Przed nami II runda kwalifikacji Ligi Europy, w której wystąpią 3 łotewskie kluby. Niestety nie gra już RFS, który przegrał mecz w dramatycznych okolicznościach 0:2 z Olimpią Ljubljana (pierwszy mecz na wyjeździe 3:2 dla RFS-u).
Autor: Szymon Góralski
FK Ventspils zagra z maltańskim zespołem Gzira, który sprawił największą niespodziankę we wszystkich meczach rewanżowych poprzedniej rundy, ogrywając Hajduk Split z Chorwacji. Myślę, że szanse zespołu znad Bałtyku są duże. Bardzo ważne będzie pierwsze spotkanie, w którym żółto-niebiescy nie mogą stracić gola by myśleć realnie o awansie do kolejnej rundy. W poprzednim etapie, w rewanżu zespół trenera Kļosovsa po nie najlepszej grze przegrał z albańską Teutą 1:0. Dzięki zaliczce z pierwszego spotkania spokojnie awansował do kolejnej rundy. Na pewno trzeba też poprawić skuteczność z ostatniego meczu ligowego z Valmierą (2:2), gdzie mieli stuprocentowe sytuacje do zdobycia gola, których nie potrafili wykorzystać.
FK Liepaja uważam, że sprawiła małą niespodziankę i wyeliminowała Dinamo Mińsk remisując u siebie 1:1 oraz wygrywając na wyjeździe 2:1. Kolejnym rywałem drużyny Starkovsa będzie szwedzki IFK Norkoping, który w swojej lidze po 17 rozegranych spotkaniach zajmuje 7. miejsce. W poprzedniej rundzie bez większych problemów wyeliminowali rywala z Irlandii – St. Patrick wygrywając na wyjeździe 2:0 oraz u siebie 2:1. Najskuteczniejszym piłkarzem rywala Liepaji jest Jordan Larsson, który w lidze szwedzkiej w 16 meczach strzelił 11 bramek a w rewanżowym meczu I rundy otworzył wynik spotkania. Drużyna FK Liepaja spisuje się przeciętnie w swojej lidze zajmując 6 miejsce. Ostatni mecz w lidze to bezbramkowy remis z FK Jelgava.
Ostatnim zespołem opisanym przeze mnie będzie Riga FC, który zmierzy się z Mistrzem Polski Piastem Gliwice. Oba zespoły po zaciętych pojedynkach odpadły z rywalizacji o Champions League już w I rundzie ich eliminacji. Tym samym na tzw. ścieżce mistrzowskiej zagrają w II rundzie eliminacji Ligi Europy. Zespół posiada w swoim składzie wielu zawodników z różnych krajów. Ostatnio przyszło dwóch ciekawych zawodników ogranych w ligach nie tylko lepszych niż łotewska ale i polska. Lewy obrońca Georgios Valerianos przybył z greckiego Arisu Saloniki. Zdażył również zadebiutować w reprezentacji narodowej. Był również powołany na mecze w ramach eliminacji Mistrzostw Europy 2020. W pierwszym swoim oficjalnym meczu zaliczył dwie asysty przy 2 i 4 bramce. Przyszedł do zespołu również Vyacheslav Sharpar – środkowy pomocnik z Vorskły Połtawa. To on strzałem z dystansu otworzył wynik ostatniego meczu ligowego. Obydwaj piłkarze trafili również do 11stki 22 kolejki Virsligi. Oczywiście wśród tych wielu nacji jest również Polak Kamil Biliński. Jednak w meczach z Dundalk na 210 możliwych minut nie zaliczył ani jednej. Polak ostatnio w Pucharze Łotwy i lidze jest skuteczny jednak na tą chwilę przegrywa rywalizację na pozycji numer 9 z Romanem Debelko. Z ważnych informacji należy wiedzieć, że w Gliwicach nie wystąpi podstawowy środkowy obrońca z Albanii Herdi Prenga, którego zastąpi ktoś z dwójki Kurakins lub Stuglis. Łotewska Virsliga liczy 9 zespołów i między meczami z Piastem ekipa trenera Konevsa pauzuje. Faworytem mimo wszystko są Gliwiczanie. Zespół, który posiada przebojowych zawodników typu Joel Valencia, Jorge Felix czy też Gerard Badia. Problemem może być pozycja napastnika bo w pełni sił nie są Piotr Parzyszek oraz Dani Aquino.
Nie wiem czego spodziewają się łotewscy kibice po swoich drużynach ale gdybym miał zgadywać, to awans do kolejnej rundy dwóch zespołów byłby sukcesem. Początek meczów dzisiaj, 25 lipca. Poniżej rozpiska.
FK Venstpils – Gzira godz 16:45
IFK Norkoping – FK Liepaja godz 20:00
Piast Gliwice – Riga FC godz 20:00







