Valdas Ivanauskas: „Kiedyś trzeba być tym faworytem”

Już jutro reprezentacja Litwy podejmie San Marino. Będzie to spotkanie wyjazdowe, które zainauguruje rok 2022 dla narodowej kadry. Przed tym meczem trener Valdas Ivanauskas na konferencji prasowej poruszył kilka kwestii.

Jedną z większych zagadek zdaniem szkoleniowca Litwinów będzie różnica w przygotowaniu fizycznym między piłkarzami grającymi w lidze litewskiej, a za granicą. Być może dlatego zdecydowano się na takiego rywala jak San Marino – aby nie przemęczyć piłkarzy, a jednocześnie dobrze wejść w rytm przygotowawczy przed rozgrywkami Ligi Narodów, które obecnie są priorytetowe.

Ten zabieg pozwoli także na oszczędzenie kluczowych piłkarzy. I tak na przykład na zgrupowanie reprezentacji stawił się Arvydas Novikovas, który nie jest jeszcze w pełni sił po przebytej kontuzji. Ivanauskas powiedział, że lider narodowej kadry trenuje już razem z drużyną, ale piątkowy mecz powinien zacząć na ławce rezerwowych. „Arvydas trenował wczoraj, jest pewne ryzyko, ale my tego ryzyka nie podejmiemy” – argumentował trener.

W innej wypowiedzi Valdas Ivanauskas przyznał, że jego podopieczni muszą nauczyć się rywalizować z łatką faworyta, a takowym Litwa przeciwko San Marino bez wątpienia będzie. Zdaniem trenera nie gwarantuje to jednak wygranej i jako przykład podał ubiegłoroczne spotkanie towarzyskie z Kuwejtem, które zakończyło się remisem. „Wtedy to po prostu do nas dotarło. Teraz znów jesteśmy w roli faworyta, musimy się przełamać” – skwitował Ivanauskas.

Początek meczu San Marino – Litwa jutro o godzinie 20:45 czasu polskiego.

Fot. lff.lt

1 1 głos
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie