Rzadko kiedy piłkarz w wieku 19 lat kończy karierę z innych powodów niż zdrowotne. Jeżeli już tak się dzieje to zazwyczaj kryje się za tym dość oryginalna historia – nie inaczej było w przypadku Ivansa Dubodelovsa.
Jako piłkarz Dubodelovs przez całą karierę związany był z klubem, którego jest wychowankiem – BFC Daugavpils. W lutym skończy 21 lat, a jako bardzo młody bramkarz po sezonie 2018 świętował awans do Virslīgi, był zresztą ważną postacią tamtej drużyny. Powoływany był także do młodzieżowych reprezentacji Łotwy, najwyżej zatrzymał się na szczeblu U19. W debiutanckim sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej, w 2019 roku rozegrał zaledwie jedno spotkanie, ale rok później był już podstawowym bramkarzem BFC.
Tym większe było zdziwienie gdy po sezonie, w którym był głównym bramkarzem klubu w wieku zaledwie 18/19 lat, Dubodelovs ogłosił… rezygnację z profesjonalnej gry w piłkę nożną. Zamiast futbolu nastoletni wówczas bramkarz wybrał służbę w obronie granic kraju. Podjął naukę w dedykowanej do tego szkole łącząc to z pracą. Bardzo zdziwiony tym faktem był trener reprezentacji Łotwy U19, który uważał Dubodelovsa za bardzo utalentowanego i perspektywicznego zawodnika. Ten jednak nie widział siebie dalej w piłce.
Klub próbował rozmawiać z bramkarzem o jego decyzji, ale on lub jego rodzice mieli inną wizję przyszłości. Po ukończeniu szkoły średniej Dubodelovs zdecydował więc kształcić się w kierunku straży granicznej. Tym samym BFC stracił utalentowanego bramkarza, wychowanka klubu, który być może teraz broniłby w Virslīdze w obliczu słabej obsady bramki w drużynie na ten rok. Zamiast tego Dubodelovs będzie bronić granic ojczyzny.
Fot. BFC Daugavpils







