Wiele wskazuje na to, że w A Lydze 2020 udział weźmie 8 drużyn, 2 zagrają bez licencji, a na start otrzymają minusowe punkty. Taką sytuację dopuszcza zatwierdzona 2 tygodnie temu zmiana w regulaminie litewskiej federacji.
Taka informacja pojawiła się w jednym z komentarzy na Facebooku Bałtyckiego futbolu, gdy informowałem o skrajnym niedopatrzeniu działaczy Dziugasa Telsze, którzy nie uiścili opłaty skarbowej za złożenie odwołania. Choć proces odwoławczy zakończył się, to warto pamiętać, że zdarzało się w niedalekiej przeszłości, iż ostateczny kształt A Lygi wyjaśniał się nawet na tydzień przed startem rozgrywek. Na ten moment najpoważniejszymi graczami aby dołączyć do Sūduvy, Żalgirisu Wilno, Riteriai, Żalgirisu Kowno, FK Poniewieża i Bangi są wspomniany wyżej Dziugas i Vytis Wilno, który nie składał odwołania od nieprzyznania licencji w pierwszym terminie.
Vytis Wilno uważa, że jest w stanie spełnić wszystkie wymagania co do A Lygi, Dziugas ma sprawę przemyśleć, ale nikt jednoznacznie nie zrezygnował ze starań o A Lygę. Bocznymi drzwiami dla obydwu klubów są przepisy zezwalające na grę z warunkowym pozwoleniem, ale pod pewnymi obostrzeniami. Rok temu federacja czujnym okiem objęła FK Palangę i Atlantas Kłajpeda, które przystąpiły do rozgrywek na tych samych warunkach. W tym obydwu klubów na 99,9% w A Lydze nie będzie, lecz zmieniły się zasady co do drużyn bez licencji. Te już na starcie mają być karane ujemnymi punktami, o których liczbie zadecydują włodarze LFF. Jedyne co muszą zrobić kluby to złożyć odpowiednią prośbę do federacji, która zapewne przychyli się do niej.
To, że ponownie A Lyga wyląduje na 4 łapy jest tylko tuszowaniem problemów. Ewentualny 8-zespołowy skład będzie skompletowany na łapu-capu, żaden z klubów I Lygi nie mógł pozwolić sobie na bezproblemowe wejście do najwyższej klasy rozgrywkowej. Cały proces jest poprzedzony gorączkowym szukaniem pieniędzy, kalkulacjami, szacowaniem ryzyka. W pierwszym terminie bezwarunkowo licencję otrzymało 5 klubów, po odwołaniu się doszedł szósty. I teraz pytanie – po co te wymogi właściwie są, skoro litewska federacja co rok musi przymykać oko, aby uzbierało się chociaż te 8 drużyn zdolne zagrać w A Lydze?
fot. lff.lt







