Trendy w zagranicznych wyjazdach litewskich i łotewskich piłkarzy są zmienne niczym kobieta. I choć oczywiście wybór nowego miejsca gry jest sumą wielu czynników, to graczy znad Bałtyku nosiło na przestrzeni lat po całym świecie, także w bardzo nieoczywistych miejscach.
Jeszcze kilka-kilkanaście lat temu dla Litwinów i Łotyszy bardzo popularnym kierunkiem była polska Ekstraklasa. Atrakcyjna liga w której można się wypromować, duże zainteresowanie kibiców oraz mediów, kraj podobny kulturowo z którego jest blisko do domu – czego chcieć więcej? I mimo tego, że nad Wisłę przyjeżdża obecnie mniej piłkarzy z Litwy i Łotwy niż kiedyś, to jednak ze względu na atrakcyjność rozgrywek w porównaniu do krajowych lig, bliskość geograficzną, czy podobieństwa kulturowe, Polska zawsze będzie częściej lub rzadziej wybieranym przez Bałtów kierunkiem. Na Polsce świat jednak się nie kończy, a bohaterzy niniejszego tekstu zapuszczali się dalej niż można by było w pierwszej chwili pomyśleć.
Uzbekistan (9 zawodników)

Przegląd egzotycznych kierunków zaczniemy od Uzbekistanu, a dokładniej od ostatniego zawodnika, który tam zawitał. Doskonale znany w Polsce Darvydas Šernas po nieudanych przygodach w Turcji i Szkocji za każdym razem wracał na Litwę aby błyszczeć w barwach Żalgirisu Wilno. To właśnie ze stolicy ponownie wyjechał za granicę – przez Izrael w sezonie 2018/2019 trafił do Uzbekistanu, a dokładniej do grającej w najwyższej lidze kraju Sogdiany Dżyzak. Pochodzący z Olity napastnik w 17 spotkaniach strzelił 3 bramki. Poniżej jedna z nich (druga w Uzbekistanie).
Po zakończeniu uzbeckiego etapu wrócił do Atlantasu Kłajpeda, gdzie był jednym z najlepszych zawodników.
Zdecydowanie dłuższym stażem w Uzbekistanie może pochwalić się inny litewski napastnik, Artūras Fomenka. Na wschód wyjechał już w 2000 roku, do zespołu Rostselmasz (obecny FK Rostów). Przez Rosję i Kazachstan wrócił w 2006 roku na chwilę do Sūduvy Mariampol, aby potem wyjechać z powrotem do Kazachstanu. W 2008 roku zawitał na wschód Uzbekistanu, do klubu FK Andijon. To był jednak dość krótki epizod, w 13 meczach zdobył 2 bramki i jeszcze tego samego roku przeniósł się do Olmaliq FC, który także był zlokalizowany w tej samej części kraju. Tu Fomenka zabawił już zdecydowanie dłużej – w ciągu 2 lat zagrał 57 spotkań strzelając 10 bramek, co czyni go najskuteczniejszym Litwinem w uzbeckiej lidze.

W latach 2011-2013 reprezentował barwy 5 kolejnych uzbeckich klubów (Sogdiana Dżyzak, FK Buxoro, Navbahor Namangan, Lokomotiv Taszkent, Sho’rtan Gu’zor) zaliczając w ciągu 5 lat 127 ligowych występów strzelając 29 bramek. To stawia go na czele wszystkich rankingów dotyczących Litwinów w Uzbekistanie.
Kolejnym zawodnikiem jest obrońca Tadas Gražiūnas, który w lidze uzbeckiej grał 2 sezony (2011-2012). Defensor dla FK Buxoro zagrał 25 razy i strzelił 2 gole, potem dorzucił jeszcze 6 spotkań dla FK Andijon. 11-krotny reprezentant Litwy do Uzbekistanu przybył z litewskiego Taurasa Taurogi, a potem po sezonie 2012 wrócił do ojczyzny.
Następnym litewskim akcentem jest inny zawodnik, który przewinął się niegdyś w Polsce – bramkarz Pavel Leus. W 2001 roku był wypożyczony do ówczesnego Orlenu Płock, a w Uzbekistanie pierwszy raz zameldował się w 2008 roku. Jego droga do tego kraju również wiodła przez Kazachstan. W sezonie 2008/2009 trafił do zespołu Nasaf Karszy, w którym wystapił 15 razy. W roku 2009 na bardzo krótko trafił do Sho’rtanu Gu’zor gdzie zagrał 1 mecz, i wrócił na Litwę, do Taurasa Taurogi. Do Uzbekistanu wrócił 2 lata później podpisując roczny kontrakt z FK Buxoro. Do 2013 roku występował w kolejnych 3 uzbeckich klubach (Qizilqum Zarafshon, Sho’rtan Gu’zor, Navbahor Namangan). Jego licznik występów w lidze uzbeckiej zatrzymał się na 41.

Dinamo Samarkanda było ostatnim klubem w karierze Egidijusa Majusa. W 2012 roku trafił tam ze słowackiego DAC Dunajska Streda, ale rozegrał tylko 1 mecz w lidze uzbeckiej. Tyle samo występów ma na koncie w litewskiej reprezentacji. W 2010 roku testowała go Lechia Gdańsk.
Ostatnim litewskim akcentem, i jednocześnie najbardziej odległym w czasie, jest 5-krotny reprezentant Litwy, Gintaras Kvitkauskas. Napastnik pojawił się w Uzbekistanie w lipcu 1991 roku w Pachtakorze Taszkent. Spędził tam pół roku występując w 15 spotkaniach i strzelając 3 bramki.
Z Łotwy do Uzbekistanu zawitało 2 zawodników. Pierwszym z nich był już świętej pamięci bramkarz Oļegs Karavajevs, który urodził się na terenie obecnej Rosji w mieście Barnauł. 38-krotny reprezentant Łotwy do uzbeckiej SRR trafił z kirgiskiej SRR w 1981 roku. Przez rok był zawodnikiem Pachrakoru Taszkent, potem wrócił z powrotem do Ałgi Biszkek.
Bardziej „współczesnym” przykładem jest naturalizowany (urodzony na Ukrainie) reprezentant Łotwy Andrejs Perepļotkins, który pod koniec 2020 roku zakończył karierę. W 2011 roku został piłkarzem Nasafu Karszy, przez 2 lata rozegrał 40 spotkań i strzelił 8 goli. Na początku 2013 roku podpisał kontrakt z estońskim klubem Narva Trans.

Australia (2 zawodników)

Na początek mniej oczywisty przykład – 30-letni pomocnik Gediminas Kruša, który pierwszy raz do Australii trafił w 2018 roku przez zupełny zbieg okoliczności. Od stycznia 2018 do lutego 2019 występował na drugim poziomie rozgrywek w zespole z Tasmanii (Devonport City Strikers), która leży 15,5 tysiąca kilometrów od jego ojczyzny. Pomocnik zagrał dla swojej drużyny 18 spotkań i zdobył jedną bramkę. W rozmowie z serwisem 15min.lt przyznał, że swojego australijskiego pracodawcę znalazł przez… internet. Po odejściu z Koralasa Kłajpeda w sieci poszukiwał miejsca na kontynuację kariery. Powodem ku temu miało być znużenie związane z grą przeciwko tym samym zespołom i tym samym piłkarzom odliczając 2 lata, z których po roku spędził w Polsce (12 spotkań w Wigrach Suwałki( i Estonii. Udało mu się skontaktować z prezesem tasmańskiej federacji piłkarskiej i tak trafił do Devonport Strikers. Po roku wrócił na Litwę do Bangi Gorżdy, ale zabawił tam tylko 1 sezon. Na początku 2020 roku z powrotem wrócił do Devonport City Strikers. Latem jego nowym zespołem na kolejne 6 miesięcy został Launceston CFC. W marcu 2021 był już zawodnikiem Magpies FC, a od maja ponownie jest piłkarzem Launceston.
Przy okazji Australii powracamy ponownie do Darvydasa Šernasa, który występował w Perth Glory. W debiucie 31. stycznia 2014 roku na dzień dobry zdobył bramkę w meczu z Melbourne Victory. Jak się potem okazało było to jego jedyne trafienie w 14 spotkaniach. Šernas na Antypodach przebywał na wypożyczeniu z tureckiego Gaziantepsporu ponieważ miał problemy z regularną grą tam. Zrobienie większej kariery w Australii Litwinowi uniemożliwiły upały, do których nie był przyzwyczajony. Podczas gdy w Europie była zima, po drugiej stronie globu był środek lata. Na ten moment to jednak jedyny Litwin, któremu było dane zagrać w A-League. Po półrocznym pobycie w Perth Glory podpisał kontrakt z Wigrami Suwałki.

Malezja (2 zawodników)

Widoczny na zdjęciu Ritus Krjauklis do malezyjskiego klubu PKNP (Perak Football Club II) trafił w roku 2017 i rozegrał w nim 2 sezony w tamtejszej Super League. Jego łączny bilans ligowych gier to 43 mecze i 7 bramek. Do tego dorzucił 8 spotkań w pucharze kraju oraz 14 występów i 1 gol w pucharze ligi. Razem daje to 65 meczów i 8 trafień. W 2019 roku przeniósł się do Chin, w których gra do dziś.
Drugim przedstawicielem Łotwy w Malezji był Renārs Rode. Do Malezji przyjechał na początku 2018 roku dzięki kontaktom, które zdobył jeszcze za czasów gry w RPA. Rode wspomina ten czas głównie ze względu na kompletnie inną kulturę i bliską obecność dzikich zwierząt takich jak anakondy, warany, małpy, czy przede wszystkim jaszczurki. Te ostatnie regularnie wspinały się po ścianach jego domu, a już pierwszego dnia jedna z nich przywitała go… w garnku. W barwach Negeri Sembilan rozegrał 8 spotkań i po półrocznym pobycie wyjechał grać dalej w piłkę w Irlandii.

Tajlandia (1 zawodnik)

Litewski napastnik Nerijus Valskis nim rozkochał w sobie kibiców w Indiach, spróbował jeszcze bardziej egzotycznego wyzwania – gry w Tajlandii. Przez drugą połowę 2018 roku był piłkarzem tajskiego Ratchaburi FC. W Thai League również imponował formą strzelecką – w 15 spotkaniach strzelił 9 goli, dorzucił także 1 asystę. Po pobycie w Tajlandii przeniósł się na zachód, do Izraela.
Gibraltar (2 zawodników)

Widoczny na zdjęciu z numerem 30 Ivans Gluško do drużyny Lynx FC zawitał latem 2016 roku. Jak sam wspominał kontakt do drużyny dali mu znajomi, którzy znali się z trenerem zespołu. W barwach Lynx FC w sezonie 16/17 Łotysz rozegrał 15 ligowych spotkań. Swój zespół ocenił jako niezły, ale dodał, że mogłoby być lepiej. Od swojego trenera dostał także możliwość trenowania dzieci w klubie, dzięki czemu jedynym zajęciem Łotysza na Gibraltarze była piłka nożna. Latem 2017 po wygaśnięciu kontraktu Gluško wrócił na Łotwę.
Drugim przedstawicielem Łotwy w lidze gibraltarskiej był napastnik Ņikita Kovaļonoks, który grał niegdyś w Stomilu Olsztyn. Jego bardzo krótki, miesięczny pobyt w Lincoln Red Imps zakończył się bardzo krótkim, jednominutowym występem w el. do Ligi Mistrzów 21/22 przeciwko Foli Esch, który był jego jedynym spotkaniem w barwach zespołu. Okoliczności tak szybkiego rozstania nie są jednak znane.

CDN…
obrazek wyróżniający: ok.ru







