W fantastycznej atmosferze, przy pełnych trybunach na stadionie LFF, Żalgiris Wilno sprawił miłą niespodziankę i pokonał faworyzowanych gości ze Szwecji. Wilnianie przez całe spotkanie prezentowali się dobrze i ewidentnie wyciągnęli wnioski po dwumeczu z Ballkani!
Wynikiem 1-0 zakończył się pierwszy mecz II rundy eliminacji do Ligi Mistrzów między Żalgirisem Wilno a Malmö FF. Choć do przerwy był bezbramkowy remis, to gospodarze już na samym początku meczu mogli wyjść na prowadzenie, ale kapitalnej sytuacji w 6. minucie nie wykorzystał Mathias Oyewusi, który z najbliższej odległości trafił prosto w bramkarza. Litwini poza tym mieli kilka innych, dobrych sytuacji, ale nie zakończyły się one golem. Szwedzi w odpowiedzi kilka razy zagościli pod bramką Żalgirisu, ale nie były to bardzo groźne momenty.
Na początku drugiej połowy wybuch radości na stadionie spowodował gol Fabiena Ouregi, który strzałem po rykoszecie nie dał szans bezradnemu bramkarzowi Malmö.
Full stadium in Vilnius tonight. @fkzalgiris 1:0 up vs @Malmo_FF. pic.twitter.com/25HPRytxAz
— Paulius Jakelis (@PauliusJakelis) July 19, 2022
Co najważniejsze, zielono-biali nie popełnili błędu RFS-u Ryga, który po uzyskaniu korzystnego rezultatu przeciwko HJK Helsinki szybko ustawił autobus we własnym polu karnym. Żalgiris do samego końca był dość aktywny, choć naturalnie Szwedzi starali się dociskać śrubę. Nie było jednak mowy o desperackiej defensywie, kilka razy udało się wyjść z kontrą.
Widać było także ewidentny progres w operowaniu piłką, z czym mistrzowie Litwy mieli duże problemy w potyczkach z Ballkani. Żeby nie było tak różowo trzeba jednak wspomnieć, że ten mecz mógł zakończyć się bardziej zdecydowanym zwycięstwem Żalgirisu (mowa tu w szczególności o sytuacji Mathiasa Oyewusiego. 1-0 z meczu u siebie jest pewną zaliczką, ale na tym etapie gry, z takim rywalem, trzeba z 90 minut wycisnąć dla siebie maksimum. To Wilnianom niestety nie wyszło, ale na rewanż do Szwecji na pewno pojadą z dużą dawką pewności siebie.
Do Malmö wróciły z kolei demony z dwumeczu z Vikingurem, kiedy udało się wyszarpać zwycięstwo w dwumeczu i awansować dalej. Tym razem jednak to nie wystarczyło, a przynajmniej mowa o pierwszym meczu!
fot. Żalgiris Wilno







