Litwa po Białorusi, Czechach i Wyspach Owczych zostanie następnym krajem, gdzie na stadionach piłkarskich zobaczymy kibiców! Premier Saulius Skvernelis dał zielone światło aby od 1. czerwca na trybunach mogło przebywać do 300 widzów, zaś od 15. czerwca liczba ta może zwiększyć się do nawet 500!
Podstawowym warunkiem aby do tego doszło musi być stabilna sytuacja epidemiologiczna na terenie całego państwa. Jeżeli ta nagle uległaby pogorszeniu to wówczas absolutnie nie ma mowy o jakichkolwiek kibicach na stadionach. Póki co jednak niewiele wskazuje na to aby mógł wystąpić gwałtowny wzrost zachorowań, więc wygłodniali futbolu litewscy kibice z optymizmem mogą patrzeć w przyszłość. Swoje plany ogłosiła Sūduva Mariampol, która już w inauguracyjnym starciu po wymuszonej przerwie będzie mogła liczyć na doping części swoich kibiców!
Włodarze mistrza Litwy od razu zaznaczyli, że nie będą prowadzić sprzedaży biletów. 300 wejściówek otrzymają karnetowicze oraz klienci VIP. Klub musi zapewnić minimum metrowy odstęp pomiędzy fanami. Sūduva ma najwyższą frekwencję na ligowych spotkaniach na całej Litwie, w ostatnim sezonie nie zdarzało się aby na mecze zespołu przyszło mniej niż 500 widzów. Zatem nawet przy zwiększeniu dopuszczalnej liczby kibiców do 500 wielu sympatyków Sūduvy będzie jeszcze musiało poczekać nim wejdzie na stadion. Z kolei zaplanowane na 30. maja spotkania Żalgiris Wilno – Riteriai oraz Banga – FK Poniewież odbędą się jeszcze bez udziału publiczności.
fot. Vytautas Kuralavičius







