Wczorajszym meczem Żalgiris Wilno zainaugurował zmagania w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Był to udany początek, mistrzowie Litwy na własnym stadionie pokonali gości z Malty – Hamrun Spartans FC.
Potyczka zakończyła się wynikiem 2-0 a obydwa trafienia padły w drugiej części gry. W 59. minucie gola strzelił Rumun Liviu Antal a w 85. minucie wynik ustalił reprezentant Komorów, Kassim Hadji. Nieco wcześniej bo w 53. minucie Żalgiris na prowadzenie wyprowadził Henrique ale bramka nie została uznana z powodu spalonego. Jednocześnie drużyna z Wilna nie dopuściła do straty gola. Mimo, ze szanse przeciwnika nie były szczegółnie groźnymi sytuacjami to jednak zdołali oni oddać łącznie 5 celnych uderzeń.
Wynik mistrzów Litwy cieszy szczególnie w kontekście ciężkiego rewanżu na Malcie gdzie to najprawdopodobniej gospodarze będą narzucać swoje warunki, a to wszystko w ponad trzydziestostopniowym upale. I o ile przewaga jednej bramki nie byłaby w tym wypadku jakaś szczególnie celna (zwłaszcza po zniesieniu zasady goli na wyjeździe), o tyle dwie dają już pewien komfort. Piłkarze Władimira Czeburina muszą pozostać jednak silnie skoncentrowani bo rywale na pewno zrobią wszystko aby na własnym boisku spróbować odrobić straty.
W koszulce Hamrun Spartans w środowym spotkaniu zagrał wieloletni były piłkarz Żalgirisu, Domantas Šimkus. Litewsko-maltański pojedynek na stadionie LFF w Wilnie śledziło 3176 widzów.
fot. Żalgiris Wilno







