Łotysz przebywał ostatnio na testach, i zdołał przekonać do siebie sztab szkoleniowy norweskiego klubu. Kilka dni temu podpisał kontrakt, więc warto przeanalizować jego sytuację w Strømsgodset, który w sprawie reprezentanta Łotwy zadziałał najkonkretniej.
W szerszej analizie znaczący głos ma Paweł Tanona, żywa skarbnica wiedzy jeżeli chodzi o norweską piłkę. Zacznijmy zatem od tego gdzie trafił były pomocnik FK Liepāji. „Ostatnie dwa sezony były na pewno dużym rozczarowaniem dla wszystkich, którym na sercu leży dobro Strømsgodset. Z drużyny, która przez ostatnie kilka lat ocierała się o podium i której udało się nawet zdobyć wicemistrzostwo Norwegii w sezonie 2015, Godset stoczyli się niemal na sam dół Eliteserien. W 2018 roku cudem uniknęli spadku, w poprzednich rozgrywkach też długo szurali po samym dnie tabeli. W maju z posady trenera z powodów zdrowotnych zrezygnował Bjørn Petter Ingebretsen, a po kilku tygodniach jego następcą został Duńczyk Henrik Pedersen. Wtedy zawodnicy zaczęli regularniej punktować, po jakimś czasie wygrzebali się ze strefy spadkowej i ostatecznie zakończyli sezon na 12. miejscu. Ich rzeczywiste ambicje są na pewno wyższe niż walka o utrzymanie, ponieważ docelowo chcą mierzyć w podium i grę w europejskich pucharach.” – mówi Tanona. Spełniony został jednak najważniejszy warunek, bo priorytetem dla Ikaunieksa było to, żeby jego potencjalnie nowy klub grał na najwyższym poziomie rozgrywek w swoim kraju. Mimo zainteresowania z Polski, Chorwacji, Węgier czy Kazachstanu, to Norwegowie podeszli do sprawy najdynamiczniej – najpierw testy, potem umowa, i Łotysz był ich.
Jānis Ikaunieks jest ofensywnym zawodnikiem, przez całą swoją dotychczasową karierę występował na różnych pozycjach: w drugiej linii, boczny napastnik, skrzydłowy, boczny pomocnik. Najczęściej szkoleniowcy widzieli go jako środkowego lub ofensywnego pomocnika. W testowych spotkaniach trener wystawiał piłkarza także na skrzydle. Taktykę nowego zespołu Ikaunieksa w następujący sposób przedstawił Tanona:
„Jeśli chodzi o drugą linię Godset, to Henrik Pedersen zmienił ustawienie na 4-3-3 z jednym nieco bardziej defensywnym pomocnikiem. W rundzie jesiennej najgłębiej grał wypożyczony z Villarealu Jack Ipalibo, a nieco przed nim występowali Herman Stengel i Mikkel Maigaard. Stengel jest dość uznanym graczem w norweskiej lidze, ma 24 lata i blisko 200 rozegranych meczów w Eliteserien. Maigaard też ma 24 lata, jest Duńczykiem i trafił do Godset w połowie zeszłego roku. Od razu wywalczył sobie pierwszy skład i w 15 meczach strzelił 4 bramki i zanotował 4 asysty. Żaden z nich nie wybiera się na razie do innego klubu, a biorąc pod uwagę, że każdy z nich zaczynał wszystkie 15 meczów rundy jesiennej w pierwszym składzie, można uważać, że w najbliższych miesiącach dalej będą stanowić rdzeń drużyny. W Ikaunieksie włodarze klubu widzą zawodnika, który może grać nieco niżej niż typowy ofensywny pomocnik, ale widzą w nim też skrzydłowego. I na ten moment myślę, że tam Łotysz ma większe szanse na minuty. W pomocy musiałby rywalizować ze Stengelem i Maigaardem, którzy nie zawodzili w poprzednim sezonie i prezentowali się solidnie. W tym okienku z klubu odszedł m.in. Muhamed Keita, więc potrzebni będą zawodnicy do rotacji w środku pomocy, ale nie wygląda na to, że Ikaunieks został ściągnięty po to, żeby siedzieć na ławce. Na prawym skrzydle występował głównie 28-letni Kristoffer Tokstad. W 21 meczach w lidze strzelił jednak tylko 3 bramki i zanotował 3 asysty. Myślę, że Ikaunieks ma spore szanse, żeby wywalczyć sobie miejsce w składzie jego kosztem.”
Czy Ikaunieks będzie nominalnym skrzydłowym? Tego jeszcze nie wiadomo, ale możliwe że właśnie z takim zamiarem został ściągnięty. Jānis jest zdolny technicznie, potrafi mądrze grać piłką. Tym co będzie dla Łotysza kluczowe, to zdrowie. W przeszłości nie oszczędzały go kontuzje, a jak wiadomo na to nie zawsze ma się wpływ. Jeżeli oszczędzi go zły los, dobrze zaaklimatyzuje się w Norwegii, i zdoła wywalczyć sobie miejsce w składzie, to obydwie strony będą z tej współpracy zadowolone. Kontrakt Łotysza obowiązuje do końca 2022 roku.
Po podpisaniu kontraktu, Jostein Flo, dyrektor sportowy powiedział: „W Jānisie otrzymujemy kreatywnego i tworzącego sytuacje zawodnika, który może pełnić kilka ról w naszej ofensywnej formacji. Jest dobry w grze jeden na jeden, potrafi wprowadzić niepokój w szykach rywala i posiada zdolności i umiejętności, które potrzebujemy w naszej drużynie. Dodatkowo ma dobrą kondycję i siłę biegową. Jesteśmy bardzo zadowoleni z podpisania umowy i bardzo wierzymy, że Jānis wydobędzie u nas swój potencjał.” – tą informacją od Pawła Tanony kończę niniejszy tekst pełen nadziei dla Ikaunieksa, aby mogł wreszcie udowodnić swoje umiejętności.
fot. godset.no







