Dwie bramki Eduardsa Višņakovsa w finale wojewódzkiego Pucharu Polski!

Wczoraj piłkarze GKS-u Wikielec nieco osłodzili sobie sezon, który zakończył się spadkiem z III ligi. W finale warmińsko-mazurskiego Pucharu Polski pokonali rezerwy Stomilu Olsztyn aż 5-0!

Swój wkład w końcowy triumf miał łotewski napastnik, który dwukrotnie pokonał bramkarza rywali. Višņakovs na murawie pojawił się w 54. minucie. Obydwa gole strzelił w końcówce meczu, w krótkim odstępie czasu – w 82. i 87. minucie. Były to trafienia odpowiednio na 3-0 i 5-0.

Pewnym jest, że to był ostatni mecz Višņakovsa w Wikielcu, a przynajmniej na jakiś czas. Po spadku do IV ligi zawodnik nie zostanie w drużynie, i generalnie sam z siebie nie chce schodzić na ten poziom. Niedawno Dziennik Łódzki podał, że odradzający się od tej właśnie ligi GKS Bełchatów prowadzi rozmowy z Łotyszem, ale sam zawodnik przekazał „Bałtyckiemu futbolowi”, że nie ma takiego tematu ze względu na szczebel rozgrywek na którym będzie grać zespół. Jego przyszłość na razie nie jest znana, ale niewykluczone, że pozostanie on w Polsce.

Fot. GKS Wikielec

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie