Dainis Sondors (FK Lielupe): „Nadszedł czas, aby wyznaczyć sobie pierwsze, poważne cele”

Futbol na Łotwie to nie tylko Virslīga, to także małe kluby pełne zawodników grających z pasji, łączących kopanie piłki z normalną pracą, normalnym życiem. O swoim klubie, rozgrywkach i łotewskiej piłce opowiedział mi Dainis Sondors, piłkarz FK Lielupe, oraz wielki fan FS Metty. Dajcie zaprosić się do magicznego świata łotewskiej 2. Līgi, która od tego sezonu stała się czwartym poziomem rozgrywek! Oprowadzi was zawodnik klubu z dzielnicy Jurmały – Lielupe, który zna nawet trochę język polski!

Bałtycki futbol: Mówisz trochę po polsku i znasz ten język od szkoły średniej. Jakie jest Twoje miejsce urodzenia, i gdzie na Łotwie można uczyć się języka polskiego?

Dainis Sondors (FK Lielupe): Pochodzę z Rezekne, miasta na wschodzie Łotwy. Tam uczyłem się w polskim gimnazjum, gdzie miałem lekcje języka polskiego. Niestety, od czasu ukończenia szkoły nie komunikuję się po polsku codziennie, więc trochę zapomniałem języka. W sumie istnieją trzy takie szkoły mniejszości polskiej na Łotwie, gdzie można uzyskać wykształcenie średnie – w Rydze, Daugavpils i Rezekne, a także jest jedna polska szkoła podstawowa w Krasławiu (Krāslava). Oczywiście, jeśli jesteś zainteresowany, kursy języka polskiego są dostępne w prawie każdym większym łotewskim mieście.

Ile lat grasz w drużynie FK Lielupe? To Twój pierwszy klub?

W zespole FK Lielupe gram od 2 lat. Pierwszym klubem, w którym zacząłem trenować, było Rezekne FA.

 

Jaki jest poziom 2. Līgi? Mój kolega z Rigi United wspominał mi, że to twardy, fizyczny futbol.

W łotewskiej 2. līdze grają zespoły amatorskie, głównie drużyny trenujące 3-4 razy w tygodniu, co nie jest tak małą liczbą. Jeśli chodzi o poziom, Puchar Łotwy pokazuje, że różnica między przeciętnymi drużynami pierwszej ligi a najlepszymi drużynami drugiej ligi nie jest aż tak duża. Tak, drużyny przeważnie prezentują bardzo fizyczny futbol z długimi podaniami, ostrymi starciami. Można to porównać do typowej ligi angielskiej, oczywiście tylko pod względem stylu. Ale są też zespoły, które preferują bardziej techniczny futbol. Istnieje ciekawy klub SC Albatroz, który składa się z 90% z obcokrajowców pochodzenia brazylijskiego i japońskiego, pokazują bardzo techniczny futbol z krótkimi podaniami, którym wyróżniają się na tle innych drużyn.

A jaką drużyną jest FK Lielupe? Wasze cele w tym sezonie?

Jesteśmy jednym z najbardziej aktywnych w mediach społecznościowych zespołów drugiej ligi – mamy konta na różnych serwisach, które regularnie umieszczają aktualne wydarzenia, obszerne informacje o graczach, meczach, czy historii zespołu. To będzie już piąty sezon zespołu w drugiej lidze, co oznacza, że nadszedł czas, aby wyznaczyć sobie pierwsze, poważne cele. Niestety reorganizacja lig objęła również nasz zespół, dlatego nie rozpoczniemy tego sezonu w grupie Vidzeme (północ), ale w regionie zachodnim [Drużyny drugiej ligi są podzielone na cztery grupy pod względem geograficznym. Zwycięzcy z każdego regionu walczą o zwycięstwo w lidze i awans]. To uniemożliwia obiektywne określenie naszej siły w odniesieniu do innych zespołów z regionu, ponieważ nigdy nie graliśmy przeciwko wszystkim klubom z naszej okolicy. Ale celem nadal pozostaje miejsce w Top 3  naszej grupy, a także przejście pierwszych 2 rund w Pucharze Łotwy, aby zmierzyć się z drużyną z 1. līgi.

Tegoroczny zwycięzca 2. Līgi w przyszłym roku może zagrać w lidze rezerw (1. Līga B), czy w 1. Līdze? Słyszałem trochę na ten temat, ale nie jestem pewien. 

Tak, to kolejna innowacja związana z reorganizacją ligi. Od tego sezonu zostały wprowadzone kolejne rozgrywki pomiędzy pierwszą i drugą ligą, o nazwie 1. Līga B, w której zagrają drużyny U21 klubów z Virslīgi. Zwycięzcy drugiej ligi w tym sezonie, w przyszłym będą mogli zagrać w 1. Līdze B. Z tego powodu ostatnia drużyna 1. Līgi w zeszłym sezonie, Preiļu BJSS, spadła o 2 poziomy i w tym roku zagra w 2. Līdze.

Czy w 2. Līdze piłkarze dostają wynagrodzenie/premie za grę, czy to tylko hobby?

W drugiej lidze grają tylko amatorzy, więc nikt nie dostaje tam regularnych wypłat. Istnieją jednak zespoły, które mają poważniejszych sponsorów, które wypłacają premie swoim graczom za wygraną. Są także drużyny, które otrzymują wsparcie ze strony władz lokalnych. Ich gracze otrzymują również bonusy za rozegrane mecze, niezależnie od wyniku. Nasz klub nie otrzymuje żadnych premii/bonusów, gramy ponieważ kochamy piłkę nożną i nasz klub!

Który klub będzie w tym roku faworytem w waszej grupie?

Co roku w tym regionie FK Karosta koncentruje się na walce o najwyższe cele. Co ciekawe, w zeszłym sezonie do gry w ich barwach zostali zarejestrowani byli reprezentanci Łotwy: Verpakovskis i Kļava . Myślę, że w tym roku będą głównymi kandydatami do tytułu.

Czy FK Lielupe ma sponsorów, otrzymuje wsparcie od miasta Jumała?

Nasz klub ma jednego małego sponsora, który inwestuje w klub około jednej dziesiątej całkowitego budżetu na sezon. 40% budżetu składa się ze wsparcia LFF, a połowa pochodzi od członków klubu. Gmina Jurmała zapewnia wsparcie finansowe tylko swojej szkole sportowej (Jurmala SS), która będzie naszym przeciwnikiem w tym sezonie. Z tego powodu nie otrzymujemy wsparcia od miasta.

W Lielupe grają też obcokrajowcy?

Tak, nasz zespół skupia również cudzoziemców. Głównie są to studenci, którzy przybyli na Łotwę aby się uczyć, ale w wolnym czasie grają w piłkę nożną. Ogólnie rzecz biorąc, w naszym zespole od początku istnienia grali piłkarze z 20 krajów. Do tej pory nikt jednak nie był jeszcze z Polski.

Jaki jest Twój ulubiony łotewski klub?

Moim ulubionym klubem jest FK METTA. Zdecydowanie popieram wizję klubu – przede wszystkim rozwój akademii klubu, zapewnienie dobrych warunków młodym piłkarzom i kształcenie ich umiejętności piłkarskich, przyczyniając się tym samym do lepszej przyszłości łotewskiej piłki nożnej i społeczeństwa. Przez osiem lat Metta udowadnia, że przy małych zasobach finansowych można stworzyć świetny zespół młodych graczy, którzy są w stanie konkurować z bogatszymi klubami.

W Warszawie, przeciwko Polsce, łotewska reprezentacja rozegrała bardzo dobry mecz. Czy to nadzieja dla łotewskiej piłki?

Oczywiście, takie mecze, w których zespół pokazuje chęć gry, dają fanom łotewskiej piłki nadzieję, że coś się w końcu zmieni. Przez ostatnie 4 lata łotewska piłka nożna podupadła, a zainteresowanie drużyną narodową i ogólnie łotewską piłką bardzo spadło. Coś musi się zmienić prędzej czy później. Zarówno zmiana kierownictwa w LFF, jak i gra przeciwko Polsce, dają wiarę że piłka nożna na Łotwie wyjdzie z dołka, w którym się znalazła.

Kto obecnie jest najlepszym łotewskim piłkarzem?

W tej chwili łotewska piłka nożna przeżywa ogromny kryzys, co znajduje również odzwierciedlenie w poziomie klubów reprezentowanych przez naszych piłkarzy. Od jakiegoś czasu nasi najlepsi zawodnicy nie są już obecni w europejskich ligach z Top 5. Zamiast tego, najbardziej prestiżowe rozgrywki w których grają nasi piłkarze, to ligi Czech, Szwajcarii i Polski. Ale moim zdaniem najlepszy łotewski piłkarz gra w Virslīdze. To pomocnik FK Liepāja –  Janis Ikaunieks. Niestety, z różnych powodów Jānis nie zdołał w pełni wykorzystać swojego potencjału. Jego przejście z Virslīgi do League 1 mogło być zbyt dużym skokiem w jego karierze, co uniemożliwiło mu zbudowanie silnej pozycji w FC Metz. Ale myślę, że dziś to jedyny tak inteligentny, kreatywny i uzdolniony technicznie zawodnik na Łotwie.

Kto będzie mistrzem Łotwy w tym roku?

Podobnie jak w poprzednim sezonie, typuję, że wygra RFS. Oceniając skład zespołów, uważam, że tylko Riga FC jest w stanie nawiązać z nimi walkę. W ostatnim półroczu poważne wzmocnie kadry wysokiej jakości piłkarzami takimi jak: Gabovs, Lukjanovs, Rakels i Biliński, pozwoliło Ridze osiągnąć świetną serię spotkań bez porażki i w efekcie przejęli prowadzenie. Szczerze mówiąc też, widząc jak inspirującą piłkę gra Valmiera, mam nadzieję, że w trakcie sezonu nie zwolnią tempa i będą nas nadal zaskakiwać.

Wiesz coś o polskiej piłce?

Jestem trochę za młody, by pamiętać, jak Jurijs Laizans strzelił gola na wagę zwycięstwa przeciwko Polsce jesienią 2002 r. w Warszawie. W dużej mierze pozbawiło to Polaków baraży do EURO 2004. Tak więc, jak wielu fanów na Łotwie, moje pierwsze doświadczenie z polskim futbolem związane jest z fantastyczną grą Artjomsa Rudnevsa w polskiej Ekstraklasie. Na Łotwie Polskę nazywa się „pomostem do Europy” ponieważ wielu łotewskich piłkarzy próbuje rozwijać swoją karierę poprzez Ekstraklasę, mając nadzieję na późniejsze przejście do silniejszej ligi w Europie zachodniej. Dlatego regularnie śledzę Łotyszów grających w Polsce, zwłaszcza zawodników reprezentacji narodowej – Steinborsa i Tarasovsa w Ekstraklasie, oraz Šabalę i Gutkovskisa w 1. lidze.

Byłeś kiedyś w Polsce? Jeśli nie, czy chciałbyś się wybrać?

Byłem w Polsce kilka razy, ale moim zdaniem najlepszą podróż odbyłem kilka lat temu, kiedy podróżowałem po północno-wschodniej części – po Suwałkach, Augustowie, Białymstoku oraz również po Warszawie. Wówczas pierwszy raz w życiu udało mi się być na Stadionie Narodowym. Niestety, nie mogliśmy obejrzeć meczu polskiej reprezentacji, więc wybraliśmy się na wycieczkę, która okazała się bardzo interesująca. Z przewodnikiem odwiedziłem szatnię polskiej drużyny narodowej, usiadłem na ławce rezerwowych i wkroczyłem na murawę Stadionu Narodowego. Mimo że obiekt był pusty, to uczucia były nie do opisania. Bardzo żałuję, że w marcu nie mogłem być na meczu Polska-Łotwa i tym razem zobaczyć wypełnionego Stadionu Narodowego.

Życzę zatem powodzenia i dziękuję za rozmowę!

Również dziękuję za to, że wykazujesz zainteresowanie i popularyzujesz łotewski futbol!

Wszystkie zdjęcia pochodzą od Dainisa Sondorsa

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie