Już 8. czerwca rozpoczną się zmagania jubileuszowej, 50. edycji Pucharu Bałtyku. Z tej okazji Bałtycki futbol zaprasza na serię zapowiedzi w której poznacie uczestników turnieju oraz historię i zmagań. W dzisiejszym odcinku – Wyspy Owcze.
Serdeczne podziękowania dla Marcina Michalskiego z serwisu Piłka nożna na Wyspach Owczych za zdobycie informacji i przygotowanie tekstu. Zredagował Rafał Kobza (Bałtycki futbol).
Dotychczasowe występy
Reprezentacja Wysp Owczych została zaproszona na Puchar Bałtyku po raz pierwszy, więc będzie to jej debiut w zmaganiach. Warto dodać, że dużo większe doświadczenie na turnieju mają Farerki, które pojawiły się trzykrotnie w kobiecej edycji. W 2016 roku były najlepsze, zaś w latach 2021-2022 zdobywały drugie miejsce.
Powołania

Reprezentacja Wysp Owczych przylatuje na swój debiutancki Puchar Bałtyku w składzie dalekim od optymalnego. Zabraknie kilku kluczowych zawodników defensywnych i kreujących ofensywne poczynania farerskiej kadry. W 24-osobowym składzie reprezentacji archipelagu na czerwcowy turniej jest pięciu piłkarzy, którzy nie zaliczyli jeszcze debiutu w kadrze seniorów. Aż piętnastu powołanych zawodników ma na koncie jednocyfrową liczbę występów w drużynie narodowej. Dla piłkarzy i sztabu kadry Wysp Owczych występ w Pucharze Bałtyku to możliwość zdobycia doświadczenia i ogrania aktorów drugiego planu.
W marcowym sparingu z Liechtensteinem pierwsze gole w seniorskiej reprezentacji strzelili Pætur Petersen (KÍ Klaksvík), Adrian Justinussen (Hillerød, drugi poziom rozgrywkowy Danii) i Arnbjørn Svensson (farerski Víkingur) – wszyscy oni wybierają się z reprezentacją na Puchar Bałtyku. Do drużyny narodowej Wysp Owczych wracają po długotrwałych kontuzjach bardzo wartościowi Meinhard Egilsson Olsen (Mjøndalen, zaplecze ekstraklasy Norwegii) i Patrik Johannesen, (Breiðablik, ekstraklasa Islandii), ale ich forma po rekonwalescencji jest pewną niewiadomą.
Eksperymentalny kształt farerskiej kadry na Puchar Bałtyku unaocznia się najwyraźniej w obsadzie bramki. Wśród trzech golkiperów tylko Bárður á Reynatrøð z Víkingura ma jakiekolwiek doświadczenie w kadrze seniorskiej, ale zamyka się ono w trzech spotkaniach, w tym eliminacyjnym 0:0 w Albanii jesienią zeszłego roku. Pozostali dwaj bramkarze – Ari í Haraldstovu Petersen z KÍ Klaksvík i Silas Eyðsteinsson z B36 Tórshavn – to zawodnicy czekający na swój seniorski debiut. Dwóch kluczowych golkiperów kadry Wysp Owczych dostało wolne – Mattias Heðinsson Lamhauge z duńskiej Fredericii i Teitur Matras Gestsson, który ostatnio świętował mecz numer 400 w barwach HB Tórshavn.
Lista nieobecnych w farerskiej reprezentacji jest tym razem wyjątkowo długa. Zabraknie wyglądającego jak archetypiczny wiking Odmara Færø oraz jego klubowych kolegów z KÍ Jákupa Biskopstø Andreasena i Heini Vatnsdala – każdy z nich to wartość dodana w grze defensywnej tak klubu, jak i kadry. Odpoczywają kluczowi w reprezentacyjnym składzie Brandur Hendriksson Olsen i Jóannes Bjartalíð – obaj z ekstraklasowego norweskiego Fredrikstad. W Pucharze Bałtyku nie zagra również niezwykle kreatywny i wydajny Sølvi Vatnhamar z bardzo dobrze radzącego sobie w farerskiej lidze Víkingura. Raz jeszcze – i już na dobre – gry w kadrze odmówił selekcjonerowi Páll Klettskarð z KÍ, aktualnie bezdyskusyjny lider klasyfikacji strzelców ekstraklasy Wysp Owczych, zbliżający się do dwustu ligowych trafień na rodzimym podwórku. Dzień przed wylotem Farerów do Tallina okazało się, że z drużyną nie uda się w podróż także Andrias Edmundsson, który w minionym sezonie prezentował się na polskich boiskach w barwach Chojniczanki.
Jako najbardziej doświadczeni w kadrze Wysp Owczych na Puchar Bałtyku, oprócz Jóana Símuna Edmundssona, zaprezentują się obrońca Viljormur Davidsen z HB Tórshavn (77 meczów w kadrze, 4 gole), pomocnik René Shaki Joensen z KÍ Klaksvík (52 mecze, 3 gole), Gunnar Vatnhamar z Víkingura Reykjavík (38/2) i rekordzista pod względem liczby goli w reprezentacji Klæmint Andrasson Olsen z NSÍ Runavík (61/10). W składzie na Puchar Bałtyku jest też jego klubowy kolega, napastnik Petur Knudsen, który wciąż czeka na swoje premierowe trafienie dla drużyny narodowej (13/0). Kadrowiczami spoza rodzimej ligi są tym razem, oprócz wymienionych wcześniej, Daniel Johansen z duńskiego Thisted FC (6/0), Stefan Radosavljevic nieźle radzący sobie ostatnio w irlandzkim Sligo Rovers (7/1) oraz czekający na seniorski debiut Gullbrandur Øregaard z norweskiego Sandnes ULF.
Kluczowy piłkarz

Najbardziej doświadczonym zawodnikiem aktualnej kadry Wysp Owczych jest Jóan Símun Edmundsson, który w Pucharze Bałtyku ma szanse zaliczyć występy numer 88 i 89 w zespole narodowym. Na początku roku Jóan Símun, mający za sobą m.in. epizod w Bundeslidze (w 2020), zaskoczył futbolową społeczność podpisując kontrakt z klubem FC Shkupi z ekstraklasy Macedonii Północnej. Do rozgrywek numer 50 w rankingu lig europejskich trafił z islandzkiego KA Akuryeri. Wiosna nie była jednak dla 32-letniego napastnika zbyt udana. Dla drużyny mniejszości albańskiej ze Skopje zaliczył 12 meczów ligowych (607 minut gry), nie notując ani jednego gola i asysty, a jego drużyna przegrała walkę o tytuł mistrza kraju, zajmując ostatecznie trzecie miejsce w tabeli.
Perspektywy na tegoroczną edycję
Pewne jest, że w trakcie Pucharu Bałtyku zobaczymy narodową ekipę Wysp Owczych w zestawieniach, w jakich nie prezentowała się jeszcze nigdy dotychczas, Czy będą to eksperymenty udane? Podobnie jak dla innych zespołów grających w turnieju, istotne będzie poszukiwanie skutecznych schematów na ważniejsze mecze jesienią. Dodatkowo dochodzą pewne okoliczności pozasportowe (więcej w rubryce wokół kadry), które dodatkowo odciągają uwagę kibiców z Wysp od sportu, jednym zdaniem wyniki nie będą tu grać większej roli.
Typ „Bałtyckiego futbolu”: Drugi garnitur Farerów na początku nie podoła Estonii, a potem Litwie. Nie uda się zatem powtórzyć sukcesu Islandii sprzed 2 lat i przyjezdni zakończą zmagania na ostatnim miejscu.
Wokół kadry
Udział w imprezie zbiega się z bardzo trudnym dla farerskiego społeczeństwa czasem ogólnokrajowego strajku, który od połowy maja destabilizuje życie na archipelagu i grozi poważnym kryzysem gospodarczym. Kością niezgody między związkami pracodawców a pracowników są płace, których realna wartość spadła w obliczu inflacji i rosnących kosztów utrzymania. Farerscy związkowcy żądają podwyżek rzędu 13-15%. Szczegółowe informacje o strajku znajdziecie pod tym linkiem. Nic zatem dziwnego, że gościnny udział reprezentacji w bałtyckim turnieju nie jest dla farerskiego społeczeństwa czymś bardzo istotnym.
Głos eksperta
Tomasz Przybylski (były piłkarz farereskich klubów, od 1999 roku mieszka na Wyspach Owczych): Reprezentacja Wysp Owczych jedzie na Puchar Bałtyku bardzo osłabiona. Zdemontowany jest praktycznie cały środek pola, to znaczy dwóch środkowych obrońców i trzech środkowych pomocników. Wszyscy są kontuzjowani. Powołania dostało dużo młodych piłkarzy. Dwóch podstawowych wcześniej graczy, Patrik Johannesen i Meinhard Olsen, wraca do kadry po rocznej przerwie i jest niewiadomą w jakiej są formie. Turniej ma być przede wszystkim okazją do sprawdzenia nowych zawodników i ma pomóc im nabrać niezbędnego doświadczenia.
Na archipelagu udział reprezentacji w Pucharze Bałtyku nie wywołuje większych emocji. Wielu Farerów o imprezie dowie się pewnie przypadkiem czytając portale informacyjne. Kadra interesuje tylko tych związanych z piłką nożną nieco mocniej, zwykli kibice piłkarscy ekscytują się przede wszystkim rozgrywkami ligowymi. W miniony weekend odbył się mecz na szczycie ekstraklasy KÍ – Víkingur. Myślę, że miał on dla wielu Farerów o wiele większy ciężar gatunkowy niż najbliższe towarzyskie występy drużyny narodowej.







