Sūduva przegrywa drugi raz z rzędu, Valmiera dalej niepokonana

Dalej trwa niemoc mistrzów Litwy. Po porażce w zeszły weekend w Kownie ze Stumbrasem (0-2), wczoraj przyszła pora na przegraną w prestiżowym pojedynku z Żalgirisem Wilno (0-1). Na Łotwie z kolei czwarte zwycięstwo z rzędu wyszarpał w doliczonym czasie gry RFS Ryga. Stołeczny zespół z kompletem punktów przewodzi w tabeli, i wraz z Valmierą są jedynymi niepokonanymi jeszcze zespołami w lidze.

Wygrana z głównymi rywalami do mistrzostwa sprawiła, że drużyna prowadzona przez Marka Zuba przewodzi stawce z 3-punktową przewagą nad drugim Stumbrasem. Sūduva z kolei spadła na 4. miejsce w tabeli, zaś na podium skoczył drugi zespół z Kowna, Żalgiris. Suwalszczanie do liderującego Żalgirisu Wilno tracą w tym momencie 4 punkty. Ich obecna forma pozostawia wiele do życzenia, bowiem gdzieś zniknęła walcząca w każdym meczu Sūduva, a pojawiła się fatalna niemoc. Czyżby rutyna?

W drugim niedzielnym pojedynku FK Riteriai pokonali FK Panevėžys, jedyny jak dotąd zespół który nie potrafił jeszcze odnieść zwycięstwa. Wygrana 2-1 sprawiła, że „Rycerze” znaleźli się na 5. miejscu, o punkt za Sūduvą i Żalgirisem z Kowna. Z kolei beniaminek A Lygi spadł na samo dno, bowiem FK Palanga pokonała Atlantas Kłajpeda w nadmorskich derbach 2-1. Tym samym wspięła się na 6. miejsce kosztem swoich rywali. FK Panevėžys, FK Palanga i Atlantas to 3 zespoły, które powinny wyjaśnić między sobą kwestię spadku i baraży. Na ten moment są ewidentnie najsłabszymi zespołami.

Na Łotwie tempa nie zwalnia RFS Ryga, choć zwycięstwo z ostatnią w tabeli Mettą zapewnił dopiero w 92. minucie Vjačeslavs Isajevs. 25-latek wbił piłkę do siatki po ogromnym zamieszaniu w polu karnym Metty i tym samym zapewnił swojej drużynie czwartą z rzędu wygraną. Obok RFS-u drugą niepokonaną drużyną jest Valmiera. Tylko pozornie wydaje się to niespodzianką, bowiem przed sezonem działacze deklarowali walkę o europejskie puchary. Tym razem podzielili się punktami z FK Ventspils. Po remisie 1-1 zajmują 3. miejsce w tabeli mając 1 rozegrany mecz mniej niż czwarty Ventspils i wicelider Riga FC. Broniąca tytułu drużyna zdołała wywieść z Daugavpils jednobramkowe zwycięstwo. Mecz był bardzo wyrównany, i beniaminek BFC ma świadomość, że zasługiwał przynajmniej na punkt. W piłce wygrywa jednak ten, kto zdobywa więcej bramek, a jedynego gola zdobył zeszłoroczny król strzelców – Darko Lemajić.

Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie odniosła FK Liepāja, która pokonała 2-1 FK Jelgavę. Tym samym piłkarze z wybrzeża przestali być jedyną drużyną, która nie zdołała strzelić bramki. W tej kolejce pauzował Spartaks Jurmała. Jedyną drużyną, która nie potrafiła zdobyć póki co choćby punktu jest ostatnia w tabeli Metta, każdy z pozostałych zespołów triumfował przynajmniej raz. Tymczasem w środę zmierzą się dwa niepokonane zespoły: Valmiera i RFS. Zdecydowanie będzie to najciekawszy pojedynek w nadchodzącej kolejce. Pierwsze dwa mecze jednak już jutro: Spartaks zmierzy sie z Jelgavą, a Liepāja z Mettą. Drugim środowym starciem będzie spotkanie BFC Daugavpils z Ventspilsem, a pauzować będzie Riga FC.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie