A Lyga na półmetku

W ostatni weekend rozegrano 18. ligową kolejkę na Litwie co oznacza, że za nami równo połowa zmagań w A Lydze. Bałtycki futbol przyjrzał się bliżej poszczególnym kwestiom związanym z dalszym przebiegiem sezonu.

fot. Optibet A Lyga

Powyżej widzimy układ sił po 18. kolejce. Póki co wszystkie spotkania przebiegają raczej zgodnie z planem, koronawirus nie krzyżuje planów, a na trybunach już od dłuższego czasu w ograniczonej liczbie mogą zasiadać kibice, którzy wspierają piłkarzy. Trwa także okienko transferowe, doszło już do pierwszych odejść i nowych kontraktów, aczkolwiek najciekawsze wciąż jeszcze raczej przed kibicami.

Walka o tytuł

Patrząc na tabelę ewidentnie wykrystalizowała się czwórka najlepszych zespołów, które raczej między sobą powinny wyjaśniać układ na podium. Różnica między 4. FK Panevėžys a liderującym Żalgirisem Wilno to zaledwie 5 punktów, z kolei następny w kolejności Hegelmann Litauen ma już 10 „oczek” straty do czwartego miejsca, oraz analogicznie 15 punktów do lidera. Stosunkowo dużym zaskoczeniem byłby fakt, gdyby któryś z kolejnych zespołów zdołał namieszać w czołowej czwórce i zniszczyć obecny układ.

Po niezbyt dobrych pierwszych dwóch miesiącach od inauguracji ligi otrząsnął się Żalgiris Wilno. Obrońcy tytułu tylko do końca kwietnia przegrali w superpucharze Litwy, a także dość niespodziewanie pogubili punkty ze słabszymi drużynami (2-2 z Dainavą, 2-2 z Dżiugasem, 1-1 z Riteriai) oraz przegrali pierwsze w sezonie Derby Litwy z Sūduvą Mariampol 1-2. Nierówny początek nie kosztował jednak mistrzów Litwy tak dużo jakby mogło się wydawać, bowiem nawet na moment nie wypadli poza pierwszą trójkę, gdyż inne zespoły czołówki także gubiły punkty. Mimo to od 9. do 16. kolejki piłkarze ze stolicy oglądali plecy Sūduvy Mariampol.

fot. Transfermarkt

W Sūduvie zimą doszło do wielu roszad. Właściciel chciał sprzedać klub, ale po nieudanych próbach po prostu zmniejszył dofinansowanie. Przewietrzono solidnie kadrę, i wydawało się, że trzykrotny mistrz Litwy nie będzie już aż tak bardzo liczyć się w wyścigu o mistrzostwo. Finalnie pesymistyczne scenariusze nie spełniły się. Piłkarze z Mariampola w przeciwieństwie do Żalgirisu mieli problem ze zwyciężeniem z mocniejszymi rywalami (0-1 i 0-0 z FK Panevėžys, 0-1 z Żalgirisem Kowno i 0-2 z Żalgirisem Wilno w drugich Derbach Litwy). Strata do lidera nie jest jednak zbyt duża, i na pewno nikt w Sūduvie nie wyobraża sobie aby nie spróbować zaatakować pozycji lidera.

Czołowa czwórka zanotowała jak na razie bardzo małą liczbę porażek w 18 meczach (Żalgiris Wilno 2, FK Panevėžys 3, Żalgiris Kowno i Sūduva po 4). W Poniewieżu apetyty z każdym rokiem są coraz większe. W 2020 dokonano ciekawych transferów, zespół wygrał Puchar Litwy, zadebiutuje w europejskich pucharach (i to od razu od II rundy Conference League), a w obecnej kampanii radzi sobie jeszcze lepiej. Żalgiris Kowno z kolei zdołał już ugruntować sobie pozycję jednej z ekip czołówki na Litwie, ale wciąż brakuje w nim indywidualności, które zwracałyby na siebie uwagę. Tu w zasadzie jest jeden wyjątek, były obrońca Lechii Gdańsk, Rudinilson, który od lat prowadzi w klasyfikacji kartkowej i znany jest z ostrzejszej gry lub prowokacyjnych zachowań. Również i w tym roku nie jest inaczej, w 12 spotkaniach reprezentant Gwinei Bissau zebrał 6 żółtych kartoników.

Reszta stawki i dół tabeli

Jako lepszych z tych średnich można wyróżnić Hegelmann Litauen i FK Riteriai. Ci pierwsi, beniaminek, pod wodzą Andriusa Skerli grają naprawdę przyjemny dla oka futbol i zasłużenie zajmują 5. lokatę w tabeli. Zawodnicy z Kowna mają w tym sezonie na koncie kilka niespodzianek, ale także i trochę rzeczy do poprawy. Oczywiście przekładając to na aktualne możliwości zespołu to bieżący wynik należy uznać za wysoce zadowalający, ale w sporcie zazwyczaj dąży się do tego aby nie osiąść na laurach. Mimo wszystko beniaminek potrafi grać ciekawą piłkę, a dowód tego z kwietniowego meczu z Sūduvą poniżej:

FK Riteriai z kolei w zeszłym roku po latach zajmowania miejsc na podium finiszowali na ostatnim, szóstym miejscu w tabeli, a siły zespołu z Wilna zdecydowanie zmalały. Po odejściu kluczowych zawodników do mocniejszych lig nie znaleziono jakościowych zastępstw dowodem czego są osiągane od 2020 roku wyniki. Póki co raczej nic nie zapowiada powrotu do lat poprzednich, więc z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że ten sezon „Rycerze” zakończą jako typowa ekipa środka tabeli.

Banga, Dżiugas i Dainava, oraz z pomocą cudu być może Neveżis, powinny wyjaśnić między sobą kwestię bezpośredniego utrzymania. Przedostatnie, dziewiąte miejsce oznacza konieczność gry w barażu o A Lygę z wicemistrzem drugiego poziomu rozgrywek, zaś 10. drużyna bezwzględnie opuści ligę. Z całego tego grona póki co najbardziej odstaje Neveżis, który jest raczej najsłabszym kadrowo zespołem ligi i nieco odstaje od reszty stawki. Dla piłkarzy z Kiejdan sukcesem będzie wydostanie się z dna tabeli, i do tego niezbędna jest natychmiastowa poprawa osiąganych rezultatów oraz gry obronnej. W większości spotkań Neveżis tracił przynajmniej 2 bramki w meczu, zaś w ostatnich 5 ligowych meczach nie strzelił gola, więc także i atak będzie wymagać znacznych wzmocnień. Dla dziewiątej na ten moment Dainavy w walce o utrzymanie niemal na pewno dużym obciążeniem będą odjęte na start 3 punkty. Klub z Olity w A Lydze występuje na warunkowym pozwoleniu gdyż nie dostał licencji, i ten fakt kosztował właśnie minus trzy „oczka” na początek. Mimo wszystko obecnie strata do Dżiugasa i Bangi nie jest zbyt duża – wynosi odpowiednio 1 i 2 punkty. Ten ostatni zespół może pochwalić się zawodnikiem zdobywającym piękne bramki. Simonas Urbys w bieżącej edycji ma na koncie między innymi takie trafienie, a to już nie pierwszy taki popis w tym roku:

Transfery

Aktualnie głośniej jest na temat odejść niż nowych nabytków. Przed dużym wyzwaniem stoi Sūduva, która musi zapełnić lukę po swoim najlepszym strzelcu. Reprezentant DR Konga Kule Mbombo w 17 spotkaniach zdobył 8 goli i wyróżniał się w ataku wicemistrzów Litwy. Był jednak wypożyczony z Rigi FC, które dobiegło właśnie końca, i zawodnik wraca właśnie na Łotwę. Umowę rozwiązano także z rumuńskim napastnikiem Catalinem Tiru, który jednak nie był ważniejszym ogniwem w ataku Sūduvy (6 spotkań, 0 goli). W odpowiedzi na taki rozwój wydarzeń z OFI Kreta wypożyczono 21-letniego atakującego Alexandrosa Gargalatzidisa, ale niewykluczone są kolejne ruchy w tej formacji.

Kule Mbombo, fot. Sūduva Mariampol

Ważny punkt także przez powrót z wypożyczenia traci Dainava Alytus. 21-letni Paulius Golubickas powraca do chorwackiej HNK Goricy i chociaż bramek nie strzelił, to zaliczył 4 asysty w lidze, a sam fakt wypożyczenia do rodzinnej Olity na Litwie przyjęto z dość dużym zaskoczeniem. Przechodząc z kolei do wzmocnień – nowego bramkarza zakontraktował FK Panevėžys a jest nim posiadający polskie korzenie Victor Golas. Dwóch obcokrajowców (Bułgar Mirsolav Pushkarov oraz Brazylijczyk Jefferson Reis de Jesus) pozyskał Dżiugas Telsze, jednego Hegelmann Litauen (Hiszpan Christian Jimenez), zaś w reszcie ekip nie ma jeszcze poważniejszych ruchów.

Prognozy

Zespoły rywalizujące w Europie, a więc cała czołowa czwórka ligi, z doświadczenia może liczyć na przychylność federacji w przekładaniu meczów ligowych aby w pełni skoncentrować się na reprezentowaniu Litwy na kontynencie. Dla Żalgirisu Wilno kluczowe będzie unikanie wpadek ze słabszymi drużynami, bo póki co w zwyciężaniu ekip z TOP4 większych problemów nie było. Do samego końca naciskać będą także w Mariampolu, gdyż w 2020 roku Sūduva straciła wszystkie możliwe trofea, więc chęć zemsty jest bardzo duża. Z kolei Żalgiris Kowno i FK Panevėžys to zespoły, które mimo wszystko wciąż są trochę w cieniu powyższej dwójki, ale mogą próbować trochę namieszać. Mimo wszystko obydwoje raczej powinny być się o trzecie miejsce. Głównym kandydatem do spadku pozostaje Neveżis Kiejdany, gdyż już na ten moment strata do przedostatniej Dainavy jest spora (7 punktów). Jeżeli zaś chodzi o Dainavę, to ta może sporo namieszać w walce o utrzymanie się bezpośrednio, zwłaszcza, że inny beniaminek, Dżiugas Telsze, potrafi urwać punkty Sūduvie czy Żalgirisowi Wilno, aby w następnej kolejce przegrać z sąsiadem w tabeli.

fot. A Lyga

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kong
Kong
4 lat temu

Żalgiris ma zbyt dużo jakości względem innych zespołów więc nie wyobrażam sobie innego scenariusza jak obecne miejsce również na zakończenie sezonu. Suduva jest w rozsypce i fakt, ze Mbombo to byl top 3 napastników w całej A lydze wiec teraz nie beda mieć argumentów piłkarze z Mariampola aby wrócić na tron.

Logowanie