Ethnikos Achna pokonał wczoraj w półfinale Pucharu Cypru AEK Larnaka (5-2 w dwumeczu) i jest o krok od końcowego triumfu. Swój wkład w ten sukces miał Łotysz Igors Tarasovs, który strzelił w pierwszym meczu bramkę.
Obecność Ethnikosu w finałowym etapie Pucharu jest dużą niespodzianką, ze względu na fakt, że drużyna jest jedną nogą zdegradowana na drugi poziom rozgrywek. Szanse na utrzymanie się są czysto matematyczne. Tarasovs i spółka musieliby wygrać dwa ostatnie spotkania w lidze, jednocześnie licząc na komplet porażek będącej miejsce wyżej Doksy. To bardzo mało prawdopodobny scenariusz, zważywszy na to, że w 29 spotkaniach Achna wygrała jedynie 5 razy.
Znacznie lepiej zespołowi idzie w krajowym pucharze. W półfinałowych starciach zespół okazał się dwukrotnie lepszy od AEK Larnaki, która plasuje się na 3. miejscu w lidze. Finałowym rywalem Achny będzie Omonia Nikozja, która wczoraj remisując 1-1 z Anorthosisem Famagusta przypieczętowała awans po zwycięstwie 2-0 w pierwszym meczu. A tak cieszyli się piłkarze Achny po wywalczeniu miejsca w finale.
In to cup final we goooooooo!!!!!! pic.twitter.com/PBi1Z2fYFh
— Igors Tarasovs (@ITarasovs) May 5, 2022
W drużynie znajdziemy także inny, polski akcent. Piłkarzem Ethnikosu jest Kamil Wojtkowski.
Fot. Ethnikos Achna FC







