Nie do zatrzymania

Imponujący sezon RFS-u trwa dalej. Zespół jest o zaledwie 1 punkt od obrony mistrzostwa, z dobrej strony pokazuje się w Lidze Europy a wczoraj rezerwowym składem zdobył swój trzeci w historii Puchar Łotwy!

Warto jednak wspomnieć, że rywale, drużyna Audy, także nie wyszli w do końca optymalnym składzie. Jeszcze niedawno (Auda 4 dni wcześniej, RFS 2 dni) obydwa zespoły rozgrywały swoje ligowe spotkania i właśnie tam wystawili silniejsze jedenastki. Aby rozsądnie gospodarować siłami, zwłaszcza w przypadku mistrzów Łotwy, należało wprowadzić pewne rotacje.

W pierwszej fazie meczu wydawało się, że rezerwowi RFS-u nie podołają zadaniu i że po prostu nie da się pogodzić jednocześnie walki na tylu frontach. W 18 minut Auda strzeliła 3 bramki, z czego jedną anulował jednak VAR. Ostetecznie jeszcze przed przerwą RFS złapał kontakt i piłkarze do szatni zeszli przy wyniku 2-1 dla Audy.

Taki rezultat mimo wzmożonych ataków RFS-u utrzymywał się dość długo bo do 84. minuty. Wówczas stan meczu wyrównał Daniels Balodis. Co ciekawe, oznaczało to, że obydwie bramki dla RFS-u padły po golach obrońców. Wcześniej do siatki trafił bowiem Mārcis Ošs. Dla Audy strzelali z kolei Bruno Tavares i Mor Talla Gaye, czyli obcokrajowcy.

Wynik 2-2 oznaczał dogrywkę, w której bramki strzelał już tylko RFS. Najpierw w 109. minucie trafił Rostand Ndjiki, a w doliczonym czasie drugiej połowy Audę wszelkich złudzeń pozbawił Stefan Panić ustalając rezultat na 4-2. Tym samym Ndjiki okazał się jedynym z piłkarzy RFS-u, który strzelił gola i nie był związany z formacją obronną. Panić to dominalny defensywny pomocnik.

Tym samym RFS triumfował w tych rozgrywkach po raz trzeci. Wcześniej trofeum pucharu Łotwy wywalczył w latach 2019 i 2021.

fot. FK RFS

5 1 głos
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie