Do Możejek wróciła piłka na szczeblu centralnym

Możejki – 45 tysięczne miasto na północnym zachodzie Litwy, blisko granicy z Łotwą. Znane przede wszystkim z rafinerii, której 100% udziałów posiada spółka Orlen Lietuva, należąca do polskiego koncernu PKN Orlen. Oprócz wielkiego przemysłu w Możejkach była też wielka piłka, która teraz próbuje się odbudować. Beniaminkiem I Lygi w tym sezonie jest zespół FK Atmosfera, klub założony niedawno, bo w 2012 roku.

Do 2011 roku funkcjonował zespół FK Mažeikiai, powstały w 1995 roku. W sezonie 2010 zadebiutowali w A Lydze i nawet się w niej utrzymali, był to największy sukces tego zespołu. W 2011 roku klub zlikwidowano, ale przed Atmosferą i przed FK, w Możejkach była piłka na jeszcze wyższym poziomie, co więcej, raz zespół z tego miasta zdobył mistrzostwo niepodległej Litwy, a dwa razy litewskiej SRR (lata 70. XX wieku). W latach 1992-1995 funkcjonował FK ROMAR Mažeikiai, jego nazwa pochodziła od imienia sponsora i właściciela klubu – Romasa Marcinkevičiusa. Najlepszym okresem był sezon 1993/1994, kiedy do Możejek po raz pierwszy i ostatni jak dotąd trafił tytuł mistrzowski. ROMAR wywalczył zwycięstwo w lidze, zaś na jego mecze przychodziło po kilka tysięcy ludzi. Drugi Żalgiris Wilno wyprzedzili o zaledwie punkt! Sezon później, w edycji 1994/1995 zdobyli 3. miejsce. To był jednak koniec dobrych czasów. Wiosną 1995 roku na niedługo przed startem sezonu 95/96 gracze przestali dostawać wypłaty. Marcinkevičius w związku z problemami z pieniędzmi wyleciał do USA a klub popadł w finansowy kryzys. Drużynę wycofano z rozgrywek, gracze poodchodzili, a we wrześniu 1995 roku FK ROMAR trafił na śmietnik historii.

Przed przejęciem klubu przez biznesmena, w latach 1990-1992 klub funkcjonował jako Jovaras Mažeikiai (pol. Jawor Możejki), zaś wcześniej od 1973 roku zespół występował pod nazwą FK Atmosfera. Obecna nazwa nawiązuje do tamtej, ale obecna Atmosfera nie jest spadkobiercą dawnych tradycji. Pierwszym jednak klubem była Elektra, której początki działalności datuje się na 1961 rok. Od 1947 funkcjonował także zespół miejski, lecz nie posiadał on nazwy. Tą datę można jednak przyjąć za początek piłki w Możejkach.

Tyle rysu historycznego, obecna FK Atmosfera założona 9. marca 2012 roku, w ubiegłym sezonie zajęła 3. lokatę w II Lydze, strefa zachód. Litewska piłka praktycznie co roku pokazuje, że wynik sportowy tak naprawdę o niczym nie świadczy, przynajmniej nieoficjalnie. Tak naprawdę większą szansę na grę w danych rozgrywkach ma zespół, który jest sobie w stanie na nie pozwolić finansowo, miejsce w tabeli schodzi tu na drugi plan. Wiele klubów rezygnuje z awansu lub też nawet przenosi się dobrowolnie na niższy poziom rozgrywkowy (np. Utenis Utena), aby im się zwyczajnie to opłacało. Tak czy owak, od tego sezonu do Możejek wróciła piłka na szczeblu centralnym, po 8 latach przerwy.

Wraz z awansem Atmosfery pojawili się też kibice. Nie są to oczywiście czasy ROMAR-u, bo wówczas na stadionie pojawiało się nawet po 5 tysięcy ludzi. Absolutny rekord to rok 1994, do dziś rekord Litwy pod tym względem, z którym nikt nie może się równać. Na jeden z meczów ROMAR-u przyszło 10-12 tysięcy widzów! 10 tysięcy to liczba widniejąca jako oficjalne dane, zaś 12 tysięcy pojawia się w opowieściach mieszkańców. Naturalnie trybuny lokalnego stadionu nie były w stanie pomieścić takiej liczby osób, widzowie gromadzili się wokół boiska. 31. marca 2019 powstała zaś grupa kibiców Atmosfery działająca pod nazwą „Ventos Bardakas”. Bardakas oznacza w języku litewskim „bałagan”, a takowy ponoć od zawsze panował na trybunach (nie chodzi oczywiście o syf, lecz bardziej o niezorganizowany sposób dopingowania – przyp. red.). Venta zaś to nazwa szkoły, na sali której Atmosfera trenuje od długiego czasu, stąd tak nazwana została grupa. Aby jeszcze lepiej poznać ich działalność, postanowiłem podpytać o szczegóły Edvinasa – kibica z nowo powstałej grupy.

Wszystko zaczęło się od koszykówki. Kibice w niebiesko-czerwonych barwach chodzili na mecze lokalnej drużyny KK „Mažeikiai”, jednak nie był to jakiś zorganizowany doping, bardziej spontaniczne skandowanie. „Ponieważ nie było to traktowane zbyt poważnie, większość uważała to jedynie za sposób spędzenia wolnego czasu” – wyjaśnia Edvinas. W 2018 roku coś drgnęło, kibice związani z dopingiem od ponad 4 lat zapragnęli zmian, ale jednocześnie chcieli kultywować dotychczasowe tradycje. Nazwa drużyny zmieniła się na BC „Eagles”, a kolor niebieski został zastąpiony przez czerwień. Doszło dużo osób w wieku 14-16 lat, którzy zasilili oddział koszykarski grupy „Ventos Bardakas”. Po zakończeniu sezonu koszykarskiego pojawił się pomysł aby zacząć wspierać klub piłkarski FK Atmosfera, który znalazł się w I Lydze. Grupę podzielono na oddziały piłkarski i koszykarski, a 31. marca był dniem debiutu piłkarskiej sekcji. Było to podczas pierwszego meczu domowego, a rywalem był również aktywny kibicowsko klub, Dainava Alytus.

