Was ist los, Herr Fink?

Thorsten Fink to jedno z największych nazwisk trenerskiego świata, jakie pojawiło się w łotewskiej Virslīdze. Kunszt trenerski Niemca miał przywrócić Ridze FC mistrzostwo kraju, a w Europie dać sukces na miarę ambicji kierownictwa. Póki co ciężko może być nawet o to pierwsze.

Dzisiejsza porażka 0-1 z FK Liepāją sprawiła, że ekipa Rigi zajmuje 4. lokatę w tabeli z 6 punktami straty do 3. Liepāji, oraz 7 oczek do RFS-u Ryga i Valmiery. Trzeba się oglądać także do tyłu. Będąca na 5. miejscu Auda ma jedynie punkt straty, a także jedno spotkanie mniej. Oznacza to tyle, że po wyrównaniu liczby kolejek Rigę wyprzedzić może nawet jej klub farmerski!

źródło: Flashscore

Taki przebieg sezonu w normalnych okolicznościach w Ridze FC skutkowałby natychmiastową zmianą trenera. Jednakże według moich informacji posada trenera nie powinna być zagrożona przynajmniej do lata (no chyba, że Riga zacznie przegrywać wszystko co się da). Wówczas nastąpi prawdziwa weryfikacja umiejętności trenerskich Niemca, czyli eliminacje do Ligi Konferencji, w której weźmie udział stołeczny zespół. Warto przy okazji zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Ściągnięcie tak dużego nazwiska do ligi łotewskiej wymagało także zaproponowania bardzo atrakcyjnych warunków. Zerwanie kontraktu na tak wczesnym etapie sezonu, byłoby zapewne finansowym harakiri dla Rigi FC.

Wracając do europejskich pucharów, margines błędu jest minimalny, a praktycznie żaden. Kierownictwo Rigi od około 2 lat powtarza, że celem zespołu jest zakwalifikowanie się do fazy grupowej rozgrywek europejskich. Najlepsza szansa na to była w zeszłym roku, ale w decydującej fazie górą okazał się Lincoln Red Imps z Gibraltaru, i to właśnie ta drużyna zagrała w fazie grupowej Ligi Konferencji. Ówczesny trener Rigi Andris Riherts miał jednak dużo łatwiejsze zadanie niż obecnie Fink, gdyż wtedy drużyna zaczynała od eliminacji do Ligi Mistrzów, i odpadając w danych rozgrywkach z automatu przechodziła do kolejnej rundy pucharu niższego szczebla. Tego lata piłkarze Finka zaczną od początku w Lidze Konferencji, miejsca na żadną wtopę nie ma, a cel pozostaje ten sam jak co roku.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że Fink przegrywa także potyczki… słowne. Po ostatniej porażce z Valmierą (0-3) Niemiec narzekał na sztuczną murawę na boisku rywala tłumacząc, że jego piłkarzom ciężej się gra w takich warunkach, zaś piłkarze rywala są do nich przyzwyczajeni, i lepiej się w nich czują, podkreślając przy okazji japońskich zawodników Valmiery. Na te słowa w ciekawy sposób zareagował Daisuke Yokota, czyli jeden z wywołanych do tablicy Japończyków, oraz lider Valmiery w tym sezonie.

My play is unaffected by artificial, natural, soil, sand, etc🤔 pic.twitter.com/fIPTy3TRsx

— Daisuke Yokota (@dai_yk41) May 2, 2022

Fot. Riga FC

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie