Obecna sytuacja epidemiologiczna opóźniła, i wymusiła szereg zmian w ligach grających systemem wiosna-jesień. Na Litwie A Lyga z zaledwie sześcioma zespołami w swoim składzie rozegra jedynie 4 rundy, a w krajowym pucharze zagrają tylko drużyny z 3 najwyższych lig. Jeżeli Liga Narodów zostanie rozegrana zgodnie z planem, to na początku września do gry wróci litewska drużyna narodowa.
Jak donosi serwis sportas.lt, przymusowe zawieszenie A Lygi skróci sezon o 1/3, a planowany pierwszy mecz po przerwie odbędzie się 5. czerwca. Wobec takiego obrotu spraw zamiast planowanych 6 rund, co dałoby w sumie 30 spotkań, kluby w litewskiej najwyższej lidze zagrają 4 rundy czyli łącznie 20 spotkań. Co do startu rozgrywek – jeszcze kilka dni temu mówiono o możliwym porozumieniu z rządem, które mogłoby umożliwić jeszcze wcześniejszą inaugurację mistrzostw.
W Pucharze Litwy zabraknie z kolei klubów amatorskich, chociaż to stwierdzenie nie jest zbyt precyzyjne w obliczu tego, że na trzecim poziomie rozgrywek nikt nie gra profesjonalnie. A właśnie zespoły z tylko 3 najwyższych lig przystąpią do walki o krajowy puchar. Start rywalizacji o to trofeum przewidziany jest na 2 tygodnie po wznowieniu rozgrywek ligowych. Jeżeli chodzi o europejskie puchary, których inaugurację wstępnie zaplanowano na koniec lipca, to wówczas A Lyga odbędzie 3-tygodniową przerwę. W tym wypadku to nic nowego, w poprzednich latach na czas rywalizacji w Europie, liga nie grała. To oczywiście ma służyć temu, aby nie przeciążać drużyn walczących na międzynarodowej arenie.
Jeżeli chodzi o reprezentację, to ta ma zagrać pierwszy mecz 4. września 2020, jeżeli UEFA nie przełoży rozgrywek Ligi Narodów. Wówczas rywalem Litwinów będzie Kazachstan, a trzy dni później Albania. A Lyga zaś ma zakończyć swoje zmagania 7-8 listopada. Czy tak się uda? Odpowiedź na to pytanie zna tylko czas.
fot. Evaldas Šemiotas







