Jak informują litewskie media (sportas.lt, 15min.lt) 3 dni temu do klub Banga Gorżdy, litewska federacja piłkarska oraz przedstawiciele mediów otrzymali anonimową wiadomość. Jej treść sugeruje, że 2 piłkarzy Bangi ma uczestniczyć w procederze ustawiania spotkań.
Do dokumentu załączone zostały materiały video z podejrzanymi zdaniem autora zachowaniami zawodników. W związku z tym Banga za pomocą mediów społecznościowych postanowiła zająć swoje stanowisko. W sprawie anonimowego listu rzucającego cień wątpliwości na klub i jego dwóch zawodników zostało wszczęte wewnętrzne śledztwo. Kierownictwo wyraziło gotowość do współpracy ze wszystkimi instytucjami prowadzącymi dochodzenie z tym związane. Jednocześnie podkreślono, że postawione zarzuty nie są oparte na żadnych faktach, i w związku z tym Banga rozważać będzie również podjęcie kroków prawnych odnośnie zniesławienia zarówno klubu, jak i poszczególnych graczy.
Nie wiadomo o których konkretnie piłkarzy miałoby chodzić, ich nazwiska nie zostały podane do publicznej wiadomości. Ciężko także wyrokować kto może stać za rozesłaniem wiadomości z oskarżeniami pod adresem Bangi. Oprócz opisywanej sprawy klub będzie musiał zmierzyć się także z ciężką walką o bezpośrednie utrzymanie się w A Lydze. Zajmująca ostatnią, bezpieczną pozycję Dainava Alytus również ma na koncie 28 punktów, ale rozegrała jedno spotkanie mniej niż Banga. Obecna, dziewiąta lokata oznacza dla Bangi konieczność gry w barażu o utrzymanie z wiceliderem I Lygi, którym będzie ktoś z dwójki FA Šiauliai /FK Jonava.
fot. Banga Gorżdy







