Na nich warto mieć oko: Renārs Varslavāns (1)

Choć w lidze łotewskiej ciężko jest znaleźć piłkarzy, którzy z marszu wyróżnialiby się przynajmniej w Polsce, to grają w niej zawodnicy, którzy bardzo dobrze rokują na przyszłość. Czy nazwiska z tego cyklu zbawią za kilka lat łotewską piłkę?

Reprezentant

Bohater premierowego odcinka to jeden z wielu zdolnych wychowanków akademii Metty, która należy do jednej z najlepszych szkółek w kraju i jest prawdziwą kuźnią talentów. 20-letni skrzydłowy Renārs Varslavāns jeszcze nie ruszył w świat, ale obecnie, obok Raimondsa Krollisa, jest jednym z najbardziej perspektywicznych zawodników spod znaku Metty. Najlepszym tego dowodem jest to, że w wieku zaledwie 15 lat zadebiutował już w Virslīdze, 4 lata później w reprezentacji Łotwy, a w tym sezonie ma odgrywać ważną rolę w ekipie mistrza kraju, RFS-ie Ryga.

Fot. LFF

Nadzieja

Piłkarzem RFS-u Ryga Varslavāns jest od końcówki stycznia 2020. Ktoś dostrzegł w nim potencjał i postanowił ściągnąć z Metty. Początki, co zrozumiałe, miał niemrawe. Jako 18-19 latek grał ogony, dopiero w końcówce sezonu 2020, kiedy ostatnie kolejki były wypaczone przez koronawirusa (drużyny były zdziesiątkowane przez pozytywne przypadki) wychodził w pierwszym składzie. Obserwując go wtedy w jednym z październikowych spotkań dostrzegłem zalążek przebojowości opierającej się na zwinności i szybkości. Warunki ku temu Renārs ma bardzo dobre – jest filigranowy, mierzy 174 centymetry, waży ledwie 64 kilo. 15 minut to jednak stanowczo za mało aby pokazać pełnię swoich możliwości.

Dziś Varslavāns jest już w zupełnie innym miejscu, a dyrektor RFS-u Ryga, legendarny Māris Verpakovskis, powiedział wprost, że klub wiąże z nim w tym roku duże nadzieje. Jest jasne, że nadszedł czas aby Renārs zaczął odgrywać w tym sezonie istotniejszą rolę niż dotychczas. I tak się dzieje. Rok temu 20-latek nie zawsze mógł liczyć na miejsce w składzie, często wchodził też z ławki. Teraz pojawił się w każdej z 3 kolejek Virslīgi, choć dwukrotnie jako rezerwowy.

Źródło: Przewodnik Kibica Lig Bałtyckich 2022

Atuty

Wiodący łotewski dziennikarz piłkarski Edmunds Novickis po części potwierdził to co napisałem wyżej, wskazując że szybkość to jeden z atutów Renārsa. Drugim plusem jest bardzo dobra technika i ogólne indywidualne operowanie piłką. Novickis wyróżnił tu w szczególności przejmowanie inicjatywy w ofensywie, pojedynki 1 na 1, czy nawet 1 na 2. Jak na warunki łotewskie jest to uzdolniony technicznie gracz. Mój rozmówca sądzi, że RFS jest dla niego bardzo dobrym miejscem do rozwoju i przede wszystkim nauki. To zespół grający dynamiczną piłkę, kształci także Varslavānsa pod względem dyscypliny taktycznej: gry w obronie, gry bez piłki. Tak aby 20-latek miał możliwość stania się zawodnikiem kompletnym, aby potrafił dosłownie wszystko.

W kontekście reprezentacji Łotwy można powiedzieć, że ma dobre wejście, tak stwierdził Novickis. Przede wszystkim za Renārsem stoi duży potencjał aby w przyszłości stać się jednym z liderów łotewskiej piłki, i mowa tu nie tylko o narodowej kadrze, ale również o karierze klubowej. To gracz, który ciągle się rozwija, i ma bardzo duże możliwości aby zostać bardzo dobrym piłkarzem, w dużo lepszych rozgrywkach niż Virslīga.

Minusy

Pierwszym aspektem po stronie mankamentów, jeżeli w ogóle można to tak nazwać, jest brak pewnej stabilności. Renārs nie jest zawodnikiem, który byłby gotów wyjść i grać w każdym meczu pokazując maksymalnie wysoki poziom. To jednak jest typowa przypadłość młodych piłkarzy na Łotwie wynikająca z wypracowania pewnych schematów podczas gry na poziomie juniorskim, i trudno w sumie wytykać to jako wadę, gdyż dotyczy ona wszystkich. Z tego też powodu na razie trener Viktors Morozs nie wystawia go w każdym spotkaniu od pierwszych minut, nie opiera na nim gry. Wszystko przyjdzie z wiekiem. Najlepszym na to dowodem jest fakt, że co roku Varslavāns dostaje coraz więcej minut i ma okazję dalej iść naprzód.

To co wymieniłem wcześniej jako zaletę, czyli filigranowość, jest też jednocześnie pewną wadą, na co zwraca uwagę Novickis. Oczywiście sam zawodnik nie ma żadnego wpływu na to, że jego wzrost zatrzymał się na poziomie 174 centymetrów, natomiast warunki fizyczne odgrywają dziś w futbolu dużą rolę, a w szczególności w takich rozgrywkach jak liga łotewska, gdzie fizyczność jest ważnym aspektem. W wieloletniej perspektywie dla Renārsa byłoby więc z korzyścią gdyby popracował nieco nad swoją sylwetką.

Trzecim minusem jest fakt, że w tak młodym wieku Varslavāns ma za sobą kilka większych kontuzji i związanych z nimi rehabilitacji, ogólnie dużo czasu przeznaczonego na rekonwalescencję. Tym samym odbija się to też na tym, że po urazie był stopniowo wprowadzany do gry i stracił wiele okazji do występów w pierwszym składzie. „A im szybciej osiągnie barierę stu meczów w Virslīdze w podstawowym składzie, tym lepiej” – zauważa Novickis.

Międzynarodowe doświadczenie

Podczas swojej kariery Varslavāns reprezentował jak dotąd barwy dwóch łotewskich klubów: Metty i RFS-u. Wydawałoby się więc, że jedyną styczność z zagranicą miał jedynie podczas zgrupowań młodzieżówek czy w europejskich pucharach. Mało kto jednak wie i pamięta, że 20-latek gościł w dwóch wielkich piłkarsko krajach!

W wieku 16 lat jako piłkarz Metty Varslavāns wyjechał na tygodniowe testy do akademii Manchesteru United. We wrześniu 2017 brał udział w treningach drużyn U16 i U18, wziął także udział w meczu przeciwko akademii Liverpoolu. Potem wrócił na Łotwę.

Fot. Metta

Z kolei pod koniec lipca 2018 roku Renārs razem z Kristersem Tobersem (wówczas zawodnik FK Liepāji) udał się na również tygodniowe testy do hiszpańskiego CD Leganes.

Fot. Baltic Sports Agency

Kristers Tobers opowiedział mi, że niewiele pamięta z epizodu w Hiszpanii. „To były klasyczne testy, zagraliśmy chyba ze dwa mecze. Trenowaliśmy na sztucznej nawierzchni, było bardzo gorąco” – to jedyne wspomnienia Tobersa, który na koniec dodał, że nie było tam niczego szczególnego i nie ma w sumie za bardzo o czym opowiadać.

Tobersowi jak wiadomo Łotwę udało się opuścić w 2020 roku i gra w Polsce, w barwach Lechii Gdańsk. Varslavāns też ma duże szanse na to aby zainteresował się nim zagraniczny klub, oraz przede wszystkim na to, żeby zostać jednym z czołowych łotewskich piłkarzy. Kluczem będzie uniknięcie poważniejszych kontuzji, które zabierają bezcenny czas, oraz to na ile Varslavānsowi uda się zostać piłkarzem kompletnym. Potencjał jest, teraz pora go wykorzystać! Być może prorocze okażą się słowa Mārisa Verpakovskisa, że ten rok będzie punktem zwrotnym w karierze Renārsa.

Fot. Nora Krevņeva-Baibakova

5 1 głos
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie