Bardzo niespodziewanie potoczyły się losy Ņikity Kovaļonoksa. Po odejściu zimą ze Stomilu Olsztyn łotewski napastnik pozostawał kilka miesięcy bez klubu, aż odnalazł się… w Gibraltarze!
Sam kierunek wydaje się bardzo zaskakujący, nie tylko ze względu na pewną „egzotykę”, ale przede wszystkim na fakt, że Kovaļonoks jeszcze niedawno został zarejestrowany w bazie łotewskiej federacji jako zawodnik Dinama Rīga! O fakcie rozmów z piłkarzem informował sam prezes klubu, Jānis Apse, który 21. czerwca w rozmowie z łotewską federacją stwierdził: „Jutro jeszcze odbędą się rozmowy w sprawie dołączenia Ņikity Kovaļonoksa”. Kilka dni potem zawodnik na swoim Instagramie opublikował nagranie z Victoria Stadium w Gibraltarze, ale nikt wówczas nie przypuszczał, że Kovaļonoks tam zagra.
Łotysz podpisał roczny kontrakt z mistrzem tamtejszej ligi, Lincoln Red Imps. Okazja do debiutu już jutro, i to na dodatek w europejskich pucharach! O 19:30 zespół Kovaļonoksa podejmie luksemburską Folę Esch.
26-latek ma szansę zostać drugim w historii Łotyszem, który zagra w gibraltarskiej National League. Pierwszym był Ivans Gluško, który w sezonie 16/17 rozegrał 15 ligowych gier w barwach Lynx FC.
fot. Lincoln Red Imps








O proszę ciekawe ale, że mi umknela ta informacja mimo dosyć czestego siedzenia na transfermarkcie i podobnych stronach 😅 Dużo zależy od formy Foli, ale Lincoln już zaskakiwał i stać ich chociażby na remis w Luksemburgu
Tam było bardzo dużo nagłych zwrotów akcji 😀