Do przykrych scen doszło przedwczoraj (27.11) na Litwie w meczu ligi juniorów EJL (odpowiednik naszego CLJ) w kategorii U17. Ci którzy powinni przykładem świecić najbardziej – a zatem rodzice i kierownictwo klubu – dali niestety pokaz zachowania, jakiego na stadionach być nie powinno.
Saulius Karka, który prowadził wspomniany mecz przeciwko Be1 NFA Kowno a Baltijos Futbolo Akademija Wilno, przerwał spotkanie już w 27. minucie. Arbiter stracił cierpliwość wobec kierownika drużyny gospodarzy oraz obecnych na trybunach rodziców, którzy kierowali pod adresem sędziego obraźliwe uwagi. Karka postanowił zakończyć spotkanie przed czasem i wraz ze swoimi asystentami opuścił boisko.
Z protokołu meczowego, który sporządził sędzia wynika, że krewcy rodzice byli wcześniej pouczeni, że jeżeli nie zmienią swojego zachowania to spotkanie zostanie zakończone przed czasem. Ostrzeżenia arbitra nie zrobiły jednak na nich wrażenia. Oprócz doprowadzenia do przerwania gry jeden z rodziców po końcowym gwizdku walnął jednego z sędziów asystentów „z bara” przy akompaniamencie licznych obelg słanych z trybun. Federacja póki co nie skomentowała jeszcze sprawy i nie zajęła stanowiska.
Gorąco było także na boisku. W przeciągu 27 minut arbiter zdążył pokazać 5 żółtych kartek, a wynik wynosił 1-0 na korzyść BFA. Goście z Wilna najprawdopodobniej pozostaną zwycięzcami tego meczu gdyż zapewne otrzymają walkowera.







