku pracy z zielono-białymi Marek Zub poprowadził Wilnian w 104 spotkaniach z czego wygrał 73, 21 zremisował a zaledwie 10 przegrał. Od 2012 do 2014 roku szkoleniowiec zdobył z Żalgirisem 7 tytułów: dwa razy wygrał A Lygę i puchar kraju, oraz 3-krotnie superpuchar. W Wilnie do dziś wspominany jest jako bardzo dobry szkoleniowiec, więc zdążył udowodnić, że jest dobrym trenerem. Gdyby został wybrany trenerem Litwy, myślę że nie byłoby zbyt wielu głosów krytyki.
2. Znajomość litewskiego futbolu. Wyżej opisane 2,5 roku w Żalgirisie to bardzo dużo aby dana osoba mogła zapoznać się z największymi bolączkami litewskiej piłki. I chociaż od czasu wyjazdu Polaka z Wilna minęło kilka lat, to litewska piłka nadal znajduje się w dołku i widoków na poprawę tej sytuacji nie widać. Nawet na tle swoich bałtyckich braci Litwini wypadają blado. Jako jedyni nie mają nikogo w reprezentacyjnym klubie 100, oraz nigdy nawet nie zbliżyli się do większej imprezy piłkarskiej co udało się zarówno Estończykom (baraże o Euro 2012) oraz Łotyszom (awans na Euro 2004). I choć Zub byłby zagranicznym trenerem, to jednak litewska piłka nie byłaby mu zupełnie obca. Zresztą skoro Litwin Jankauskas sobie nie poradził, to dlaczego Zub miałby być gorszy?
3. Chęć powrotu do Wilna. W rozmowie z delfi.lt Zub powiedział: „Nie żegnam się z Wilnem. Pozostawiam, jak Pan pisze w pytaniu, na jakiś czas, do kolejnej wizyty. Nie sposób opuścić Wilna na zawsze. Wyjeżdżam, bo zakończył się pewien etap mojego życia, sterowany wymogami zawodu, który wykonuję. Natomiast pozbywając się tego zawodowego wymiaru, opuszczam to miasto ze smutkiem, ponieważ dobrze się tutaj czułem, spotkałem wielu sympatycznych ludzi, zyskałem nowych przyjaciół, co stanowiło bazę do uzyskania sukcesów w sferze zawodowej.” Dla polskiego trenera Wilno stało się miejscem zdobycia nowych doświadczeń zawodowych i kształtowaniem warsztatu treningowego.
4. Zaraz po odejściu z Żalgirisu niewiele brakowało aby Zub objął funkcję trenera reprezentacji Litwy. Wtedy do dopięcia szczegółów zabrakło niewiele. Jak przyznaje sam trener w wywiadzie z weszło.com, zostałby selekcjonerem Litwy gdyby nie zmieniły się władze LFF. Sam Marek Zub był zainteresowany propozycją: ponoć wszystko było już dogadane, np. skład sztabu czy warunki umowy. Dodatkowo w Żalgirisie grało 4 zawodników z reprezentacji Litwy. Trenerem został wtedy inny obcokrajowiec, Węgier Csaba László.
5. Sukcesy za wschodnią granicą. Zub lubi wschód, a wschód lubi Zuba. Dokonania z Żalgirisem zawarte są w punkcie pierwszym, do tego dołóżmy mistrzostwo ze Spartaksem Jurmałą i tytuł najlepszego trenera na Łotwie 2017. Na Litwie zdobył ten tytuł w kategorii ligowej w roku 2014. Ze swoim ostatnim pracodawcą, kazachskim Tobołem Kustamaj wywalczył awans do pucharów europejskich w przyszłym roku a wcześniej pracował w białoruskim Szachtiorze Soligorsk. I choć w wypadku prowadzenia Litwy ciężko byłoby mówić o jakichś sukcesach, to niewątpliwie dużym osiągnięciem mogłoby być wyciągnięcie Litwy z dołka. A tu Marek Zub wydaje się być odpowiednim człowiekiem do realizacji tego zadania.
fot. VMFD Žalgiris







