Jak założyć i prowadzić swoją stronę? Część I

Wstęp
I tak wstępów prawie nikt nie czyta, więc nie będę niepotrzebnie przedłużał. Przed wami dwuczęściowy poradnik o tym jak założyć i prowadzić swoją stronę o piłce nożnej dedykowanej lidze spoza tzw. TOP5. Pierwsza część jest przeznaczona w głównej mierze dla osób, które stoją jeszcze przed decyzją o wystartowaniu ze swoją działalnością. Drugą napisałem z kolei z myślą o tych, którzy mają już swój profil i szukają pomysłów na dalszy rozwój. Przed powstaniem niniejszego tekstu skonsultowałem się z kilkunastoma osobami, które także prowadzą swoje strony. Dzięki temu mogło zostać opisanych wiele wariantów i sytuacji przedstawionych z różnych perspektyw. Oczywiście nie traktujcie tego poradnika jako sztywnej drogi dla każdego, bo internet oferuje nam obecnie tak dużo różnych wariantów i możliwości, że wytyczenie jednej, uniwersalnej drogi dla każdego jest w zasadzie niemożliwe. Każdy kraj, każda liga rządzi się przecież swoimi zasadami, ma swoją specyfikę i nie sposób umieścić każde rozgrywki w jednych, wspólnych dla każdego ramach. Niech ten poradnik nie ogranicza także waszych wyobraźni! To co w nim znajdziecie to jedynie sugestie i podpowiedzi, ale to jak poprowadzicie swoją stronę zależy już tylko od was!
Mam nadzieję, że lektura całości będzie jakiegoś rodzaju pomocą i wsparciem, opisałem tu wiele różnych możliwych sytuacji i wariantów prowadzenia strony. Dziękuję także wszystkim redaktorom i redaktorkom, którzy zechcieli podzielić się swoimi obserwacjami i doświadczeniami. Bez Was ten poradnik byłby niekompletny.

Doceniasz ten i inne artykuły które przygotowuję? Możesz wesprzeć mnie dowolną kwotą pod tym linkiem!

1. Nie mam jeszcze strony

1.1 Kraj, region, kontynent
Zapewne zdecydowana większość osób, która chce podjąć się pisania o piłce nożnej ma upatrzone konkretne państwo lub państwa, i w dużej mierze ma to zazwyczaj podłoże wynikające z zainteresowań, studiów, pracy, korzeni, bądź zwykłego zafascynowania danym miejscem.

Wybór kraju należy dokładnie przemyśleć. Pisanie o Polsce lub ligach z TOP5 daje szanse na większą liczbę potencjalnych odbiorców i zainteresowania, ale jednocześnie będzie Ci się ciężej z tym przebić. Z kolei stawianie na kompletną egzotykę może, ale nie musi, utrudnić odbiór treści. Jak przyznaje Mateusz Perek z „Rwandyjskiej piłki” na początku zainteresowanie jego stroną było bardzo duże, ale z czasem zaczęło spadać do ok. 5 osób regularnie reagujących na tweety, głównie z powodu tego, że rwandyjski futbol nie jest zbytnio wypromowany. Z kolei Krystian Wieteska prowadzący równie egzotyczny fanpejdż „Piłką przez Pacyfik” może pochwalić nieco większym zainteresowaniem, które z kolei rośnie na sile przy okazji cyklicznych wydarzeń, np. kwalifikacji do Mistrzostw Świata.

W celu zwiększenia swoich możliwości zasięgowych warto kierować się językami obcymi, które się zna. Oczywiście im bardziej niszowy język (np. chorwacki czy łotewski) tym większa szans na podbicie serc odbiorców z kraju, o którym piszemy, ale czasami i to nie jest potrzebne. Jak przyznaje Bartek Kiernicki, jego osoba wzbudza na Twitterze zainteresowanie już w wyniku samego faktu, że pisze o klubach z Indii. Otwiera to jednocześnie furtki do nawiązywania cennych kontaktów i wymiany informacji. I tak przykładowo na ten moment Bartek posiada 20 osób, z którymi regularnie koresponduje. Czasem wystarczą jakiekolwiek wzmianki po angielsku aby zainteresować sobą osoby z państw o których futbolu piszemy.

1.1.1 Chcę pisać o jednym-dwóch państwach
Przeważająca część polskiej sceny o piłce nożnej spoza TOP5 to profile poświęcone jednemu krajowi. Taki wybór pozwoli na dogłębniejsze analizy wszystkiego co dzieje się w piłce w danym państwie i łatwiejszą organizację pracy. Pamiętaj jednak, że w przypadku bardzo egzotycznych lub małych krajów dalsze prowadzenie profilu skupionego tylko na nim może nie być łatwe. O 1-2 państwach pisze 70% redakcji, które pojawiają się w niniejszym poradniku.

1.1.2 Chcę pisać o całym regionie lub kontynencie
Skupienie swojej uwagi na grupie państw jest sporym wyzwaniem, ale jednocześnie otwiera wiele możliwości. Krystian Wieteska z „Piłką przez Pacyfik” jest zdania, że w jego przypadku na większy odbiór treści wpływa fakt, że zajmuje się całą Oceanią. Z kolei Adam Błoński, naczelny serwisu Azjagola.com, przyznaje, że objęcie zasięgiem kontynentu wiąże się z przytłaczającym nakładem pracy, gdyż sama Japonia i Korea Południowa generują bardzo dużą liczbę wiadomości. Duże znaczenie będzie mieć fakt czy zechcesz prowadzić portal z kimś, czy samemu. O więcej niż 2 państwach pisze 30% redakcji, które pojawiają się w niniejszym poradniku.

1.1.3 Kraj/region o którym chcę pisać jest już zajęty
Nikt nie ma monopolu na przekazywanie piłkarskich informacji z danego państwa, więc tym samym nikt nie ma prawa zabronić Ci tego robić. O ile w przypadku np. Rosji istnienie więcej niż jednego fanpejdża o tej tematyce nie jest jakoś bardzo odczuwalne podczas prowadzenia go, o tyle zmienia się to w przypadku mniejszych i egzotyczniejszych państw. Na polskiej scenie mamy dość osobliwy przypadek w postaci „Piłkarskiej Estonii” Szymona Góralskiego i Jana Gawlika, oraz „Estońskiego Futbolu” Dawida Czemko. Jak podkreśla cała trójka nie ma między nimi żadnej rywalizacji, jest współpraca i uzupełnianie się. Estoński futbol skupiony jest bardziej na Twitterze, Piłkarska Estonia – na Facebooku. Obydwie redakcje mają za sobą także przygotowany w 2021 roku skarb kibica ligi estońskiej. Jeżeli zatem ktoś uprzedził Twój pomysł to nie masz się czym przejmować. Możesz prowadzić swoją niezależną działalność, albo próbować w mniejszym lub większym stopniu połączyć z kimś siły.
Przykładowe europejskie „białe plamy” na polskiej scenie: Andora, Cypr, Irlandia Północna, Izrael, Luksemburg, Malta, San Marino. Są też państwa, które zostały „wchłonięte” przez strony piszące o danym regionie, ale nie posiadają indywidualnego, dedykowanego profilu, np. Macedonia Północna.

1.1.4 Będę działać sam
Działając w pojedynkę sam sobie jesteś panem, sam narzucasz „deadline’y”, wszystko robisz po swojemu i nie musisz oglądać się na nikogo. Z drugiej strony za wszystkie potencjalne gafy czy komentarze odpowiadasz swoją nazwą. Samodzielnemu prowadzeniu strony sprzyja duża wszechstronność. Jeżeli odnajdujesz się dobrze tylko w jednej dziedzinie (np. relacje meczowe), a nie czujesz się na siłach z czymś innym, to masz 2 możliwości: prowadzenie strony o ograniczonym charakterze (mała różnorodność tematyki wpisów), lub poszerzenie swoich horyzontów. W przeciwnym razie rozważ utworzenie redakcji minimum dwuosobowej. Możesz również tak jak Bartosz Bolesławski z „Irlandzkiego Futbolu” prowadzić profil samodzielnie, a do większych projektów (w przypadku Bartosza był to skarb kibica ligi irlandzkiej) angażować kilka kolejnych osób.

1.1.5 Będę działać w zespole
Redakcji wieloosobowych na polskim rynku nie brakuje – Piłkarska Estonia i Piłkarskie Państwo Środka liczą 2 osoby, Azjagola i Futbol po Skandynawsku 5, Amerykańska Piłka 6, a Piłkarskie Bałkany nawet 9. Zdaniem Katarzyny Przepiórki z Amerykańskiej Piłki aby utrzymać płynność publikacji w mediach społecznościowych należy się nagimnastykować. Zarówno ona jak i Adam Błoński z Azjagola wspominają o narzędziach do komunikacji w zespole. To podstawowy czynnik na który trzeba zwrócić uwagę. Nieważne czy będziecie pracować we trójkę czy w dziesiątkę, będzie czekać was przynajmniej utworzenie grupy na Messengerze. Bez tego funkcjonowanie redakcji wieloosobowej jest w zasadzie niemożliwe. Zwróć również uwagę na indywidualne cechy każdego z was, i wykorzystuj je. To, w czym jeden nie czuje się dobrze, może zrobić drugi. W przeciwieństwie do redakcji jednoosobowej nie trzeba bazować na wszechstronności.

Bardzo istotny jest więc klarowny podział obowiązków i wzajemne zrozumienie. Nie ma na ten moment w naszym kraju portalu o niszowych ligach, który byłby dla jego założyciela jedynym źródłem utrzymania. Przepiórka i Błoński podkreślają, że ich redaktorzy mają swoje życie prywatne, obowiązki zawodowe, i że nie zawsze realizacja wszystkich założeń czy terminów jest możliwa. Musisz mieć to na względzie i dostosować pod to swoje wymagania względem siebie i kolegów.

1.2 Nazwa, logo, mail
W momencie gdy w Twojej głowie wykiełkował pomysł założenia swojej strony, to zapewne wraz z nim pojawiły się pierwsze koncepcje dotyczące jej charakterystyki. W kwestii nazewnictwa portalu jedynym ograniczeniem powinna być wyobraźnia, choć oczywistym jest, że należy unikać wyrażeń wulgarnych, kontrowersyjnych, i tym podobnych.

Krok 2 – logo. Jeżeli posiadasz mniejsze lub większe umiejętności obsługi programów graficznych, nie wahaj się ich użyć! Logo jest Twoją wizytówką i warto zadbać o jego estetykę. Jeżeli sam nie czujesz się na siłach to spróbuj poszukać pomocy wśród znajomych, lub nawet w ostateczności zleć to zadanie grafikowi (tak na przykład uczynił Klemens Przybył z „Piłki nożnej w Japonii”, któremu logo przygotował Daniel „Gouda” Tworski). Jeżeli zaś chcesz przygotować logo sam, ale nie znasz się ani trochę na grafice, to zawsze możesz postawić na „gotowe” obrazki z sieci, na początku nie powinno być to problemem. Pamiętaj jedynie o estetyce i czytelności, nie naklejaj w Paincie jednego elementu z białym tłem na drugi, uważaj przy dodawaniu napisów. Wiele czcionek bywa nieczytelnych, ważne też aby kolor napisu nie zlewał się z tłem.

Mail możesz założyć na dowolnej domenie, warto aby zawierał w sobie nazwę Twojej strony, będzie wyglądać to profesjonalniej. W początkowej fazie i tak nie będziesz używać go zbyt często, odbiorcy do komunikacji używają zazwyczaj opcji bezpośredniej wiadomości w mediach społecznościowych.

1.3 Obszar działania
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie „na której platformie najlepiej zacząć?”. Niektóre profile obecne są tylko na Facebooku, inne jedynie na Twitterze. Najlepszym wyjściem z sytuacji jest od razu założenie konta na obydwu portalach. Na początku może wydawać się to dość czasochłonne, ale po przyzwyczajeniu się i wypracowaniu pewnych schematów bez problemu można to ze sobą pogodzić. Warto postawić na takie rozwiązanie ze względu na zalety obydwu platform. Na Twitterze łatwiej zdobyć jest dobry zasięg, łatwiej nawiązać interakcję i dotrzeć do nieco bardziej znanych osób. Facebook z kolei, w przeciwieństwie do Twittera, popularny jest w zasadzie w każdym kraju, można tam też próbować promować się w grupach liczących kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy osób. Instagram i YouTube są raczej dodatkami do twitterowych i facebookowych stron. Większa część redakcji nie traktuje Instagrama jako istotnego miejsca dla prowadzenia swojej działalności.

1.3.1 Facebook: najważniejsze informacje
Konto strony możesz podpiąć pod swój profil, aczkolwiek pozostaną one od siebie niezależne (np. polubione i obserwowane strony mogą być inne). Również do grup możesz dołączać jako strona i nie będzie mieć to żadnych powiązań z prywatnym profilem. Facebookowy menadżer zarządzania stroną oferuje wiele możliwości – wykres z polubieniami na przestrzeni dni, podgląd pór dnia z największą aktywnością odbiorców, a także dane osób, które obserwują Twoją stronę: ich płeć, wiek, kraj i miasto zamieszkania. Może to pomóc także przy okazji tworzenia reklam strony. Mankamentem z kolei są komentarze, a konkretnie ich podgląd (najnowsze, najważniejsze, wszystkie). Czasami nawet przy wyborze opcji „wszystkie” zdarza się, że któregoś wpisu i tak nie widać. Z kolei jeżeli masz napięty grafik i każda wolna chwila jest na wagę złota, z pewnością zainteresuje Cię opcja planowania postów. Można przygotować sobie wpis zawczasu i ustawić datę/godzinę z przyszłości kiedy ma pojawić się na Twoim profilu. Jeżeli chcesz umieścić film to przed jego publikacją będzie musiał przejść weryfikację.

1.3.2 Twitter: najważniejsze informacje
Znakiem charakterystycznym tej platformy jest to, że każdy wpis na niej nie może przekroczyć 100 znaków. Jeżeli mamy do opublikowania dłuższą notkę to trzeba rozbić ją na kilka tweedów, lub przygotować ją wcześniej np. w Wordzie, zrobić zrzut ekranu, i opublikować go jako obrazek. W przypadku filmów także jest limit, długość jednego klipu nie może przekroczyć 2 minut i 20 sekund. Ciekawą nowinką są pokoje rozmów w których można toczyć dyskusje na rozmaite tematy przy udziale słuchaczy. Host sam decyduje komu może udzielić prawa głosu. Twitter, podobnie jak Facebook, również oferuje możliwość tworzenia płatnych reklam. Jeżeli chcesz mieć więcej niż 1 konto (np. prywatne + strony) to w aplikacji możesz dodać istniejący profil i wygodnie przełączać je między sobą.

1.3.1 Strona internetowa: najważniejsze informacje
W początkowej fazie działalności nie będzie Ci potrzebna, chyba że masz w zanadrzu dużo pieniędzy i chcesz wejść na rynek z przytupem. Jeżeli tak, to w drugiej części poradnika, dla osób które mają już swój projekt i chcą go rozwijać, znajdziesz informacje o kosztach, możliwości ich cięcia, oraz przydatne informacje. Miej świadomość, że do strony internetowej potrzebujesz bardziej profesjonalnego logo, oraz podstawowego zestawu 3-4 kolorów, którymi będzie odznaczać się Twoja witryna.

1.4 Początkowy rozwój i interakcje, garść porad
Zaraz po utworzeniu konta dobrze jest zrobić mały rekonesans wśród użytkowników z którymi będziemy mogli wchodzić w interakcje. Mowa tu o lokalnych dziennikarzach/kibicach, kontach o piłce z innych krajów, klubach, piłkarzach, serwisach informacyjnych, i tym podobnych. Jednym zdaniem – każdego, kto może nas zaciekawić lub dostarczać ciekawych informacji. Zostawiaj po sobie ślad – w komentarzach, jeśli Twój post nawiązuje do innej ligi to możesz oznaczyć konto, które akurat się nią zajmuje. Pamiętaj jedynie aby nie być przy tym zbyt nachalnym – to częsta przypadłość hiszpańskojęzycznych profilów na Twitterze, które praktycznie w każdym możliwym poście oznaczają na zdjęciach kluby, zawodników, inne konta. Na dłuższą metę jest to uciążliwe poprzez natłok powiadomień i możesz zniechęcić tym ludzi do siebie. Znacznie zgrabniej i elegancko jest użyć w poście „CC”, ale pamiętaj aby nie nadużywać tej funkcji. Jeśli ktoś będzie chciał Cię zauważyć/zareagować – zrobi to.

Branże i zawody, wśród których warto szukać znajomości:

  • Agenci piłkarscy
  • Serwisy informacyjne i ich dziennikarze
  • Przedstawiciele klubów ds. mediów
  • Skauci

Metoda działania jest prosta – raz Ty pomożesz komuś, raz ktoś Tobie. Obecnie agenci i skauci coraz bardziej ufają pasjonatom i sami zaczepiają nas z prośbą o opis lub rekomendację danego zawodnika. W zamian potrafią odwdzięczać się niuansami i pogłoskami z rynku transferów. Pamiętaj jednak, żeby nie publikować takich wiadomości bez wyraźnej zgody osoby, która Ci to przekazała.

W większości przypadków pierwsze kilka dni jest okresem najbardziej dynamicznego zainteresowania i obserwacji ze strony odbiorców. Zazwyczaj niedługo potem następuje duży test cierpliwości i żmudna praca aby przyciągać do siebie kolejne nowe osoby. Zwyczajowo ma to miejsce w przedziale 150-1000 obserwujących kiedy aktywność publiki nie jest zbyt duża, a przestoje w publikacjach powodują, że strona zostaje zwyczajnie zapomniana. Każdy, kto liczbę polubień/obserwujących ma liczoną już w tysiącach musiał przejść przez ten etap, i wychodził z niego obronną ręką. Niepowodzenie kończyło się porzuceniem projektu.

Najgorsi wrogowie prowadzenia strony w początkowym etapie:

  • „Słomiany zapał” (rekordzista działał przez 1 dzień!)
  • Niska aktywność odbiorców i mała liczba reakcji na posty
  • Cofnięcia polubień lub obserwacji
  • Brak czasu

Warto zatem stronę połączyć ze swoją pasją, albo wręcz uczynić ją swoim hobby lub częścią życia. I tak na przykład Wojciech Peciakowski z „Brazylijskiego futbolu” może poszczycić się dużą kolekcją koszulek piłkarskich z Kraju Kawy. Maciej Łoś z „Piłkarskiego Państwa Środka” jest z wykształcenia sinologiem, także kolekcjonuje trykoty, ma za sobą pobyt na Tajwanie. Z kolei Jan Chodziński z „Piłkarskich Bałkanów” jest absolwentem kroatystyki i serbistyki, na co dzień pracuje z językiem chorwackim. Warto zgłębiać rynek danego kraju aby zwrócić na siebie uwagę miejscowych. Przykładowo inny przedstawiciel „Piłkarskich Bałkanów”, Kacper Bagrowski, tylko ze względu na fakt, że w „Magazynie Lig Egzotycznych” wspomniał, iż jego ulubionym miastem w Chorwacji jest Pula, był cytowany w tamtejszej lokalnej prasie! Jeżeli prowadzenie własnego portalu będzie dla Ciebie czymś przyjemnym, Twoją pasją, to nawet mała ilość wolnego czasu nie będzie przeszkodą, gdyż wiadomości lub krótkie notki będziesz chciał wrzucać nawet jadąc tramwajem czy siedząc w poczekalni u dentysty.

Najwięksi sprzymierzeńcy prowadzenia strony w początkowym etapie:

  • Szybki przyrost polubień lub obserwujących
  • Dostrzeżenie przez kogoś znanego, klub, lub piłkarza
  • Duża ilość reakcji na wpisy
  • Twoja aktywność na wysokim poziomie

Należy pamiętać, że choć w większości przypadków okres najbardziej dynamicznego zainteresowania stroną przypada na pierwsze dni lub tygodnie, to nie jest to regułą. Może wystąpić rzadziej spotykana tendencja odwrotna i to zgromadzenie pierwszych 100-200 obserwujących okazuje się bardziej problematyczne niż dalszy rozwój. Choć jest to jak najbardziej demotywujące, nie warto się poddawać. Nagły skok zainteresowania może pojawić się praktycznie w każdym momencie i nie ma na to reguły. Niekiedy wystarczy drobny impuls.

1.4.1 Mam dość
Pewna część redaktorów, która jest przytaczana przy okazji tego tekstu, ma za sobą momenty zwątpienia, myśli o porzuceniu swojego projektu, i co najważniejsze – przerwy. Pamiętaj, że prowadzenie swojej strony ma przynosić przede wszystkim radość i frajdę, a nie stać się narzędziem frustracji i złego humoru, a co za tym idzie przyczyną kłótni w Twoim związku lub w rodzinie, kompletnie nie o to chodzi. Przyczyn zwątpienia może być wiele: nikłe zainteresowanie odbiorców Twoimi treściami, poczucie wypalenia (monotonia), brak pomysłów na rozwój. To wszystko jest normalne, naturalne, może dotknąć każdego. Nikt na pierwszy rzut oka o tym nie pomyśli, bo jakie u licha problemy może wywoływać hobbystyczne pisanie o niszowej piłce nożnej? Jeżeli zaobserwujesz jakikolwiek objaw zrezygnowania – nie załamuj się. Dobrą receptą jest dać sobie kilka/kilkanaście dni odpoczynku od prowadzenia strony. Zapewne po niedługim czasie sam poczujesz, że tęsknisz za regularnym pisaniem.
Najgorsze co możesz zrobić to obwieścić wszystkim, że kończysz swoją działalność, a po kilku dniach wrócić. Wystawisz się tym samym na negatywne komentarze, a w krótkoterminowej perspektywie ludzie nie będą traktować Cię poważnie. Potem większość o tym zapomni, ale szkoda psuć sobie renomę na starcie. Jeżeli piszesz, że odchodzisz, to odchodź faktycznie. Bezpieczniej jednak będzie poinformować o przerwie w działalności, albo w ogóle najlepiej nie pisać nic.

1.5 Zbiór najważniejszych zasad i sugestii

  • Zawsze pisz skąd wziąłeś daną informację lub cytat. Najlepszą opcją jest po prostu udostępnienie czyjegoś postu. Internauci zazwyczaj dość zdecydowanie piętnują kradzież treści, i tego kto tego dokonał.
  • Podpisuj autora fotografii, którą wykorzystujesz. Szanujemy cudzą pracę. Upewnij się też czy zdjęcia są dobrej jakości. Czasem lepiej odpuścić niż wrzucić pikselozę lub obrazek do którego potrzeba lupy.
  • Unikaj angażowania się w tematy polityczne, światopoglądowe, kontrowersyjne z poziomu strony. Do takich interakcji używaj konta prywatnego.
  • Staraj się dbać o różnorodność postów. Z doświadczenia wielu osób wynika, że profile bazujące jedynie na wstawianiu wyników ligowych i podawaniu powołań do kadr nie wzbudzają prawie żadnego zainteresowania. Rezultaty ostatniej kolejki bez problemu można znaleźć w Google po wstukaniu nazwy rozgrywek. Pisząc o bardzo niszowej i egzotycznej piłce w taki sposób nie zbudujesz żadnej publiki, bo nazwy drużyn i tak nikomu nic nie powiedzą.
  • Dyskrecja – jeżeli ktoś przekazuje Ci informację, ale mówi że jest tylko dla Ciebie, albo w ogóle nie ma wzmianki o publikowaniu, nie wspominaj o tym nigdzie, nawet bez podawania źródła. Zawsze upewnij się czy na pewno możesz udostępniać daną wiadomość (najczęściej dotyczy to pogłosek transferowych). Ktoś, kto napisał Ci to w dobrej wierze może mieć potem kłopoty za wycieki (czasami dostęp do pewnych informacji ma bardzo wąskie grono osób i łatwo się domyślić kto mógł je puścić dalej), a Ty stracisz dobry kontakt. Zastanów się czy 5 minut chwilowej popularności jest warte zniszczenia zaufania i znajomości.
  • Piłeś – nie pisz 🙂

Nie bój się pytać innych o radę! Nie jest to absolutnie żaden powód do wstydu, nikt Cię za to nie skrytykuje. Cała społeczność jest otwarta i przyjaźnie nastawiona do nowych osób. Przy łucie szczęścia masz szansę załapać się na udostępnienie lub wpis polecający jakiegoś większego profilu – to bez wątpienia bardzo pomaga na starcie i pozwala na zbudowanie początkowej bazy odbiorców. Przy obecnych możliwościach np. zdobycie przez pierwsze dwa dni 100 obserwujących na Twitterze jest relatywnie łatwe. Kluczowe w tym wszystkim jest wchodzenie w interakcje i nawiązywanie znajomości. Nigdy nie wiesz czy któregoś dnia nie przyda Ci się pomoc od np. znajomego z Norwegii.

Powodzenia!

5 1 głos
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie