26-letni brazylijski obrońca Giordano Piffero pod koniec lutego opuścił fińskiego drugoligowca AC Kajaani, i przeszedł do grającego na tym samym poziomie na Litwie Džiugasa Telsze. Dziś stało się jasne, że defensor nie zagra tam ani jednego meczu.
Powracający do treningów zespół Džiugasa otrzymał przykrą wiadomość. Umowa z nowym nabytkiem klubu, Giordano Piffero, została rozwiązana za porozumieniem stron w dniu dzisiejszym. Zawodnik na początku pandemii COVID-19 jako jedyny z grona obcokrajowców w klubie udał się do swojej ojczyzny (oprócz niego w Telszach gra Ukrainiec, dwóch Japończyków i Gruzin). Powodem, który zadecydował o takim obrocie spraw jest pogarszająca się sytuacja związana z koronawirusem w Brazylii.
Na Litwie myślą już o wznowieniu krajowych rozgrywek, natomiast ze względu na coraz gorszy obrót spraw w ojczyźnie piłkarza stało się jasne, że ten do Telsz zbyt prędko nie wróci. Obydwie strony uznały, że najkorzystniejszą opcją dla wszystkich będzie rozwiązanie umowy. Rozstanie odbyło się w pokojowej atmosferze. „Klub życzy powodzenia zawodnikowi, który odznaczał się profesjonalizmem i pracowitością” – możemy przeczytać na oficjalnej stronie Džiugasa.
Ekipa z Telsz kontynuuje intensywne przygotowania do sezonu, natomiast Giordano Piffero, który ma także obywatelstwo włoskie, po ustabilizowaniu się sytuacji będzie musiał szukać nowego pracodawcy. W przeszłości reprezentował barwy m.in. młodzieżowych brazylijskich drużyn Sport Club Internacional, Vasco da Gama czy Juventude. W swoim piłkarskim CV może dopisać sobie także grę w seniorach Juventude czy portugalskim Beira-Mar.
fot. fcdziugas.lt







