Czyżby to była zapowiedź dłuższej dominacji? W pojedynku dwóch najlepszych litewskich drużyn lepszą okazała się być ekipa mistrza Litwy, który wygrał te rozgrywki drugi raz z rzędu. Tym samym nie udał się pierwszy test Markowi Zubowi, opiekunowi drużyny z Wilna. Sūduva na swojej hali pewnie pokonała Žalgiris Wilno 2-0 i zdobyła pierwsze w tym roku trofeum.
Spotkanie co ciekawe odbyło się na hali, nie na odkrytym boisku. Mimo, że temperatura powietrza w godzinie rozgrywania meczu wynosiła ok. 7 stopni Celsjusza, to z reguły początkowa faza sezonu rozgrywana jest właśnie na boiskach schowanych pod dachem. Od samego początku obydwie drużyny były aktywne i każda chciała przejąć kontrolę w meczu. Szans nie brakowało po obu stronach, a pierwszą bramkę widzowie zobaczyli w 29. minucie po trafieniu Bośniaka Mihreta Topčagiča. Po zmianie stron Žalgiris starał się szukać swoich okazji, ale ani Liviu Antal, ani Tomislav Kiš nie byli w stanie znaleźć drogi do bramki zespołu z Mariampola. Za to podopieczni Vladimira Ceburina zdołali zdobyć drugiego gola. W 52. minucie gola zdobył nowy nabytek Suwalszczan – Kanadyjczyk Toisant Ricketts. Do końca meczu Sūduva skutecznie powstrzymywała graczy z Wilna i pewnie dowiozła rezultat.
Składy obydwu drużyn:
Žalgiris Wilno: Laurentiu Barnescu, Donovan Slijngard, Rolandas Baravykas (86 min. Domantas Šimkus), Mevlan Adili, Marko Tomič, Modestas Vorobjovas, Victor Perez, Liviu Antal (54 min. Vicente Morer), Simonas Urbys (41 min. Timur Pukhov (75 min. Venelin Filipov)), Saulius Mikoliūnas (90+3 min. Osvaldas Čipkus), Tomislav Kiš.
Sūduva: Ivan Kardum, Semir Kerla, Vaidas Slavickas, Algis Jankauskas, Andro Švrljuga, Aleksandar Živanovič, Ovidijus Verbickas, Mihret Topčagič (72 min. Sandro Gotal), Giedrius Matulevičius (78 min. Povilas Leimonas), Gratas Sirgėdas (83 min Paulius Golubickas), Tosaint Ricketts (89 min. Eligijus Jankauskas).
fot. Saulius Čirba







