Baraż o Virslīgę: Metta 0-0 Super Nova

Za trzy dni czeka nas ciekawe starcie, którego stawką jest gra na najwyższym poziomie rozgrywkowym Łotwy. Pierwszy epizod barażu nie przyniósł rozstrzygnięcia, czy Metta wyjdzie obronną ręką siódmy raz z rzędu?

Więcej szans na strzelenie decydującej bramki mieli gospodarze, czyli barażowy weteran – FS Metta/LU. Bardziej zadowoleni z wyniku 0-0 są na pewno goście, którzy rok temu przegrali z Mettą w dwumeczu o Virslīgę aż 2-10. Tym razem zapowiada się dużo ciekawiej, ponieważ za 3 dni w Olaine zdarzyć się może wszystko. Jeżeli „Studenci” myślą o pozostaniu na najwyższym poziomie rozgrywek, to muszą poprawić swoją skuteczność pod bramką Super Novy. 2 szans z rzutów wolnych nie wykorzystał Džamalutdinov, a sytuacji sam na sam nie zdołał zakończyć golem Kristers Gulbis.

Przedziwna sytuacja miała miejsce w 31. minucie, kiedy to pochodzący z RPA obrońca Metty Kabelo Seriba po upomnieniu od trenera Andrisa Rihertsa oburzony ściągnął koszulkę i opuścił boisko. Od razu udał się do szatni kompletnie ignorując szkoleniowca, czym wywołał niemałe zaskoczenie wśród sztabu szkoleniowego swojego klubu. Nie są znane motywy, jakimi Seriba mógł się kierować przy podjęciu takiej decyzji. Zapewne po takim ekscesie nie pojawi się za 3 dni w spotkaniu rewanżowym.

fot. FS Metta

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie