Estończycy o pojedynkach z Litwinami

Estońskie Paide wylosowało w europejskich pucharach Żalgiris Wilno, zaś Flora Tallin Suduvę Mariampiol. Czas na głos z estońskich obozów! Rozmawiał Szymon Góralski.

Konstantin Vassiljev (Flora)

Jak przyjęliście losowanie I rundy EL Le? Czy ono było dobre dla Was?

Przyjęliśmy je na spokojnie. Na pewno na papierze to wygląda dobrze. Mogło być dużo gorzej, ale to nie znaczy, że Suduva jest słabym zespołem. Tak więc czeka nas ciężkie spotkanie. Na pewno dobrze, że ten mecz zagramy u siebie. To może być naszym atutem.

Co wiesz o zespole z Mariampola?

W tym momencie trenerzy zbierają informacje i będziemy wiedzieć więcej może pod koniec tygodnia. Na pewno zespół jest doświadczony, ma dużo obcokrajowców. W ostatnich trzech latach długo grają w pucharach, do ostatniej rundy play off Ligi Europy. To oznacza, że zebrali niezbędne doświadczenie i myślę, że też przyjęli te losowanie dobrze i są zadowoleni, że trafili na nas.

Wasz zespół składa się z wyłącznie piłkarzy estońskich. Mistrz Litwy oparty jest na zawodnikach z zagranicy. Na czyją korzyść to może działać?

Nie jest łatwa odpowiedź na to pytanie. Mam nadzieję, że to będzie działać na naszą korzyść, ale tak naprawdę będzie to 50/50. To jest 1 mecz i różne mogą się wydarzyć rzeczy, których nikt nie oczekuje i nie spodziewa.

Poznaliście też waszego potencjalnego rywala w II rundzie. Moje pytanie brzmi na co was stać w tym sezonie w europejskich pucharach? ]

Naprawdę ciężko powiedzieć. Ten sezon jest dziwny z powodu pauzy związanej z koronawirusem. Cały czas nie wiemy czy mecze będą się odbywać, bo zagrożenie tą chorobą ciągle jest. Pochodzimy do tego tak, że przygotowujemy się do kolejnego meczu. Jak daleko zajdziemy, to pokaże czas.

W tym sezonie odbędą się jedne mecze w poszczególnych rundach, oprócz ostatniej do Ligi Mistrzów. Co będzie ważne w tych rywalizacjach?

Moim zdaniem w tych meczach nie powinno być kalkulacji, np. gry obronnej na wyjeździe, a u siebie może coś strzelimy. Trzeba całą uwagę poświęcić na 90 minut albo i 120, do tego mogą być karne. Każdy zdaje sobie sprawę, że ten jeden mecz zadecyduje o awansie. Prawdopodobnie w tych spotkaniach będzie walka „na noże”.

Czy będą to mecze jak finały?

No na pewno. Nie wiadomo, w którym kierunku to pójdzie. Bo jak grają zespoły z jednego kraju po 2-3 razy w lidze, to znają siebie bardzo dobrze i wtedy może ten mecz wyglądać jak gra w szachy. A tu jest tydzień czasu na zebranie informacji i trzeba wyjść na boisko i grać. Na pewno nie zachowawczo.

Czy Michael Lilander jest dużym odkryciem w tym sezonie i czy już jest bardzo ważnym piłkarzem Flory Tallinn nie tylko w kontekście ligi, ale również europejskich pucharów?

Nie powiem, że jest on takim typowym odkryciem, bo już w zeszłym sezonie zagrał. Gert Kams zakończył karierę i Michael wskoczył do pierwszego składu. Ma teraz szansę na regularną grę. Uważam, że prezentuje się dobrze na swojej pozycji. Powiem tak, że te europejskie puchary to dla niego nowa strona w książce. Mam nadzieję, że będzie dobrze grał i pomoże zespołowi w osiągnięciu dobrych wyników. Co roku europejskie puchary dla estońskich klubów to spore wyzwanie.

W czerwcu graliście bardzo dobrze i wygrywaliście. Teraz jest troszkę gorzej, ale ciągle przeważnie wygrywacie. Czy ta forma z czerwca może pozwolić na dalekie zajście w europejskich pucharach?

Myślę, że trzeba zagrać jeszcze lepiej, niż w czerwcu aby osiągnąć dobry wynik w pucharach. A co do ligi, to zdarzają się w niej słabsze momenty. Najważniejsze w tym wszystkim, że mimo tego ciągle wygrywamy.

Dziękuję za wywiad i życzę powodzenia i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, które masz w niedzielę.

Dziękuję bardzo za życzenia i pamięć.

 

Joseph Saliste (Paide LM)

Jak nastroje po losowaniu? Czy było ono dobre dla was?

Myślę, że Liga Europy jest ważna dla każdego zespołu! Nie ma znaczenia, kto jest Twoim przeciwnikiem, musisz grać na 100%!

Czy wiesz cokolwiek o Żalgirisie Wilno?

Nasz zespół ma dobrych trenerów i przygotujemy się do tego meczu! To będzie walka!

Rozegracie mecz na sztucznej trawie. Czy to ma dla ciebie znaczenie? Są piłkarze, którzy potem tłumaczą swoją postawą grą na takiej murawie.

Nie, dla nas to nie jest ważne, bo w Estonii pierwsza runda ligi toczy się zawsze na sztucznej trawie!

We wszystkich rundach w tym roku zostanie rozegrany tylko jeden mecz. Jak zamierzacie to rozegrać?

To nowa sytuacja dla każdego zespołu, przygotowanie musi na dobrym poziomie, jest tylko jeden zwycięzca, trzeba być gotowym!

Czy powrót Siima Lutsa i forma Edrissa Lubegi to dobra wiadomość dla Ciebie i waszych fanów?

Tak, to bardzo dobre wiadomości!

Jak oceniasz wasze szanse na awans do następnej rundy?

Myślę, że jeśli zagramy skoncentrowani i profesjonalnie, to uzyskamy dobry wynik! W tej grze ważne będą szczegóły!

Foto: Madis Veltman
Share on facebook
Share on twitter

Tagi:

Logowanie