Leniwy marsz po fotel lidera, RFS wreszcie się przełamał

Po 7 zwycięstwach z rzędu przyszło fatalne załamanie, zespół RFS-u Ryga nie zaznał smaku zwycięstwa w 6 kolejnych spotkaniach. Co ciekawe nikt przez ten czas nie zdołał odebrać Ryżanom pozycji lidera. Najbliżej tego był lokalny rywal w walce o tytuł – Riga FC. Kamil Biliński i koledzy sami mieli jednak problem ze złapaniem równej formy. Nie udało im się wyprzedzić RFS-u nawet w tak decydującym momencie, gdzie obydwa zespoły zrównały się punktami.

Po dzisiejszym zwycięstwie lidera z beniaminkiem BFC Daugavpils (3-2) stało się jasne, że RFS zachowa tytuł lidera tabeli przynajmniej do następnej kolejki. Wówczas dojdzie do bezpośredniego starcia obydwu drużyn. Wczoraj Riga FC przegrała z FK Ventspils, zaś trzecia Valmiera uległa FK Liepaji, co pokazuje, że drużyny z czołówki ewidentnie pogubiły swoją dobrą dyspozycję. Tą odnalazły za to ekipy z dołu tabeli – Spartaks Jurmala w przeciągu miesiąca wydostał się z ostatniego miejsca tabeli, obecnie do trzeciej drużyny traci 2 punkty. 3 mecz z rzędu wygrała także FK Liepaja pod wodzą nowego trenera Aleksandrsa Starkovsa. W efekcie tego spadek w tabeli na 7. lokatę zanotował bardzo dobrze grający dotychczas beniaminek z Daugavpils. Dołuje także Jelgava, zaś tabelę zamyka FS Metta, która znajdowała się tam przez większą część dotychczasowego sezonu.

RFS odskoczył Ridze FC na 3 punkty, ale ma o jeden mecz rozegrany więcej. Jeżeli Riga FC nie zdoła pokonać swojego rywala w najbliższym spotkaniu, to strata będzie jeszcze większa, trzeba się też oglądać za siebie bo tam czekają już Valmiera, Ventspils i Spartaks. Tak wyrównanego sezonu nie oglądaliśmy dawno, a nie brakuje także pozytywnych zaskoczeń i nieoczekiwanych rezultatów. Powoli zmierzamy do połowy wszystkich spotkań, i ciężko cokolwiek wytypować. Na koniec możliwy jest każdy scenariusz, bo jak pokazuje przykład RFS-u, każdą przewagę da się roztrwonić.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie