Miasto wypowiedziało BFC Daugavpils umowę najmu stadionu

Źle się ostatnio dzieje w piłkarskim sensie na południowym wschodzie Łotwy, w Dyneburgu (Daugavpils). Tamtejszy klub grający w Virslīdze, BFC, w bardzo krótkim czasie otrzymał od rady miejskiej dwa mocne ciosy. Najpierw odebrano im szkółkę, teraz stadion.

Pod koniec sierpnia rada miejska Dyneburga zerwała współpracę między należącą do miasta szkółką piłkarską a klubem. Pełniła ona funkcję akademii BFC, a po zainicjowanym przez ratusz rozstaniu klub oraz jego akademia musiały przejść z powrotem do poprzedniego trybu pracy. Co ciekawe wiadomość o zaistniałej sytuacji dość szybko zniknęła z mediów społecznościowych oraz profilu mera Dyneburga, Andrejsa Elksniņša.

Wczoraj Elksniņš oraz Vladimirs Šteinbergs (dyrektor wspomnianej wyżej miejskiej szkoły piłkarskiej oraz Centrum Olimpijskiego, którym również zarządza miasto) podjęli kolejną decyzję, która jeszcze bardziej uderza w i tak napięte stosunki między ratuszem a BFC – klubowi wypowiedziano obowiązującą do końca 2024 roku umowę o bezpłatny najem stadionu Celtnieks, na którym drużyna rozgrywa swoje mecze w Virslīdze oraz odbywa tam treningi.

Jak podkreśla klub podobne umowy zostały zawarte z użytkownikami innych miejskich obiektów, którzy reprezentują różne dyscypliny sportu – łyżwiarstwo szybkie, hokej, siatkówkę i inne sporty zespołowe, a także indywidualne. Mogą więc oni bezpłatnie użytkować halę łyżwiarską, stadion żużlowy „Lokomotīve”, czy szkółkę siatkarską (hala, biura) zlokalizowaną przy Kandavas iela 17a.

Na wczorajszym posiedzeniu kilku deputowanych zadało pytanie dlaczego w ogóle omawiana jest kwestia umowy między miastem a klubem skoro jak dotąd nie wpłynęło ani jedno od zarządu ds. sportu. Podliczono, że na bezpłatnym użyczaniu obiektu Celtnieks miasto traci ponad 6 tysięcy euro rocznie. Jak podkreślają władze BFC takowe wyliczenia nie zostały sporządzone dla szkólki siatkarskiej, hali łyżwiarskiej czy stadionu żużlowego.

Wywołany do tablicy w mediach społecznościowych Vladimirs Šteinbergs unikał jednoznacznej odpowiedzi na pytanie „Co dzieje się w Dyneburgu?”. Prowadzony przez dziennikarzy Edmundsa Novickisa i Miķelis Osis twitterowy profil LV_futbols zadał wobec tych wydarzeń bardzo niepokojące pytanie: „Widząc, co dzieje się w Dyneburgu, czy w przyszłym roku będzie tam drużyna w Virslīdze?

O niezbyt dobrej sytuacji na linii miasto-klub na konferencji prasowej po ostatnim ligowym meczu informował kilka dni temu przedstawiciel zarządu BFC, Nauris Mackevičs.

fot. Groundhopping Merseburg
0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie