Wczorajsza wygrana 1-0 z Hamrun Spartans przyszła Jagiellonii Białystok z większym trudem niż można było się spodziewać. Z polskiej perspektywy najważniejszy pozostaje fakt, że drużyna z Podlasia rozpoczęła Ligę Konferencji od zwycięstwa, z kolei Maltańczycy nie mają się czego wstydzić.
67 minut w ekipie Hamrun rozegrał reprezentant Litwy, Domantas Šimkus. Pomocnik zgodził się udzielić krótkiego wywiadu dla „Bałtyckiego futbolu” w którym odpowiedział na kilka pytań związanych z potyczką, która była debiutem dla jego zespołu na etapie głównego turnieju w europejskich pucharach.
Rafał Kobza (Bałtycki futbol): Jak oceniłbyś wczorajszy mecz? Jakie nastroje panują w drużynie?
Domantas Šimkus (Hamrun Spartans): Miniony mecz oceniam pozytywnie. Uważam, że zagraliśmy naprawdę dobrze, mieliśmy niezłe okazje, szkoda tylko, że nie udało nam się ich wykorzystać. Niemniej jednak jesteśmy zadowoleni z występu drużyny.
Jak podobała Ci się atmosfera na stadionie w Białymstoku?
Atmosfera była niesamowita, wszystko na najwyższym poziomie. Cieszyłem się każdą minutą spędzoną na boisku.
Jesteście pierwszą maltańską drużyną, która zakwalifikowała się do głównego turnieju w europejskich pucharach. Chcecie po prostu cieszyć się tą chwilą czy może jednak macie jakiś cel?
Tak, udało nam się zapisać w historii Malty jako pierwsza drużyna, która awansowała do głównej fazy rozgrywek UEFA. Oczywiście naszym celem jest zdobycie jak największej liczby punktów, ale jednocześnie chcemy cieszyć się futbolem na najwyższym poziomie.
W grudniu 2020 Jagiellonia Białystok interesowała się Tobą. Czy była konkretna oferta?
To już przeszłość – nie mam tu nic więcej do dodania.
Jak podoba Ci się gra i życie na Malcie?
Cieszę się życiem i grą na Malcie – konkurencyjna liga, wspaniały kraj. Jestem szczęśliwy i zmotywowany, aby osiągnąć wyznaczone cele.
Fot. Mariusz Piotrowski







