Reprezentant Litwy wygrał sprawę w FIFA ze swoim byłym klubem w sprawie rozwiązania kontraktu. Światowa federacja uznała, że Samsunspor powinien wypłacić Novikovasowi resztę należnych mu pieniędzy. O sprawie poinformował Związek Zawodowych Piłkarzy Litewskich.
Kontrakt 32-latka z tureckim zespołem obowiązywał do lata 2024. W zeszłym roku Samsunspor uznał jednak, że Litwin nie jest im potrzebny, przestał zgłaszać do kadry meczowej i ogłosił nawet, że nie jest on już członkiem drużyny. W obliczu zawieszenia przez klub trenował jakiś czas indywidualnie i nie zdecydował się na zerwanie umowy, mimo że Samsunspor nie poczuwał się do regulowania należności. Sytuacja uległa zmianie w styczniu tego roku kiedy Novikovas zdecydował się odejść do izraelskiego Hapoelu Hajfa i jednostronnie rozwiązał kontrakt z Turkami.
Pomimo takiego obrotu spraw, Novikovas pozwał turecki klub za niepłacenie w okresie zawieszenia, udało mu się wygrać sprawę i odzyskać pieniądze należne mu na mocy kontraktu. Związek Zawodowych Piłkarzy Litewskich poinformował na Facebooku, że piłkarz otrzyma całą pozostałą kwotę kontraktu. Samsunspor najwyraźniej pogodził się z taką decyzją, gdyż nie zamierza odwoływać się od wyroku w Sądzie Arbitrażowym (CAS).
Novikovas obecnie pozostaje bez klubu. Jego pobyt w Izrealu potrwał niecałe pół roku, dla Hapoelu Hajfa rozegrał tylko 6 spotkań w lidze.
fot. Samsunspor







