Na Łotwie ruszają przygotowania do nowego sezonu Virslīgi, a wraz z nimi powraca temat, który włodarzom wielu klubów spędza sen z powiek. Chodzi o proces licencyjny, a w tym kontekście pojawiły się już pierwsze problemy.
Prowadzący twitterowe konto „LV_futbols” dziennikarz Edmunds Novickis podzielił się informacją związaną z pierwszym etapem licencyjnej batalii, a dokładniej liczbą drużyn ubiegających się o pozwolenie na grę w Virslīdze, oraz pierwszymi wątpliwościami.
Virslīgas licencei pieteikusies ne tikai izkritusī Super Nova, bet arī Nākotnes līgas vicečempione Grobiņa. Pēc LFF lūguma. Kuluāros runā, ka ir šaubas uzreiz par divām Virslīgas dalībniecēm, tāpēc tādi soļi. Daugavpils starp minētajām divām šaubīgajām nav. #Virslīga2023
— LV_futbols (@LV_futbols) January 5, 2023
„O licencję na Virslīgę ubiegać się będzie nie tylko zdegradowana Super Nova, ale także Grobiņa, wicemistrz drugiego poziomu rozgrywek [przegrali baraże o awans – aut]. Na prośbę LFF. W kularach mówi się, że od razu pojawiły się wątpliwości co do dwóch uczestników Virslīgi, stąd takie kroki. BFC Daugavpils nie znajduje się wśród wspomnianych dwóch wątpliwych drużyn” – napisał Novickis.
Wiadomość od razu wywołała dyskusje wśród kibiców: kim są wspomniane zespoły? Niemalże pewnym wariantem jest Spartaks Jūrmala za którym problemy problemy finansowo-organizacyjne ciągną się od dłuższego czasu, jeszcze sprzed sezonu 2021. Nieoficjalnie mówi się także o problemach z wypłacaniem pensji, niewykluczone, że Spartaks może zostać sprzedany.
W zeszłym sezonie wiele w łotewskim środowisku piłkarskim mówiło się także o kłopotach BFC Daugavpils, więc brak wątpliwości co do tego klubu zbił wielu fanów z tropu. Klubowi liczne kłody pod nogi rzucało miasto, na czele z wymówieniem umowy najmu stadionu i odcięciem od miejskich pieniędzy. Największe problemy dotyczyły tego gdzie drużyna będzie rozgrywać swoje domowe mecze, jeszcze w zeszłym roku najczarniejszy scenariusz zakładał upadek klubu. Na szczęście, jak widać, sytuację udało się ustabilizować.
Kim zatem jest drugi zespół, o którym mowa w tweecie? Wśród łotewskich kibiców najczęściej przewija się FK Tukums, niektórzy nieśmiało wskazują też na beniaminka FS Jelgavę, która wywalczyła bezpośredni awans jako mistrz drugiego poziomu rozgrywek. Są to jednak tylko domysły, ale grono zespołów które potencjalnie mogłoby mieć kłopoty jest bardzo wąskie, zwłaszcza po odrzuceniu wariantu BFC.
Super Nova już po spadku deklarowała walkę o jak najszybszy powrót do elity, prezes wypowiadał się, że klub jest w pełni na to gotowy. Znak zapytania należy postawić przy Grobiņii. Ten zespół nie grał nigdy w Virslīdze i konieczny byłby szereg wzmocnień aby drużyna była choćby w najmniejszym stopniu konkurencyjna. Niewiadomą pozostaje także kwestia finansów, więc tutaj federacja chyba po prostu szukała bardziej opcji rezerwowej. Taką 2 lata temu był zespół FA Rēzēkne, który po sezonie 2022… spadł do trzeciej ligi.
fot. optibetvirsliga.com







