Pierwszym europejskim klubem Brazylijczyka Maycona Moralesa został grający na drugim poziomie ligowym na Litwie Babrungas Płungiany. Golkiper jednak dość szybko się przystosował, a życie daleko od domu na Litwie mu się podoba, o czym opowiedział w poniższym wywiadzie.
Rafał Kobza: Jesteś z Brazylii. Jak trafiłeś do odległej Litwy?
Maycon Morales (Babrungas Płungiany): Tak, pochodzę z Brazylii. Przyjechałem na Litwę przez mojego agenta i asystenta trenera klubu, którzy uzgodnili mój przyjazd na Litwę.
Jaka była Twoja pierwsza myśl, kiedy przyszedł Twój agent i powiedział, że ma dla Ciebie propozycję gry w drugiej lidze litewskiej?
Dużo myślałem o mojej rodzinie, bo wiedziałem, że będziemy daleko, ale zrozumiałem też, że to świetna okazja, by zrobić pierwszy krok w europejskiej piłce nożnej. Od początku byłem szczęśliwy i zmotywowany tymi wiadomościami.

Gdzie grałeś wcześniej?
Zanim tu przyjechałem, grałem ze świetnymi brazylijskimi klubami, takimi jak Coritiba, Sinop i przewinąłem się przez kilka klubów, które również miały znaczenie dla mojego rozwoju jako profesjonalnego sportowca.
Jak się czujesz na Litwie?
Czuję się dobrze i cieszę się, że tu jestem. Jestem przyzwyczajony do litewskiej piłki nożnej i środowiska na boisku, jak i poza nim.
Jak oceniasz poziom sportowy w drugiej lidze litewskiej?
Poziom drugiej ligi jest dobry, wierzę, że ma jeszcze wiele miejsca do rozwoju. Odkąd są to rozgrywki, w których kluby traktują priorytetowo dawanie szans młodszym graczom, robi to dużą różnicę i jest bardzo dobre dla rozwoju piłki nożnej w kraju.
Jaki futbol grają Litwini w porównaniu z Brazylią? O wiele mniej techniczny, zgaduję? (śmiech)
Dokonując krótkiego porównania i analizy, widzę, że europejska piłka nożna liczy się bardzo z taktyką, na tą część kładziony jest duży nacisk. W Brazylii też dużo pracujemy nad częścią taktyczną, ale widzimy spotkania, w których talent i technika każdego gracza mogą mieć znaczenie. Brazylia to kuźnia wielkich światowych gwiazd, wierzę, że brazylijska piłka nożna jest dziś bardziej zaawansowana niż kiedyś. Ale litewski futbol bardzo się rozwija, dużo pracuje się nad stroną techniczną, fizyczną i taktyczną.
Wiem, że oprócz ciebie w drużynie Babrungasa jest jeszcze dwóch lub trzech Brazylijczyków. Czy jesteście dobrymi przyjaciółmi? Jakimi ludźmi są Litwini w porównaniu do Brazylijczyków?
Tak, oprócz mnie jest tu jeszcze trzech Brazylijczyków i jesteśmy świetnymi kolegami z pracy. Szybko się przystosowaliśmy, a chłopcy w klubie przywitali nas bardzo dobrze. Różnica może polegać na sposobie komunikacji. Litwini są bezpośredni i mają bardziej sztywne poczucie humoru. Brazylijczyk jest bardziej zabawowy i żartobliwy w niektórych sytuacjach.
Kto jest twoim najlepszym kolegą z drużyny?
Zawsze byłem bardzo zespołowym graczem, umiem swobodnie rozmawiać i zaprzyjaźniać się ze wszystkimi. Mogę powiedzieć, że nie mam najlepszego przyjaciela w grupie, ale bliżej mi do Brazylijczyków, ponieważ mówimy tym samym językiem, co znacznie ułatwia komunikację.
Mieszkasz w Płungianach? Jak się tam czujesz, jaki wygląda Twój typowy dzień?
Tak, mieszkam w Płungianach, dobrze się tu czuję, czasami spotykam fanów na ulicach i traktują mnie bardzo dobrze. Moje codzienne życie jest spokojne, zwykle chodzę na siłownię, a późnym popołudniem trenujemy na stadionie, więc dzień mija szybko.
To pierwszy sezon Babrungasa na tym poziomie ligowym. Jakie są wasze cele na drugą połowę sezonu? Czy jesteś zadowolony z aktualnych wyników?
Naszym celem jest zawsze zdobycie jak najwyższego miejsca w lidze, jesteśmy też w ćwierćfinale Pucharu Litwy, zawsze chcę walczyć o tytuły. Jestem zadowolony ze swoich dotychczasowych występów, chcę przejść na wyższy poziom i dalej rozwijać się jako zawodnik.
W ostatnim meczu pucharowym przeciwko Neptūnasowi zarówno strzeliłeś, jak i obroniłeś ostatni strzał w rzutach karnych. Czy była to jedna z najlepszych gier w Twojej karierze?
Tak! Dzięki Bogu udało mi się zagrać dobry mecz i wraz z kolegami z drużyny awansowaliśmy do ćwierćfinału. To zdecydowanie mecz, który na zawsze zapisze się w moim życiu.

Za czym najbardziej tęsknisz ze swojej ojczyzny?
Tęsknię za rodziną, przyjaciółmi i brazylijskim jedzeniem.
Czy znajomi i rodzina śledzą Twoje spotkania?
Tak, zawsze śledzą gdy są transmisje i oglądają.
Co umiesz powiedzieć po litewsku?
Potraię powiedzieć kilka liczb, komplementów, kilka słów podziękowania. Dla nas Brazylijczyków jest to trudny język, ale stopniowo uczę się i doskonalę.
obrazek wyróżniający: FK Babrungas







