Upływający rok stał pod znakiem wielu ciekawych wydarzeń związanych z litewską i łotewską piłką nożną. W poniższym zestawieniu znajdziecie najciekawsze z nich, które odbyły się w danym miesiącu. Jeszcze raz przypomnijmy sobie co interesującego działo się na przestrzeni ostatnich 365 dni.
Styczeń: Bałtyckie roszady w Legii Warszawa
Stołeczny klub doczekał się pierwszego Łotysza w swojej historii. Młody bramkarz Vjačeslavs Kudrjavcevs występował głównie w III ligowych rezerwach wicemistrzów Polski, a właśnie w styczniu Legia postanowiła rozstać się z golkiperem. Kudrjavcevs trafił potem do FK Ventspils, obecnie jest bez klubu. Tego samego miesiąca do Warszawy trafił 15-letni Litwin Deividas Dovydaitis, który do akademii „Wojskowych” przyjechał z FA Szawle. Reprezentant Litwy U17 wystąpił w meczach testowych, ale Legia finalnie nie zdecydowała się zatrzymać Dovydaitisa na stałe. Obecnie skrzydłowy występuje w Szawlach.
Luty: Marek Zub przejmuje Żalgiris Wilno!
Mówią, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, lecz Marek Zub w Wilnie nadal jest bardzo ciepło wspominany za to, co kiedyś osiągał z zespołem. 13. lutego podpisał roczną umowę z Żalgirisem, a kibice wiązali z osobą polskiego trenera nadzieje na odzyskanie mistrzostwa. Finalnie Zub opuścił zielono-białych po upływie 5 miesięcy. Było to odejście dość niespodziewane, jednak w klubie dzień później ogłoszono już nowego szkoleniowca. Ciężko zatem stwierdzić czy to Polak w lipcu dobrowolnie opuścił Żalgiris (ponoć miał w kontrakcie zapis umożliwiający taki ruch), czy to w Wilnie postanowiono się go pozbyć.
Marzec: Męki na PGE Narodowym
Gdy reprezentacja Polski podejmowała u siebie najsłabszą w grupie Łotwę, wydawało się że gładka wygrana u siebie będzie tylko formalnością. Tymczasem to Łotysze od pierwszych minut zagrozili bramce Wojciecha Szczęsnego, a po jednej z kontr mogli prowadzić. Do przerwy był remis, a Polacy zdołali się przełamać dopiero w 76. minucie po trafieniu Roberta Lewandowskiego. Drugiego gola 8 minut później dołożył Kamil Glik, lecz media i kibice nie odpuścili Polakom krytyki stylu w jakim sięgnęli po 3 punkty. Dla Łotyszy był to pierwszy od dłuższego czasu mecz na dobrym poziomie, i widać było wszechobecny żal, że na koniec meczu zwyczajnie zabrakło sił aby skuteczniej się bronić. Pewność siebie po dobrym występie z podopiecznych Stojanovicia uleciała jednak bardzo szybko.
Kwiecień: Powiew świeżości na łotewskiej scenie dziennikarskiej
Jurijs Žigajevs po zakończeniu kariery znalazł dla siebie nowe zajęcie: prowadzenie piłkarskiego vloga, na którym pokazuje łotewski futbol zza kulis. Do tego pomysłu namówiła go żona, a w łotewskim internecie znalazło się coś, czego wcześniej nie było. Ponieważ każda promocja łotewskiego futbolu jest ważna, to projekt byłego piłkarza Widzewa Łódź zaczął rozwijać się w szybkim tempie. Na tyle szybkim, aby w drugiej połowie roku trafić do telewizji! Atutem bloga „Par futbolu” (pol. o piłce nożnej) było to, że Juris ma świetny kontakt z piłkarzami, czy sztabami szkoleniowymi. Ba, z kamerą mógł wejść nawet do wozu transmisyjnego! Bardzo ważny projekt dla rozwoju wizerunkowego futbolu w samej Łotwie.
Maj: Litewski trener opuszcza Sosnowiec
Valdas Ivanauskas przy pomocy swojego asystenta Robertasa Poškusa nie zdołał utrzymać Zagłębia Sosnowiec w Ekstraklasie. Klubowi włodarze byli zainteresowani aby to właśnie litewski szkoleniowiec próbował odzyskać dla Zagłębia najwyższą ligę, ale na takie rozwiązanie nie przystał sam Ivanauskas. On sam zresztą nie został zapamiętany z dobrych wyników, lecz bardziej z wdawaniem się z arbitrami w dyskusję, co dwukrotnie kończyło się odesłaniem go na trybuny. Przez ostatnie pół roku pozostaje bez pracy, a niedawno jego osoba łączona była z Żalgirisem Kowno.
Czerwiec: Arvydas Novikovas przechodzi z Jagiellonii Białystok do Legii Warszawa
Przejście Litwina do stolicy było jednym z głośniejszych transferów latem. Głównym tego powodem były oczywiście napięte relacje między kibicami obydwu klubów. Część z fanów Jagiellonii dawała upust swoim emocjom w komentarzach na kontach Novikovasa na portalach społecznościowych, nie nadają się jednak one do cytowania. Również i na Litwie fani futbolu nie byli do końca zgodni, czy wart 300 tysięcy euro transfer do Legii był słusznym krokiem. Jedni oceniali decyzję pozytywnie, inni mówili że Novikovas powinien wyjechać z Polski i grać w lepszej lidze. Finalnie Arvydas potrzebował trochę czasu na rozkręcenie się, ale ze zrozumiałych względów w Warszawie nie pełni już tak ważnej funkcji jak w Jagiellonii.
Lipiec: Stumbras Kowno znika z piłkarskiej mapy Litwy
Ziścił się najczarniejszy scenariusz, litewska A Lyga kończyła zmagania w niepełnym składzie. Wszystko przez bankructwo Stumbrasu, w którym warunki pod koniec istnienia nie miały nic wspólnego z profesjonalną piłką. Zawodnicy musieli trenować w parku, bo federacja wymówiła umowę najmu obiektów za brak płatności. W klubowym budynku zakręcono wodę w kranach, a jej zgrzewki na treningi dzieci musieli dostarczać sami rodzice. Klub dostał czas od federacji na uporządkowanie swoich problemów, ale poszukiwania nowego sponsora nie przyniosły rezultatów. Stumbrasowi odebrano licencję na europejskie puchary, które mogły być ostatnią deską ratunku. W lipcu „Żubry” oficjalnie przestały istnieć.
Sierpień: Biliński show
Kamil Biliński przypomniał się polskiej publice w najgłośniejszy możliwy sposób: zdobył decydującego gola w potyczce Rigi FC z Piastem Gliwice w ramach el. do Ligi Europy. Potem po strzeleniu bramki w potyczce z HJK Helsinki Polak stał się najskuteczniejszym strzelcem Rigi we wszystkich możliwych rozgrywkach: w lidze (5 trafień), w pucharze (4) i w eliminacjach do LE (2). Mimo tego faktu Biliński dalej nie dostawał szans od pierwszych minut, zaczęły krążyć pogłoski o konflikcie z trenerem. Na początku grudnia Kamil w wywiadzie z „Bałtyckim futbolem” wyjaśnił tą kwestię tłumacząc, że wpływ na jego brak gry miał ktoś z góry, a nie Mihails Koņevs. Finalnie Riga FC była o włos od fazy grupowej LE, do wyeliminowania FC Kopenhagi w decydującej rundzie zabrakło tylko jednego gola.
Wrzesień: Samobójstwo byłego reprezentanta Litwy
24. września 2019 spod Kowna napłynęły niezwykle przykre wieści – we wsi Ramučiai położonej 10 kilometrów od wspomnianego miasta został znaleziony martwy Artūras Rimkevičius. Według nieoficjalnych informacji przy byłym reprezentancie Litwy znaleziono nielegalnie posiadany pistolet. Najgłośniej było o nim w 2012 roku, gdy w barwach FC Šiauliai zdobył 35 ligowych bramek. Wówczas na europejskim kontynencie więcej goli zanotowali jedynie Cristiano Ronaldo i Leo Messi! Był testowany przez Lechię Gdańsk, lecz nie dostał się. W 2013 miał odejść do Hearts of Midlothian, lecz na szkocki klub nałożono zakaz transferowy. Za swój niesamowity wyczyn został nagrodzony tytułami najlepszego litewskiego piłkarza roku 2012, oraz najlepszym piłkarzem grającym na Litwie 2012. Nie są znane motywy dla których Rimkevičius odebrał sobie życie. Zostawił żonę i dwie córeczki.
Listopad: Mistrzowie obronili tytuły
Zarówno Sūduva jak i Riga FC również i w 2019 pokazały, że są w swoich krajach najlepsze. Bardziej wyrównana rywalizacja toczyła się na Łotwie, gdzie koronacja Kamila Bilińskiego i spółki opóźniła się kilka kolejek. Obydwa kluby zanotowały także udane lato w europejskich pucharach i pewnie z niecierpliwością wyczekują następnej okazji zaprezentowania się na arenie międzynarodowej. Warto dodać, że Sūduva i Riga doszły do barażu o fazę grupową LE.
Grudzień: Korupcja na Litwie
Na początku grudnia piłkarską Litwę obiegła głośna wieść, że federacja ukarała Atlantas Kłajpeda i FK Palangę wykluczeniem z udziału w dwóch najwyższych ligach w przyszłym roku za udział w ustawianiu meczów. 9 z takich spotkań miało dotyczyć Atlantasu, a 8 Palangi. Federacja poinformowała, że zawieszono już 5 zawodników (2 Litwinów i 3 obcokrajowców) zespołu z Kłajpedy, zaś w przypadku Palangi mowa o 9 piłkarzach (2 Litwinów i 7 obcokrajowców) i dyrektorze sportowym. Dyskwalifikacje wynosić będą od 6 do 12 miesięcy. Obydwa kluby złożyły odwołanie od tej decyzji, więc wiele może się jeszcze wydarzyć.







