Wczoraj litewski defensor Linas Klimavičius rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z Dinamem Bukareszt. Prowadzone są negocjacje z nowym klubem, ale nie wiadomo jaki kierunek obierze 25-krotny reprezentant Litwy. Wszystko ma wyjaśnić się niedługo.
Roczny bilans
Klimavičius do Dinama trafił w styczniu 2019. Jego poprzednim pracodawcą był Żalgiris Wilno, mówiło się o przenosinach do Kazachstanu, lecz ta opcja nie wypaliła. Wówczas wrócił temat Dinama, w którym Litwin zaadaptował się bardzo dobrze. „Kibice bardzo go polubili, ludzie w Dinamie szanują – fani, zawodnicy, czy władze” – podkreślał jego agent Roman Skorupa w wywiadzie dla Bałtyckiego futbolu. Finalnie w Bukareszcie wystąpił w 27 ligowych meczach, zdobył w nich 2 bramki i zanotował asystę. Mógł liczyć na grę w pierwszym składzie, zwłaszcza że o jego transfer mocno zabiegał ówczesny trener Mircea Rednic. Mimo zmian szkoleniowców nie miał problemów ze swoją pozycją w zespole, jedynie w drugiej połowie 2019 miewał większe przestoje w grze. 24. listopada po dwumiesięcznej przerwie wybiegł na boisko po raz ostatni w barwach Dinama. Był to ligowy mecz z Academicą Clinceni (2-2).
Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o…
Zacznijmy od rzutu na sytuację Dinama, a przynajmniej na pogłoski z nią związane. Głos oddaję Piłkarskim Bałkanom:

Czy Linas padł ofiarą wyprzedaży w Dinamie? Nie wiadomo. Agent zawodnika Roman Skorupa w rozmowie z Bałtyckim futbolem podkreślił, że obie strony rozstały się w zgodzie. Na ten moment nic nie wiadomo, zaś mój rozmówca zalecił jeszcze kilka dni cierpliwości. Trwają negocjacje z nowym zespołem, ale nie wiadomo jaki kierunek wchodzi w grę. W najbliższym czasie wszystko powinno się wyjaśnić.
fot. fkt.lt







