Różne pomysły na siebie mają piłkarze po zakończeniu kariery zawodniczej. Część z nich całkowicie znika z piłki nożnej, niektórzy w różnych rolach nadal są obecni w świecie futbolu. Na piłkarskiej emeryturze wybornie odnajduje się były reprezentant Litwy Deividas Česnauskis.
40-letni Česnauskis jako piłkarz grał na pozycji prawego skrzydłowego i występował w takich klubach jak Dynamo Moskwa, Lokomotiv Moskwa, Heart of Midlothian czy Aris Saloniki. Najwięcej meczów (101) rozegrał jako piłkarz FK Trakai, który reprezentował w latach 2014-2018. Był to jednocześnie jego ostatni klub w karierze. W drużynie narodowej Litwy ma na koncie 63 spotkania i 4 gole.

W listopadzie 2018 tuż po zakończeniu sezonu ligowego i tym samym swojej kariery piłkarskiej Česnauskis dołączył do Żalgirisu Wilno jako dyrektor sportowy. Współpraca dobiegła końca w styczniu 2020 w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Prezes Vilma Venslovaitienė mówiła wówczas, że współpraca z Česnauskisem kontynuowana będzie w inny sposób, ale nie chciała wówczas zdradzać żadnych szczegółów ani kulis zakończenia współpracy. Wiadomo było tylko, że 63-krotny reprezentant Litwy ma wyszukiwać do Żalgirisu Wilno nowych piłkarzy, ale nie będąc przy tym oficjalnym pracownikiem klubu.
Dziś 40-latek wyszukiwaniem interesujących zawodników zajmuje się na własną rękę w ramach prowadzenia swojej agencji „DC7”. Do jego klientów należą m.in. Vytautas Černiauskas (RFS Ryga), Gustas Jarusevičius (Żalgiris Wilno), Jeffrey Sarpong (FK Panevėžys), Artūras Žulpa (FK Aktobe) czy Lukas Raeder (Lokomotiv Płowdiw). W ramach swoich obowiązków bywa w wielu miejscach i spotyka się z różnymi ludźmi. Na każdej wizytacji wyróżnia się elegancją i dobrym wyglądem. W wieku 40 lat dalej może pochwalić się dobrą sylwetką, gdyż nadal dba o aktywność fizyczną i prowadzenie sportowego trybu życia.

Na próżno szukać także skandali czy afer z udziałem byłego reprezentanta Litwy. Od 2008 roku jest w związku z Vaidą Grikšaitė-Česnauskienė, która w 2002 roku wygrała krajowy konkurs na wybory Miss. Mają dwójkę synów: Rojusa (10 l.) oraz Deividasa juniora (13 l.) oraz córkę Emę (4 l.). Obydwaj synowie grają w piłkę i ojciec wspiera rozwój ich karier. Rojus uczęszcza do szkółki Ateitis Wilno, z kolei Deividas w tym roku Ateitis zamienił na BFA Wilno. Czasami także i oni odwiedzają różne miejsca z tatą, tak stało się na przykład kilka miesięcy temu gdy rodzina Česnauskisów odwiedziła wspólnie stadion Lechii Gdańsk gdzie doszło do towarzyskiego starcia gospodarzy z litewskim FK Panevėžys.

Przykład Česnauskisa pokazuje, że kilka lat po zejściu z boiska nadal można mieć bardzo dobrą sylwetkę, prezentować się z klasą, posiadać szczęśliwą rodzinę i rozwijać własny projekt. Jest to szczególnie miłe dla oka w dzisiejszych czasach kiedy wypowiedzi czy styl prowadzenia się byłych zawodników/reprezentantów pozostawiają wiele do życzenia i są bardziej pogonią za kontrowersją. Na pewno z korzyścią dla piłki nożnej byłoby gdyby większość wybierała taką drogę jak Česnauskis i jemu podobni.
fot. Lukas Balandis







