Dziwne przypadki Giedriusa Arlauskisa w Arabii Saudyjskiej

W Rumunii Giedrius Arlauskis grał łącznie w 3 klubach: Unireii Urziceni, Steaule Bukareszt (obecnie FCSB) i CFR Cluj. Ponad 100 spotkań rozegrał tylko w barwach tego ostatniego zespołu. Dzięki świetnym występom znalazł się w jedenastce dekady ligi rumuńskiej i zapracował na kontakt życia w Arabii Saudyjskiej. Na papierze miały być 3 lata, a skończyło się zaledwie na półrocznym pobycie.

Gdy po świetnych występach w Unierii Urziceni odszedł do Rubina Kazań, gdzie kompletnie przepadł, nazwał ten ruch „ogromnym błędem w swojej karierze”. Wydaje się, że przejście do Arabii Saudyjskiej dla 33-latka również znajdzie się po stronie minusów. Riyadh Al-Shabab nie okazał się finansowym Eldorado, wręcz przeciwnie. Jak donosi portal sportas.lt zaległości w wypłatach dla piłkarzy wynoszą 2-3 miesiące, zaś wobec pozostałych pracowników klubu nawet do pół roku!

Na początku było dobrze. Arlauskis z miejsca był podstawowym bramkarzem. Od października do grudnia nie opuścił żadnego spotkania w lidze. Sprawy skomplikowały się 16. grudnia 2020 w spotkaniu Pucharu Króla przeciwko Al Qadisiyah FC (przegrana 0-1). W 20. minucie Litwin doznał kontuzji i musiał opuścić boisko, w jego miejsce pojawił się Saudyjczyk Zaid Al-Bawardi. To był ostatni mecz Arlauskisa w Riyadh Al-Shabab.

Uraz nie okazał się poważny, ale mimo upływu czasu i wyleczenia kontuzji 33-latek wciąż nie pojawiał się w kadrze meczowej. Jak możemy przeczytać na łamach sportas.lt Arlauskis po doznaniu kontuzji nie otrzymał… pomocy medycznej, której naturalnie się spodziewał. Do tego doszły wspomniane zaległości finansowe, choć początkowo w prasie snuto inne domysły. Brak gry Litwina tłumaczono motywem, że w ten sposób Al-Shabab chce zwolnić miejsce dla obcokrajowców i ściągnąć do klubu byłego napastnika Manchesteru United Odiona Ighalo. Nawiasem mówiąc, ten wstąpił już w szeregi saudyjskiego klubu i zdołał rozegrać dwa mecze i strzelić jednego gola. Transfer przeprowadzono 04.02.2021, czyli trzy dni przed odejściem Arlauskisa.

Wobec takiego obrotu spraw do Litwina zgłosiło się wiele klubów z Rumunii. Najbardziej zdeterminowany wydaje się być CFR Cluj, który z Arlauskisem ma głównie pozytywne wspomnienia.

fot. Twitter Giedriusa Arlauskisa

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie