Dobiegły końca transferowe rozterki Domantasa Šimkusa. Pomocnik reprezentacji Litwy miał do wyboru bardziej atrakcyjną finansowo ofertę od Sheriffa Tyraspol, oraz możliwość gry w silniejszej lidze w barwach Hapoelu Kfar Saba. Litwin podjął decyzję, że swoją karierę kontynuować w Izraelu.
Litwina tej zimy łączono z wieloma klubami i ligami. Na początku sam Domantas przyznał, że dostał oferty z Polski i Rumunii. W naszym kraju dość szybko ustalono, że chodziło o Lechię Gdańsk i Jagiellonię Białystok. To z tym drugim klubem Litwin prowadził rozmowy, ale ostatecznie do transferu nie doszło. Następnie pojawił się kierunek Izrael, a w ostatniej chwili do gry włączyła się Mołdawia, a dokładniej jej mistrz Sheriff Tyraspol.
Domantas Šimkus podpisał z nowym klubem umowę na 1,5 roku. 24-latek pozostawił także kilka ciepłych słów dla Żalgirisu Wilno, z którego przeszedł do Hapoelu:
„Chciałbym podziękować całej społeczności Žalgirisu Wilno – menadżerom, trenerom, zawodnikom, personelowi medycznemu i administracji za te lata w klubie, a zwłaszcza kibicom z grupy Pietų IV za ogromne wsparcie. Życzę zespołowi, aby w przyszłym sezonie zdobył wszystkie trofea na Litwie i namieszał w Europie”.
Żalgiris również pożegnał się z zawodnikiem dziękując za waleczność i profesjonalizm, oraz wkład włożony w sukcesy. Wileński klub życzył mu także powodzenia w dalszej karierze.







