Zmarł reprezentant Litwy U16 Edvinas Pukinskas

Przykre informacje dotarły dziś z Litwy. W wieku zaledwie 16 lat zmarł młodzieżowy reprezentant kraju i zawodnik akademii Żalgirisu Wilno, Edvinas Pukinskas. Jak informuje litewska federacja, nastoletni piłkarz zmarł wczoraj w jednym ze szpitali.

Pukinskas uczestniczył w wypadku drogowym, po którym został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Lekarzom niestety nie udało się uratować jego życia. „Tragiczna strata – w piątek wieczorem straciliśmy obiecującego piłkarza, Edvinasa Pukinskasa, zawodnika młodzieżowych reprezentacji narodowych. Po wypadku drogowym w zeszłym tygodniu zapadł w śpiączkę, a wczoraj jego życie dobiegło końca. Litewska Federacja Piłki Nożnej składa kondolencje rodzinie i przyjaciołom Edvinsa Pukinskasa w tej trudnej chwili. Edvinas, będziemy o tobie pamiętać!” – możemy przeczytać w komunikacie związku.

„Lewonożny, dobrze zbudowany, 190 cm wzrostu – potencjał wydawał się niesamowity. Planowałem przenieść go do drużyny rezerw grającej w I Lydze – powiedział w rozmowie z 15min.lt Žydrūnas Grudzinskas, trener Pukinskasa w Żalgirisie, który podczas wywiadu kilkukrotnie płakał. „Był bardzo sumienny, dokładny, facet o świetnym charakterze, który potrafił zażartować” – wspomina swojego podopiecznego Grudzinskas.

Do wypadku doszło w piątek, 23. września w Wilnie. Z ustaleń policji wynika, że chwilę przed godziną 23, 26-letni mężczyna kierujący Subaru Outback potrącił Pukinskasa, który jadąc rowerem zmieniał wówczas pas. Rower nie posiadał niestety obowiązkowego oświetlenia – czerwonego światła z tyłu roweru i białego światła z przodu. Podejrzewa się, że młody mężczyzna pedałował słuchając muzyki. Uszkodzeniom uległ także samochód. Według niepotwierdzonych informacji 16-latek nie miał kasku, nie słyszał także sygnałów ostrzegawczych, które w ostatniej chwili próbował wydawać kierujący Subaru (był trzeźwy). Pukinskas uderzył głową w metalowe łączenie między dachem a szybą auta i stracił przytomność. Nie ustalono jeszcze winnego.

Po przewiezieniu do szpitala stwierdzono uszkodzenie mózgu, stąd decyzja o wprowadzeniu w śpiączkę. Niestety zawodnik nie wybudził się z niej. „Gdyby miał na głowie kask, może nie odniósłby tak poważnych obrażeń, wziąłby rower i poszedł do domu” – ubolewa Žydrūnas Grudzinskas. 16-latek był jedynym dzieckiem swoich rodziców.

fot. Żalgiris Wilno

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie