Najważniejsze fakty o klubie Riga FC

Już w czwartek spotkanie Piasta Gliwice z Rigą FC w ramach eliminacji do Ligi Europy. Warto przypomnieć kilka najważniejszych informacji o Łotyszach, gdyż często w sieci można natknąć się na nie do końca prawdziwe fakty. Oto co warto wiedzieć o przeciwniku Piasta!

1. Riga FC nie zajęła miejsca upadłego Skonto.

Obydwa kluby nie mają ze sobą nic wspólnego. Riga powstała w 2014 roku, kiedy słynne Skonto jeszcze istniało. Wielokrotny mistrz Łotwy swój żywot zakończył w 2016 roku, gdy dograli sezon w 1. Līdze, na drugim szczeblu rozgrywek. Nie ma więc mowy o odstąpieniu licencji na najwyższą klasę rozgrywkową, tą Riga FC uzyskała zresztą od innego ryskiego klubu – Caramba/Dinamo. W ten sposób czwartkowy rywal Piasta ominął grę na zapleczu najwyższej ligi łotewskiej.

2. Riga FC, FC Riga, ale nie FK Rīga!

W tym wypadku łatwo o pomyłkę dwóch klubów, różniących się dwoma niewielkimi szczegółami. Nie próbujmy spolszczać nazwy, gdyż prowadzi to do mylnego nazewnictwa. FK Rīga to klub, który w wyniku problemów finansowych rozwiązany został w 2008 roku. Przeciwnik mistrza Polski posiada w nazwie „FC” zamiast „FK”, dodatkowo zapis miasta „Riga” nie posiada łotewskiego długiego i – czyli „ī”. Zatem Riga FC jest osobnym klubem, zaś FK Rīga od ponad 10 lat nie jest obecny na piłkarskiej mapie.

3. Finansowa czołówka ligi

Najatrakcyjniejsze kontrakty w całej lidze łotewskiej mogą zaoferować 2 kluby: Riga FC i RFS Ryga. Średnie zarobki w Virslīdze na kolana nie powalają, to kwota w granicach 2,5 – 3 tysiące euro miesięcznie. Obydwa wspomniane kluby są w stanie oferować więcej, tu mowa już o ponad 5 tysiącach euro. Krążyły również plotki, że wypożyczony do RFS-u z Jablonca Dāvis Ikaunieks zarabia nawet 10 tysięcy, lecz nie są to oficjalne i potwierdzone informacje. Tak czy owak pod względem możliwości finansowych Riga i RFS nie mają sobie równych na Łotwie. To z reguły tam trafiają łotewscy piłkarze wracający z zagranicznych wojaży.

4. Stadion Skonto nie służy już reprezentacji Łotwy

Po Skonto Ryga na stadionie pozostały tylko nazwa i pamiątkowa gablota. Kilka lat temu obiekt przeszedł remont – wymienione zostały krzesełka, a uformowany z nich napis „Skonto FC” zastąpiony został „Riga FC”. Zrezygnowano także z dostawianej trybuny za jedną z bramek. Do momentu zakończenia remontu stadionu Daugava w Rydze, to właśnie ten obiekt służył także i narodowej kadrze. W drugiej połowie 2018 roku reprezentacja przeniosła się na Daugavę, a Skonto służy już wyłącznie Ridze FC. Niedawno wymieniana była murawa, więc Piastowi powinno się na niej dobrze grać.

5. Kibicowsko dla Polaków nic ciekawego

Kibice upadłego Skonto nie wspierają Rigi. Fani mistrza Łotwy zbierają się na osobnym sektorze, ubrani w klubowe barwy zawsze mają ze sobą bęben, często też niewielkie flagi. Liczbowo nie wygląda to jednak imponująco, nawet na meczu z Dundalk w młynie nie zebrała się większa grupa. Zazwyczaj jest to ok. 20 osób. Repertuar okrzyków i przyśpiewek jest dość ograniczony i prosty. Aktywnie dopingują, ale nie odpalają pirotechniki, jako kibice nie mają chyba nawet nazwy swojej grupy. Patrząc przez pryzmat polskiej kultury kibicowskiej – dla Piasta nie będzie to ciekawy wyjazd.

6. Wysoki poziom przygotowań

Ekipa mistrza Łotwy do trwającego sezonu podeszła bardzo poważnie. Kamil Biliński i spółka na początku roku przygotowywali się najpierw w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, potem na Cyprze. Warunki były naprawdę fantastyczne, i takie coś już może zrobić na polskich fanach wrażenie.

7. Transfery na linii Cypr – Łotwa

Riga FC i cypryjski Pafos mają tego samego właściciela. Nic zatem dziwnego, że często przerzuca on piłkarzy na wypożyczenia między obydwoma zespołami. Najlepsi Łotysze mogą sprawdzić się w silniejszej lidze cypryjskiej, zaś ci z Cypru zdobyć na Łotwie nowe doświadczenia i stanowić duże wzmocnienie dla łotewskiego zespołu. W ten oto sposób na Cyprze występowali choćby dobrze nam znani Deniss Rakels, czy Vladislavs Gabovs.

8. Ulubiona formacja trenera

4-5-1 ze skrzydłowymi to najczęściej wykorzystywane ustawienie przez trenera Koņevsa. Należy się spodziewać, że najpewniej właśnie tak wyjdą też przeciwko Piastowi, gdyż ten układ szkoleniowiec Rigi stosuje w lidze i pucharach. Warto dodać, że na obydwa mecze z Dundalk, Koņevs wystawił dwie identyczne jedenastki. Jeżeli Riga ponownie wyjdzie formacją 4-5-1, to najprawdopodobniej nie zobaczymy Kamila Bilińskiego od pierwszej minuty.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie