Litwa nie zagrała z Grenlandią przez kuriozalną pomyłkę

Magazyn Sveiks Valio przytoczył słowa prezesa litewskiej federacji wypowiedziane w rozmowie z TV3. Jak się okazało zbliżający się mecz towarzyski z Izraelem jest rezultatem geograficznej niewiedzy.

Jak się okazało Litwa miała możliwość rozegrania dość egzotycznego sparingu z Grenlandią. Jak jednak wyjaśnił Edgaras Stankevičius dość szybko odrzucono taką opcję. „Niedawno grała ona z jednym z państw, z którym nie współpracujemy, więc musieliśmy zrezygnować z tego pomysłu” – tłumaczył Stankevičius. Problem w tym, że Grenlandia nigdy nie grała ani z Rosją ani Białorusią, a to jedyne państwa z którymi Litwa „nie współpracuje”. Prezesa LFF zgubiła pomyłka i brak wiedzy geograficznej. Rosja grała w marcu 2025 z Grenadą, która znajduje się na Karaibach i w nazwie brzmi podobnie do Grenlandii ale nie ma z nią nic wspólnego.

W obliczu takiego rozwoju sytuacji sparingpartnera szukano gdzie indziej. Stanęło na Izraelu, który sam w sobie jest dość kontrowersyjnym wyborem ale nie to wzbudziło największe emocje. Okazało się, że wczoraj federacja podjęła decyzję, że ze względów bezpieczeństwa mecz odbędzie się bez udziału publiczności. Sveiks Valio jako głównego przekazu płynącęgo do Europy nie uznaje samego faktu odbycia się tego meczu ale to, że kontynet dowie się, że na Litwie siły przeciwne Izraelowi są tak niekontrolowane, że przebijają nawet polskich kibiców. Mi osobiście wydaje się jednak, że sam fakt wyboru takiego przeciwnika też na pewno nie przeszedł bez echa. Co więcej, sektor najbardziej zagorzałych fanów „Vyčio tribūna” sam w swoich szeregach nie był zgodny co do opinii w sprawie tego meczu i zdecydował się na rezygnację z dopingu. Dla Stankevičiusa był to kolejny argument aby zamknąć stadion – skoro nie ma zorganizowanego dopingu to nie ma sensu wpuszczać reszty.

Reszty rozważań z tekstu Sveiks Valio nie chce mi się przytaczać bo nie ma sensu. Litwini kwestię Izraela postrzegają zupełnie inaczej i o ile w przypadku np. Norwegii było widać jasne stanowisko kibiców o tyle na Litwie te opinie są podzielone, z czego z moich obserwacji wynika, że są to w większej mierze postawy pro-izraelskie. W każdym razie wielu tych dyskusji można byłoby uniknąć gdyby na najwyższym szczeblu rozróżniono Grenlandię i Grenadę.

fot. Piotr Front / Alamy 

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie