Ciekawe informacje przekazał na Twitterze profil LV_futbols współprowadzony przed dwóch łotewskich dziennikarzy piłkarskich. Dotyczą one wspierania rosyjskiej okupacji przez dwóch zawodników ligi łotewskiej.
Z informacji wynika, że obydwaj piłkarze grali w dwóch różnych klubach Virslīgi i pozostali bez pracy. Jednego z nich próbowano wypożyczyć do innego zespołu, ale do tego nie doszło. Drugi z kolei został odesłany do ojczyzny. W tweecie nie podano detali związanych z personaliami czy nazwami klubów.
Autor informacji ubolewa jednocześnie nad tym, że łotewskie kluby w przeciwieństwie do wielu innych na świecie nie wyrażają swojego stanowiska na temat aktualnych wydarzeń. Wyjątki to RFS Ryga, Valmiera FC i JDFS Alberts, które zamieściły posty ze wsparciem dla Ukrainy w mediach społecznościowych. Większa część wciąż milczy. Warto wspomnieć, że Riga FC, FK Liepāja i Auda Ķekava są wspierane finansowo przez rosyjski kapitał, a ich właścicielami są Rosjanie.
Fot. thinkstockphotos.com







