Choć jeszcze nie wiadomo gdzie dokładnie w 2023 roku zagra Said Hamulić, litewskie media już teraz ekscytują się transferem Bośniaka. Wszystko dlatego, że bieniaminek A Lygi, Dainava Alytus, zarobi dzięki temu duże pieniądze.
Hamulić, który na początku 2022 roku podpisał z Dainavą dwuletnią umowę mimo spadku do I Lygi, próbował swoich sił w Bułgarii (Botew Płowdiw) i Sūduvie Mariampol. Pierwszą drużynę opuścił bardzo szybko, bez debiutu i już w marcu zameldował się w ekipie ówczesnego wicemistrza Litwy. Pod koniec czerwca okres wypożyczenia do Sūduvy zakończył się, i na podobnych warunkach Hamulić przeniósł się do Stali Mielec w której radzi sobie niespodziewanie dobrze. Po podboju polskich boisk szybko stało się jasne, że napastnik już zimą nie będzie mógł narzekać na brak kolejnych ofert. Po strzeleniu 9 goli i zanotowaniu 4 asyst w 17 spotkaniach najwięcej pod względem zainteresowania Hamuliciem mówi się w kontekście Celtiku. To właśnie Szkoci wydają się być w tym momencie faworytem do zdobycia podpisu 22-latka na kontrakcie.
Atmosferę podsycił prezes Stali, Jacek Klimek, który w rozmowie z portalem hejmielec.pl zdradził, że oczekuje oferty wartej 2,5 miliona euro. I jedna taka ponoć się przytrafiła.
„Said jest rozchwytywany w Europie. Codziennie negocjujemy jego transfer, nawet dziś odmówiłem klubowi z Francji. Chcielibyśmy go zatrzymać, ale to nie będzie łatwe, tym bardziej, że patrząc na Saida widać, że od czasu do czasu myślami znajduje się już w innych miejscach. Oczekujemy za niego 2,5 mln euro i obecnie otrzymaliśmy jedną taką ofertę, która być może niebawem ujrzy światło dzienne. Nie wszystko trafi jednak do nas, bo musimy zapłacić jeszcze jedną ratę do jego poprzedniego klubu z Litwy, a dodatkowo 30% całej sumy trafi również w to miejsce. Dodając do tego podatek, wyjdzie ok. miliona euro zysku” – powiedział prezes.
Według nieoficjalnych informacji Stal posiada prawo pierwokupu napasntika za 150 tysięcy euro, i to własnie mielecki klub sprzedałby Bośniaka dalej, mimo że na ten moment należy on do Litwinów. Biorąc pod uwagę transfer za 2,5 miliona euro oznacza to, że Hamulić wygenerowałby dla Dainavy łączny zysk również w okolicach miliona. To więcej niż wynosi cały roczny budżet klubu z Olity, który w ostatnich latach nie mógł liczyć na hojność ratusza. Takie pieniądze powinny zapewnić Dainavie spokój w finansach na dłuższy czas.
fot. Stal Mielec