„Co ważne, jesteśmy po prostu kibicami, nie nazywamy się ultrasami. Nie zasłaniamy twarzy, nie planujemy żadnych „ponadprogramowych aktywności” (czyt. ustawki – przyp. red.). Próbujemy porozumieć się z każdym, nie szukamy konfliktów i prowokacji, stąd też nie mamy wrogów” – podkreśla Edvinas. Grupę na ten moment tworzy około 60 osób przeważnie młodych, ale przyłączyć się może każdy niezależnie od wieku czy płci. Stąd też w składzie aktywnie działających fanów można dostrzec zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Przeważa młodzież, ale nie ma przeszkód aby dołączyli się weterani. Z tą otwartością i neutralnością w parze idą jednak elementy wykraczające poza obraz spokojnie stojącej i skandującej coś grupy. Ba, wręcz przeciwnie, kibicom z Możejek zdarzyło się nawet wbiec na murawę w trakcie meczu, ale o tym za chwilę. Spoglądam na zdjęcia i widzę, że oprócz flag na kiju używają sporo pirotechniki. Generalnie na Litwie, poza skonfliktowaną z federacją grupą kibiców Dainavy Alytus, większych kar za używanie rac, świec dymnych etc. nie ma. Zdarzały się, ale nie na zasadzie jak w Polsce, gdzie większość przypadków odpalania materiałów pirotechnicznych kończy się karą pieniężną. Mimo wszystko pytam Edvinasa o tą kwestię: „Nie macie problemów z policją?”. W odpowiedzi pada stwierdzenie, że nie bo pirotechnikę można swobodnie na stadionie odpalać. Raj dla polskich kibiców.

Pierwszy mecz z Jonavą rozegrano 25. marca, Atmosfera uległa gościom 0-3. Na stadionie zasiadło 200 widzów, a mecz sędziowała kobieta, pani Jurgita Mačikunytė. Na kolejnym meczu domowym z Dainavą Alytus., 31. marca w dniu debiutu grupy „Ventos Bardakas” zasiadło 250 osób, z czego te 50 więcej to właśnie kwestia nowo powstałego oddziału piłkarskiego grupy. W 93. minucie Atmosfera strzeliła gola na 1-1 po fantastycznym strzale z dystansu i wtedy stało się to (akcja zaczyna się od ok. 0:50):

Podopieczni Evaldasa Razulisa stracili gola w 90. minucie, a w 92. także zawodnika, bo z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał gracz Atmosfery Edas Jankauskas. W 93. zdołali wyrównać a w euforii fani wbiegli na boisko ciesząc się razem z piłkarzami. To był historyczny punkt nowej Atmosfery w I Lydze, zaś po tym meczu fani zaczęli mobilizować się na pierwszy wyjazd, do pobliskich Telsz gdzie rozegrać mieli derby z Dziugasem.

„Gol Renatasa Žebrauskasa, debiutancki sezon Atmosfery w I Lydze, wasz debiut na trybunach i fantastyczne emocje po pięknym trafieniu. Idealny początek, czyż nie?” – pytam Edvinasa. „Lepiej być nie mogło. Wszyscy wybiegliśmy (po golu – przyp. red.) na boisko. Naprawdę bardzo dobry, idealny początek!” – odpowiedział mój rozmówca. Potem czekał wyjazdowy rywal – Dziugas Telsze.

Ten mecz odbył się wczoraj. Atmosfera dostała solidną lekcję futbolu, zbierając baty 0-6. Nie zraziło to jednak fanów. W ponad 50 osób udali się na mecz, gdzie dopingowali cały czas bez względu na wynik. Oglądając transmisję było ich bardzo dobrze słychać.

Wyglądając trochę w przyszłość pytam Edvinasa czy planują wspierać reprezentację Litwy, albo może już jeździli na jej mecze? W tej sprawie jest jednak za wcześnie na konkrety. „W najbliższym roku nie będziemy rozważać tej kwestii ponieważ istniejemy zaledwie parę tygodni. Będziemy póki co wspierać swoją drużynę”. Poruszam zatem temat celów na przyszłość, bo chyba każda tego typu grupa ma jakieś swoje sprecyzowane dążenia do czegoś. A plany „Ventos Bardakas” są poważne: „Nieustanne wsparcie drużyny, rozszerzenie kręgu ludzi zaangażowanych w doping na Atmosferze, i bycie bardziej znaną wspólnotą kibicowską na Litwie i nie tylko” – tłumaczy Edvinas. Ze swojej strony życzę zatem powodzenia w realizacji tych celów, bo każda taka grupa pasjonatów sprawia, że ludzie na Litwie zwracają uwagę na piłkę nożną. I być może kiedyś w Możejkach znów pojawi się kilka tysięcy osób na meczu piłkarskim jak w magicznych latach 90.?

Wszystkie zdjęcia pochodzą z facebooka „Ventos Bardakas”
Obrazek wyróżniający: fot. Deividas Alchemikas Petraitis

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie