Po około rocznym stażu jako trener pierwszej drużyny FS Metty, 44-letni Andrejs Gluščuks swój ostatni mecz w tej funkcji zanotował wczoraj, a jego zespół wypuścił prowadzenie z rąk i uległ Spartaksowi Jūrmala 2-4.
Nie oznacza to jednak, że Gluščuks całkowicie odchodzi z klubu. Jak zapowiedziała Metta, dotychczasowy szkoleniowiec i jego asystent Viktors Mazurs, pełnić będą inną rolę i zajmować się innymi obowiązkami. Nie wiadomo jeszcze kto zastąpi 44-latka. Wśród kibiców przewija się nazwisko Andrisa Rihertsa, którego w zeszłym roku po kilkunastu latach pracy w Mettcie wyciągnęła Riga FC, i który po nieudanej przygodzie w tymże klubie pozostaje bez pracy jako trener. Ciężko jednak określić czy są to bardziej wymiany zdań fanów, czy jednak faktycznie coś jest na rzeczy.
Fot. FS Metta







