Hiszpański miłośnik bałtyckiej piłki: Fútbol Báltico!

Jorge Cuesta ma 17 lat, pochodzi z Hiszpanii. Kilka miesięcy temu zainteresował się piłką nożną w krajach bałtyckich, i próbuje pokazać rodakom na Twitterze, że na niższym poziomie futbol też jest fajny.

Rafał Kobza (Bałtycki futbol): Na początek opowiedz coś o sobie.

Jorge Cuesta (Fútbol Báltico): Jestem hiszpańskim nastolatkiem, który uwielbia egzotyczną piłkę nożną. Zacząłem oglądać estońską Premium liigę podczas przerwy wywołanej koronawirusem i zainteresowałem się krajami bałtyckimi. Państwami, ich naturą, stylem życia… Potem zacząłem przeglądać ligę łotewską i litewską i pomyślałem, że byłoby interesujące założyć konto na Twitterze, o piłce nożnej w tych krajach, ponieważ nikt inny nie robił tego wcześniej w Hiszpanii.

Czy byłeś kiedyś w krajach bałtyckich? A może w jednym z nich?

W tej chwili nie. Chciałbym tam pojechać, ale jak dotąd nie byłem w żadnym kraju nadbałtyckim.

A dlaczego interesujesz się takimi ligami? W Hiszpanii macie piłkę nożną najwyższej jakości – ligi, reprezentację, zawodników. A może jesteś trochę „zmęczony” topowym futbolem i dlatego śledzisz  np. łotewską Virslīgę?

Kiedy na świecie zaczął szaleć COVID-19, wszystkie ligi piłkarskie przestały grać (oprócz Białorusi) i myślę, że jak większość byliśmy wygłodniali futbolu (niezależnie od ligi). Liga estońska była, jak kojarzę, trzecimi rozgrywkami w Europie, które wróciły do gry, dodatkowo była transmitowana na YouTube (mogłem oglądać mecze w wysokiej jakości, po ich zakończeniu była możliwość cofnąć się, aby ponownie zobaczyć konkretne momenty). Masz rację, mówiąc „jestem zmęczony najwyższym poziomem”, ponieważ czasami nudne jest oglądanie tych samych drużyn, tych samych zawodników i tej samej ligi. Potem odkryłem, że liga litewska była również transmitowana na YouTube i zacząłem ją oglądać. I wreszcie, aby obejrzeć każdą ligę bałtycką, odkryłem aplikację VPN, która pozwoliła mi zobaczyć mecze w łotewskim serwisie sportowym Sportacentrs. Przede wszystkim chcę powiedzieć, że przyroda i naturalne tereny państw bałtyckich wpłynęły na mnie w pierwszej kolejności. Widziałem ludzi spacerujących w pobliżu boiska, ponieważ tak naprawdę na stadionach nie ma wielu trybun i myślę, że dobrze jest zobaczyć naturalną piłkę nożną, gdzie nie ma toksycznej rywalizacji, będąc zmęczonym typową piłką nożną. Wiem, że w moim kraju jest prawdopodobnie najlepszy futbol, ale kiedy co roku widzisz te same mecze, to moment, w którym męczy cię monotonia.

A jak oceniasz zainteresowanie rodaków takimi ligami?

Prawdopodobnie zainteresowanie Hiszpanów tymi ligami jest bardzo, bardzo niskie. Generalnie gdy ludzie znudzą się ligą hiszpańską, zaczynają oglądać inne, takie jak angielska, włoska, francuska… Ale niewiele osób kieruje swoje zainteresowanie na ligi bałtyckie. Tym kontem starałem się zainteresować innych Hiszpanów tą egzotyczną piłką nożną.

Czy masz swoją ulubioną drużynę z krajów bałtyckich?

Bardzo interesuje mnie estońskie Paide Linnameeskond, ponieważ jest tam jedyny hiszpański zawodnik w lidze (Gurrutxaga), a w lidze łotewskiej uważam, że moim faworytem jest Valmiera. Na Litwie nie mam ulubionego klubu.

Kto jest Twoim faworytem do zwycięstwa w ligach bałtyckich?

Myślę, że Flora i Riga bez wątpienia będą zwycięzcami swoich lig, zaś na Litwie myślę, że Żalgiris Wilno mógłby pokonać Sūduvę w ostatnim meczu. Myślę, że Sūduva może wygrać tak jak w zeszłym roku, ale teraz chyba będzie mniejsza różnica punktów między pierwszą a drugą drużyną. Dlatego mówię, że Żalgiris mógłby wygrać ligę w ostatnim meczu, który jest bezpośrednim pojedynkiem obydwu zespołów.

A kto jest Twoim ulubionym piłkarzem z lig bałtyckich?

Dziś, analizując poziom zawodników i lig, powiem Tolu Arokodare. Wiem, że jego ostatnia postawa była dość dziecinna, ponieważ prawdopodobnie nie było powodu, by zachowywać się tak, jak się zachował. Ale z punktu widzenia futbolu myślę, że jest on najbardziej zdecydowanym graczem w Virslīdze.

Jakich argumentów byś użył, gdybyś miał zachęcić Hiszpanów do tego kierunku?

Myślę, że bałtycki futbol jest spokojny, bez toksycznej rywalizacji, bez zniewag, i tym podobnych, to tylko liga piłkarska, w której wielu graczy robi to dla zabawy, a nie jako główny zawód. Boiska są tak piękne, nie wyglądają jak typowy, w pełni zadaszony stadion, mają ładne otoczenie. i myślę, że większość bałtyckich drużyn ma ciekawą historię (wiedząc, że większość z nich to dość nowe kluby, bo ligi nie istnieją jakoś długo).

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie